O czym chcesz poczytać na blogach?

Oświecenie

welcome lazy day...

Nawiasem :)
2002-05-24
skomentuj (0)




hepi jestem ;P
I była u mnie Misia, i weszłyśmy na różne fajne strony, blog kolegi, endo też, rozwiązywałyśmy krzyżówkę i wogóle i wogóle... :D Hepi jestem ;P
2002-05-24
skomentuj (0)




pragnienie makabry zaspokojone...
Pragnienie makabry zostało zaspokojone. Ciemnoczerwona krew na mojej dłoni. Intensywny zapach żelaza. Obłędna rozkosz.
Przepraszam.
Nie było bólu, lecz może być niesmak.
Ja musiałam to napisać.
Przepraszam...
2002-05-24
skomentuj (0)




SOAD - nagłe oświecenie
Takie ono pisze na płytce leżącej tu, na biurku, pośród książek, dyskietek, patyczków kosmetycznych, innych płyt, obok myszki, stosu monet, kilku długopisów, garści papierów, jakiś kropli do oczu... Spokojnie, to tylko komputerowe biurko mojego Brata :D
Właśnie zrozumiałam, czym jest to "SOAD". Najpierw (przez kilka tygodni ;)) kombinowałam: może miało być "SQAD"?
Ale nie. Dziś przyszło oświecenie. Akurat słuchałam mojego bloga (jak to idiotycznie brzmi) i zastanawiałam się, czy nie puścić jakiegoś songu System Of A Down... No właśnie. SOAD to System Of A Down! Jaka ja mądra jestem :D
2002-05-24
skomentuj (0)




Wieczorne.

glebiazycia.wordpress.com

„oświecenie”? Jest to umiejętność nie poddawania się zmianom w naszym ciele, odcięcie się od niego. Bycie panem ciała, a nie jego sługą. Bycia uprzejmym i miłym, kochającym, kiedy nasz mózg odpali na słowa „Ty debilu” kotwicę w postaci wyprodukowania kortyzolu, który daje nam „nerwa”, przyśpieszenia bicia serca, kurczu mięśni w rękach i nogach, wydzielenia się łez. Może to przypominać coś w rodzaju: „wkurzył mnie, moje ciało reaguje, czuję to. Mam ochotę mu odburknąć, nie odburknę bo to poniesie całą lawinę kłótni… Chwila, ja go kocham. Jestem wkurzona, ale umiem mysleć i nie zrobię tego, do czego chcą się porywać moje mięśnie i moje neurony.”

A może to nie jest oświecenie tylko ćwiczenie mięśnia świadomości ? Czuję inaczej, że to o to chodzi, ale czucia niestety nie przełoży się na pismo. Dlatego tak ciężko jest zrozumieć i zastosować książkowe rady wielkich filozofow. Bo „te rzeczy” nie są na umysł, lecz na serce. A serce nie potrafi mówić, ani ubierać niczego w słowa, a tym bardziej rozumieć liter, słów. Serce nie rozumie. Wszystko jest poza ciałem, poza umysłem.

Jak stworzyliśmy nasz charakter?

Tu będzie prościej wytłumaczyć mysl która mnie ogarnęła.  Mówi się, że to wydarzenia jakie nas spotkały wytworzyły nasz charakter. Jesteśmy sumą tego, co nas spotkało. A ja powiem: nie prawda. Nasz charakter wytworzył.

projektedukacyjny

Bibliografia maturalna: Jak uleczyć świat śmiechem? Rola satyry, kpiny, żartu w wybranych utworach różnych epok.

Posted: 26 Styczeń 2012 in Prezentacja maturalna
Tagi: bibliografia maturalna, Fredro, kpina, Krasicki, Mrożek, Poskromienie złośnicy, satyra, Tango, żart
0

Bibliografia podmiotowa:

1. A. Fredro, Zemsta, Warszawa 1956.
2. I. Krasicki, Monachomachia, [w:] K. Mrowcewicz , Starożytność- oświecenie, , Warszawa 1996
3. J. Kochanowski, O Koźle, [w:] Starożytność- oświecenie, K. Mrowcewicz, Warszawa 1996.
4. Molier, Świętoszek, Warszawa 1978.
5. S. Mrożek, Tango, Warszawa 1999.
6. Słota, O zachowaniu się przy stole, [w:] M. Adamczyk, B. Chrząstowska. J. T. Pokrzywniak, Starożytność- oświecenie, Warszawa 1996.
7. W. Szekspir, Poskromienie złośnicy, Warszawa 1987.
8. Rozmowa Mistrza Polikarpa ze śmiercią, [w:] M. Adamczyk, B. Chrząstowska, J. T. Pokrzywniak, Starożytność- oświecenie, Warszawa 1996.

Bibliografia przedmiotowa:

1. Z. Libera, Oświecenie, Warszawa 1991.
2. W. Ligęza, Parabole Mrożka, [w:] W kręgu przemian polskiej prozy XX wieku, praca zbiorowa, Wrocław.

duchowość - Projekt - życie

Kategorie: Wszystkie | Eckhart Tolle | I am that | duchowość | rozwój
RSS
czwartek, 09 czerwca 2011
Dziennik wglądów

Czy to nie dziwne, że muszę się ze sobą komunikować za pomocą myśli? 

Tak nieprecyzyjnym narzędziem jakim są słowa?

Kto komu komunikuje? Ja sobie coś mówię za pomocą myśli, "ja" czyli kto, "sobie" czyli komu?

Z kim mam się identyfikować, z "ja" czy "sobie"? Czy to jest tym samym? Ale jeśli jest tym samym, to po co ma sobie cokolwiek komunikować w tak niedoskonały sposób?

Jak inaczej mogę być w kontakcie ze sobą? Ze soba czyli z kim? Którą sobą: tą która myśli, czy ta która odbiera myśli? Czy tą która jest świadoma tego procesu "nadawczo-odbiorczego"? To jeszcze ja czy już obserwator?

Tagi: myśli oświecenie wgląd
13:13, projektzycie