O czym chcesz poczytać na blogach?

Orwell

Folwark Zwierzęcy II

  • Najnowsze odcinki

    • 017 – Część druga – Rozdział pierwszy/2
    • 016 – Część druga – Rozdział pierwszy/1
    • 015 – Część pierwsza – Rozdział siódmy
    • 014 – Część pierwsza – Rozdział szósty
    • 013 – Część pierwsza – Rozdział piąty
  • Si Deus pro nobis, quis contra nos? - Onet.pl Blog

    6 komentarzy

    28 lipca 2009
    Telewizja
    Jestem, już po raz drugi w życiu, w trakcie czytania swoistego elementarza anty-socjalisty, jakim jest "Rok 1984" George'a Orwell'a. Autor w swoim dziele porusza wiele spraw cechujących ultra-totalitaryzm, ale jedna z nich, w jakimś większym stopniu niż inne, przykuła moją uwagę. Chodzi mianowicie o tzw. "teleekrany", których musi słuchać na okrągło każdy książkowy członek partii, a na dodatek stworzone w wyobraźni pisarza "telewizory" podsłuchują, co człowiek robi w swoim mieszkaniu. Te "telewizyjne odbiorniki" cały czas nadają propagandowe programy. Główny bohater powieści - Winston Smith, aby na chwilę móc pisać swój pamiętnik, w którym porusza tematy zakazane, musi chować się, w celu.

    W obronie WOLNOŚCI - Onet.pl Blog

    Nim. [...] Jedynym akceptowanym celem małżeństwa było płodzenie przyszłych członków Partii. Sam stosunek płciowy należało traktować jako coś wzbudzającego odrazę, niczym lewatywa. Tego również nie mówiono wprost, ale wpajano od dzieciństwa każdemu członkowi Partii. Działały nawet takie organizacje jak Młodzieżowa Liga Antyseksualna, które zalecały pełną wstrzemięźliwość płciową. [...] Partia usiłowała zabić popęd płciowy, a jeżeli jej to nie wychodziło, próbowała go przynajmniej spaczyć i zohydzić. [...] I jeśli chodzi o kobiety, wysiłki te przynosiły pożądany rezultat.
    [George Orwell, Rok 1984]


    Trzeba przyznać, że trudno o lepszą adaptację literackiej wizji antyutopii w rzeczywistym świecie. Dokładność, z jaką przeniesiono program Młodzieżowej Ligi Antyseksualnej do polskich szkół musi zaimponować każdemu, kogo ideałem jest całkowite zniewolenie człowieka i pozbawienie go chęci do życia i czerpania zeń przyjemności. Zwolennika Wolności z kolei poraża, z jaką oczywistością pieniądze zabrane przymusowo uczciwie pracującym obywatelom (podobno) wolnego kraju są marnotrawione na zatruwanie młodych ludzi szkodliwą dla ich zdrowia.

    anikiblog.wordpress.com

    Się za “Okno nadziei” Shirley du Boulay i Marianne Rankin – biografię Cicely Saunders, założycielki ruchu hospicyjnego i twórczyni nowoczesnej opieki paliatywnej.

    Książkę fajnie się czyta, bo jej bohaterka była osobą charyzmatyczną, silną, upartą, zawsze osiągającą zamierzony cel, delikatną w stosunku do chorych, ale nie pozbawioną wad – władczą, nieznoszącą sprzeciwu, narzucającą swoją wolę ludziom zdrowym.

    I na koniec dwie książki, które przeczytałam z wielką przyjemnością: “Od początku do końca” Olgi i Piotra Morawskich oraz “Rok 1984″ Orwella.

    Ta pierwsza składa się z fragmentów dziennika Piotra  – himalaisty i wspomnień jego żony Olgi. Najkrócej mogłabym określić ją jako książkę o tym czym jest miłość. I nic więcej nie trzeba dodawać.

    Drugiej opisywać chyba nie trzeba. Uwielbiam Orwella. Zaraz po lekturze obejrzałam też film, ale film jak to z reguły wg mnie filmy – jest tylko cieniem książki i razi pewną niekonsekwencją, np w pewnym momencie bohaterowi wyrwano przedni ząb, za chwilę ma pełen usta pięknych zębów, nie wiedzieć jakim cudem (tzn gdy się czytało książkę – wiadomo, że to sztuczna.