O czym chcesz poczytać na blogach?

Ostatni mohikanin

ptaskowy.blog


pewnie o tym ze mi siakos smutno...

idz juz sobie, poszla, sio...
a ja ide spac.

jutro niech przyjdzie twoja siostra - radosc.

w poniedzialek pewnie bedzie kuzyn - wqrw...

skomentuj (1)

ostatni mohikanin 2008-01-28 19:15:38

no to w pazdzierniku zostene ostatnim... ostatnim wolnym facetem, a w zasadzie to nawet wogole ostatnim wolnym sposrod naszej tzw ekipy. w pazdzierniku bede swiatkiem na weselu przedostatniego wolnego mohikanina.
teraz to dopiero bede mial przejebane. :)
juz widze to moralizatorskie pogadanki, ktore w zasadzie i tak juz.

Światek Literatów Częstochowskich, v.3.0 pedalska

Adam Mickiewicz - "Dzieła zebrane acz niewydane" (1845-1853)
"Zaspane gęby archiwistów"
Z trudem pełnym nienawiści
Z gębą pełną suchych liści
I podkrążonymi oczyma na srebrnej tacy
Podskakuje archiwista idący do pracy

"Ostatni Mohikanin"
Duża głowa i mokry pióropusz na czubku
To Ostatni Mohikanin, ty tępy półgłówku
W dłoni tomahawk, w nodze trzy kule
A w uszach drutu trzy szpule
Żółta droga, namiot, płot
Indianina pożarł kot

"Smak turpistycznych owoców zagłady etnicznych kurek"
Śmiech na firmamencie żelazka mego
Pręt.

Kriegspiel

Do spółki z zielarstwem daje niezłą dywersję (wilcze jagódki w kociołku przeciwnika).

Drugą istotną cechą leśnych ludzi jest pewna wspólnota, która ich łączy. Jeśli okolicę patrolują strażnicy dróg, to pewnie znają lokalnych smolarzy lub drwali. Ci ostatni mogą znać lokalnych banitów, kłusowników czy wiedźmy, bo wszystkie te indywidua są w jakimś stopniu uzależnione od ludności tubylczej. Nawet dzisiaj ludzie spotykający się w lesie traktują się inaczej niż Ci, którzy spotykają się w mieście. Paradoksalnie – im bardziej Twoje lasy.

Się do stwarzania okazji do bycia zarąbistym dla danej postaci. Spróbuję teraz podrzucić Ci kilka pomysłów fabularnych, mogących zbudować podkład fabularny pod efektowne finały.

Po pierwsze i nieśmertelne – każ postaciom wybierać. Jak w Ostatnim Mohikaninie – albo skasuje bedgaja i dopełni zemstę, albo uratuje ukochaną. Jak w balladzie Highwayman Tennysona – albo pójdzie w las, albo zostanie ostatnią noc z ukochaną (ryzykując spalenie questa). Grunt, aby wspominana stawka nie służyła jako pretekst do uwalenie.

mój świat w obiektywie “bardzo nieobiektywnie”

Za “Tomkiem Kruzem” i jego sposobem grania. Drażni mnie jak odwzorowuje granego przez siebie bohatera. Nie ważne czy jest tajnym agentem w Mission Impossibe (chyba tak to się pisze), zamachowcem knującym spisek na Hitlera w Valkirii, ostatnim Samurajem. Dla mnie może być nawet ostatnim mohikaninem…. zawsze będzie mnie drażnił, ponieważ wszystkie postacie gra tak samo.

Spytacie więc po co oglądałem ten film po raz kolejny?

To proste – Kocham Japonię, interesuję się nią, chłonę ją każdym zmysłem. Marzę, aby móc kiedyś na własne oczy zobaczyć.

Drogą BUSHIDO – drogą nakreśloną przez własne ideały? Walcząc o swoje wartości z otaczającym nas światem, walczymy o samego siebie. Nawet jeżeli będziemy musieli przegrać…. Mimo naszej porażki będziemy zwycięzcami…. Każdy kto walczy o pozostanie sobą jest samurajem… Ostatnim sprawiedliwym… SAMURAJEM.

Pod koniec filmu Cesarz Japonii wypiedział słowa które zmusiły mnie  (to chyba dobre słowo) do dzisiejszej refleksji..

Nie zapominajmy kim jesteśmy, ani z kąd pochodzimy”

W tym tkwi nasza siła!

Dobranoc moi.