O czym chcesz poczytać na blogach?

Owidiusz

adani.blog

Szczypac i wogole
ninka (20:48)
tak,to ona dolna
Janko (20:48)
tez mialem lola jak to czytalem
ninka (20:48)
albo,ze ona sie nie chce kochac jak gryzie i kopie
Janko (20:48)
hahhhihihihh....
ninka (20:48)
no jaaaa
ninka (20:48)
kurcze
Janko (20:48)
co?
ninka (20:48)
myslalam,ze to cos powazniejszego bedzie
Janko (20:48)
kazdy tak mysli
ninka (20:48)
ale normalnie
ninka (20:48)
myslalam,ze padne ze smiechu
Janko (20:48)
dlatego maslo kto to czyta
Janko (20:49)
a tam przeciez
ninka (20:49)
a jak zobaczylam te wstawki owidiusza
Janko (20:49)
takie urocze fragmenty
ninka (20:49)
to juz wogole
Janko (20:49)
a jeszcze jak sie czyta takie cos co ma cytaty z Owidiusza to wogole
ninka (20:49)
albo zenona z kition
Janko (20:49)
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Janko (20:49)
::::
ninka (20:49)
ej
ninka (20:49)
masakra
Janko (20:49)
hahahahaahahahahahahaahaha
Janko (20:49)
aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Janko (20:49)

ninka (20:49)
hheeeeeeeeeehehheehe
ninka (20:49)
:
ninka (20:49)
Janek
Janko (20:49)
jeeeeeeeeeeejoooooooooD
ninka (20:49)

run into the Wilderness


Płomień jasny ogromny zwęglił żółte usta wonnych kwiatów. Tańczy z wiatrem po wzgórzach i śpiewa
   Kocham
      Kocham
         Kochamy


piątek, 11 lipica 2008


ain't no sunshine

Owidiuszu, nie byłbyś ze mnie zadowolony.
Mój Kraków jest pusty, żarzy się jednym uśmiechem lampy ulicznej i świeczki żyjącej dniem wczorajszym. Mały płomyku, marna papugo mojego serca, do czego tak się śmiejesz? Ogrzejesz li jedynie dwie dłonie.
Owidiuszu, moje ars amandi upadło. Lato odjechało pociągiem na północ, zostawiło lampkę zimnego wina. A to choćby się starało z pełną mocą rubinowej barwy, to woda i tylko woda. Krew odpłynęła wykrzyczana z ostatnim życzeniem. Bełkoty wódki ni westchnienia młodego, żałosnego barda nie zawrócą kolei żelaznych.
Mała czarownico, kiedy znów wzlecisz w te słabe ramiona? Dasz się palić w moich oczach? Ile razy odrodzisz się w tangu ust i palców? Czy spalisz wreszcie wiecznie doszczętnie mnie?
Owidiuszu, gdzie była twoja rada na tęsknotę i obłęd?


poniedziałek, 7 lipica 2008


nie dla.

I can see your face

Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Komentarze (7), Dodaj

Miłostki.

piątek, 6.kwietnia.2007, 15:56
Uwielbiam jak całujesz mnie po nagich ramionach.
I zasypujesz płatkami herbacianych róż.


Mam swoją czerwoną herbatkę. I krzywe spojrzenie na świat. Wypatruję gdzieś za oknem wiosny. Skubana uciekła!
Coś, gdzieś tam prześwituje przez chmury.

Chyba wrócę do Owidiusza. On nie ucieka. On zagościł się w duszy. Dawno, dawno temu...
Zupełnie jak Ty.
Tylko że Owidiusz nie pracuje. Ty tak.
I Owidiusz nie zostanie moim mężem. A Ty.. TAK! [za 120 dni!]

I będę deklamowała Ci Gałczyńskiego wraz z de Sadem. Na zmianę. Pomiędzy przerwą na oddech.
Pomiędzy przerwą na sen przyniosę Ci czarnej kawy. Ze śmietanką.

I będę się uśmiechać.
I tak - uwielbiam Ci marudzić zaspanym oddechem w zapach Twojego ramienia. Szczególnie jak zasypiam z tęsknoty.

Bo ja naprawdę uwielbiam jak całujesz mnie po nagich ramionach...

Na skórze moich warg, poszukaj swojego dotyku.. - Onet.pl Blog

08 kwietnia 2006
Dziewczyna z kości słoniowej vol.II

Dziewczyna z kości słoniowej…

Zdecydowałam się, przybliżyć waszym sercą , tę niesamowitą postać której przed wiekami poeci i lirycy oddawali hołd z powodu uroku jej ‘narodzin’ ;

Bram i granic jakie człowiek wstanie jest pokonać i przejść by chociaż na krótkie chwile i momenty potrzymać w ramionach czujące ciało. Ja tę historię , przedstawię w bagatelnym skrócie ; Nie oddając zapewne, sentencji jaką wprowadził Owidiusz w swych ‘ Metamorfozach ‘ opisując historię spośród wielu innych ;

Pigmaliona i Galatei. Wyśmienity rzeźbiarz, obarczony niesmakiem do kobiet ; Postanawia rzeźbić tę jedną jedyną.

Z największym kunsztem, z białej kości słoniowej powstaje nadludzko piękna istota. Z pozoru historia, wydaje się nie mieć szczęśliwego zakończenia, gdyż Pigmalion z dnia na dzień z chwili na chwilę coraz bardziej kocha swoją nieśmiałą a jakże ‘ zimną ‘ wybrankę serca. I tutaj następuje, bardzo ciekawy przełom ;

W zależności od wiary i nie wiary rzymskich mitów i opowieści Owidiusza. Pigmalion, przystępując z obfitym.

Sirius_Black

® Wszyscy pragniemy być szczęśliwi. /Cyceron/

 

-Bene bonis, male malis® Dobrze powinno dziać się dobrym, źle złym. /Cyceron/

 

-Cura fugit multo diluiturque mero® Troska znika i rozpuszcza się w winie. /Owidiusz/

Moonlight Catches the Look of the Werewolf... - WEREWOLF THEORY im. Remusa Johna Lupina


Często duchy z grobowych wywoływał ciemnic.
¹

Herodot natomiast donosił: Wygląda na to, że Neurowie są czarnoksiężnikami, jeśli ufać, że Scytowie i Grecy osiedlili się w Scytii; bowiem każdy Neur przemienia się raz w roku w wilka i pozostaje w ten sposób zmieniony przez kilka dni, po których przybiera swój dawny kształt. (Lib. iv. c. 105)
Tak samo Pomponiusz Mela (Lib. ii. c. 1): Dla każdego Neura wyznaczony jest czas, kiedy może się zmienić, jeśli chce, w wilka, a potem powrócić do swojej dawnej postaci.
Jednak tą najbardziej niesamowitą opowieścią spośród starożytnych dzieł jest owa przytoczona przez Owidiusza w jego Metamorfozach, mówiąca o Likaonie – królu Arkadii, który, goszcząc pewnego dnia Jowisza, postawił przed nim danie z ludzkiego ciała, by sprawdzić, czy rzeczywiście jest on wszechwiedzący. Za karę bóg przemienił go w wilka:

Likaon przerażony ucieka, wyje wypadłszy na ciche pola, próżno pragnie przemówić, z pyska toczy pianę i tak jak zawsze dyszał żądzą zbrodni, dziś rzuca się na bydło, widok krwi go cieszy. Szaty w sierść się zmieniły, ramiona w łapy. Powstał wilk, ale w nowym kształcie dawne cechy pozostały ta sama szedziwość włosów, okrutność pyska, tak samo płoną oczy. ²

Pliniusz.