O czym chcesz poczytać na blogach?

Pachnidło

Wykredowana

Odpowiedz


  • Beatrix

    8 Październik 2010

    “Terapia” jest rewelacyjna.

    Odpowiedz

  • Floss

    8 Październik 2010

    Same ciekawe pozycję, już nie mogę się doczekać recenzji, a najbardziej “Królów przeklętych”. Obiecaj, że już jutro, a najlepiej dzisiaj wkleisz ? :))

    Odpowiedz

  • wafelek

    8 Październik 2010

    kurcze bardzo chce przeczytac “Królów przeklętych” dużo dobrego słyszałam o samej ekranizacji, a wiadomo, że książka zawsze jest lepsza :)
    czytałam “Pachnidło”, to jedna z moich ulubionych książek, mam nadzieję, że ci się spodoba :)

    .

  • moje-lektury blog

    Wyszedł z siebie. Krzyknął na służbę, kazał przynieść wachlarze i przenośne wentylatory, a podczas gdy lokaje rozbiegli się spełnić jego rozkazy, przyklęknął przy Grenouille’u, wachlował go pachnącą fiołkami chusteczką i zaklinał, wprost błagał, by Grenouille zechciał, na miłość Boską, podnieść się, na miłość Boską nie oddawać teraz ducha, tylko zaczekać z tym, jeśli łaska, do pojutrza, gdyż w przeciwnym razie byt teorii fluidu letalnego jest poważnie zagrożony.
    Grenouille rzucał się i wił, charkał, stękał, rękami oganiał się od chusteczki, wreszcie w nader dramatyczny sposób zsunął się z kanapki i poczołgał w najbardziej odległy kąt pokoju.
    - Tylko nie to pachnidło! - wychrypiał jak gdyby ostatkiem sił. - Tylko nie to pachnidło! To mnie zabije!
    I dopiero gdy Taillade-Espinasse wyrzucił chustkę przez okno, a surdut, również woniejący fiołkami, do drugiego pokoju, Grenouille wytłumił ostre objawy ataku i stopniowo uspokajającym się głosem wyjawił, iż jako perfumiarz zawodowo ma wrażliwe powonienie i zawsze, a już zwłaszcza teraz, w okresie rekonwalescencji, reaguje gwałtownie na niektóre zapachy. Okoliczność, że działa na niego tak silnie woń fiołków, skądinąd sympatycznych kwiatków, może wytłumaczyć sobie tylko w ten sposób, że perfumy markiza zawierają sporą dozę ekstraktu korzenia fiołkowego, który z racji swego podziemnego pochodzenia ma.

    - bloog.pl

    komentarze (9) | dodaj komentarz

    Najciekawsze opisy literackie: zapach kobiety

    piątek, 18 maja 2007 21:03

    Jej pot pachniał tak świeżo jak morska bryza, przetłuszczone włosy tak słodko jak oliwa tłoczona z orzechów, jej płeć jak bukiet lilii wodnych, skóra jak kwiat moreli..., a połączenie wszystkich tych składników dawało w sumie pachnidło tak bogate, tak wyważone, tak urzekające, że wszystko, co Grenouille zdążył do tej pory w tej dziedzinie poznać, wszystkie konstrukcje zapachowe, jakie dla zabawy stworzył w swej wyobraźni, nagle stały się wprost niedorzeczne.

    Setki tysięcy zapachów zdawały się nic niewarte wobec tego jednego. Ten zapach był wyższą zasadą, wedle której należało uporządkować wszystkie pozostałe. Był czystym pięknem.

     

    Grenouille pojmował jasno, że jeżeli nie posiądzie tego zapachu, życie jego utraci wszelki sens. Musi poznać go w najmniejszych szczegółach, aż po ostatnią najdrobniejszą niteczkę. Zwykłe ogólne.

    zotffik

    Jego "domku".
    I po tych 7 latach, wyalienowany do granic możliwości, postanowił wrócić do ludzi, ale nie dlatego, że czuł się samotny, tylko dlatego, że nawiedzał go koszmar, koszmar zwizany z brakiem swojego zapachu.
    Kiedy dotarł to pierwszego napotkanego miasta, opowiedział historję o porwaniu i uwięzieniu w jaskini. Wszyscy uwieżyli, a nim zajął się pewnien profesor, który wymyślił sposób, na leczenia fluidum letale...
    Profesorek ten wygląda w tym fragmencie na lekko stukniętego, ale ludzie się z nim liczyli, bo był jednym z bogatszych ludzi w mieście.

    A co działo się dalej... Jak przeczytacie to się dowiecie ;)

    komentarze [0]

    Pachnidło...
    Kiedy: piątek, 23 lutego 2007 o 13:03:56

    Wiecie, co jak byłam na ferie u babci przeczytałam najlepszą książke w moim życiu... Nie pomijając "Alchemika" autorstwa Paolo Coelho... Jest to książka zatytułaowana "Pachnidło", a autor tej właśnie książki Patrick Suskind, napisał to w taki sposób, że aż dech zapiera w piersiach... Po raz pierwszy w życiu tak pragnęłam przeczytać książkę... Gorąco ją polecam, a tym czasem umieszczam pierwszy z czterech moich ulubionych fragmwntów tej książki...

    ------------------------------------------

    "Tak! To było jego królestwo! Niezrównanwgo Grenouille'a! Przez niego, niezrównanego.

    ozzyfeusz.blog

    Nawet dalej!!

    skomentuj (1)

    Kino 2007-02-06 23:21:40

    Byłem w kinie. Elka mnie wyciągnęła, bym zaznał troszku kultury. No to poszliśmy na "Pachnidło".
    Oto moje wrażenia (zaznaczam, że nie czytałem książki): EEEEeee, tam!!
    Takie och-ach wokół tego, a to lekko przydługi (nie to co "Władca Pierdzieli... Pierścieni", ale i tak odczuwalnie) historyczny fresk z Tedem Bundy interesu perfumeryjnego.
    Jeśli chodziło o perfumy, nie czułem nic (dosłownie i w przenoścni), jeśli o zabójstwa, to jakoś mnie nie przekonali, że trzeba chłopakowi wybić stawy...
    Film mnie nie ogrzał, ani nie zaziębił, ot, wywietrzałe pachnidło...

    skomentuj (0)

    Pierwsza płatna praca!!! 2007-02-08 15:58:49

    Dziś byłem w Pałacu Prymasowskim, w studiu Radia Eska na nagraniu do reklamy. Niby reklama Coca-Coli, a ja się wykłócam z babcią o X-Boxa:D
    Tata siedzaił obok w dziupli, wspierał mnie i doradzał, a ja starałem się wypełniać jego rady i polecenia, jak również słuchałem reżysera nagrania.
    Trzy zdania, każde powtórzone ok. 3 razy (z trzecim się najwięcej męczyłem, bo się miałem niby-wkurzyć, a z tym był problem - tata nawet zaczął stosować rękoczyny wobec mnie;D)
    Bardzo mi się spodobało w studiu. Luźna atmosfera, cierpliwość i.