O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Orion

Ukłon w pas, mówi chochlik - siman.

Rzucił — więc bądź dobrą żoną i udawaj, że czujesz do mnie coś więcej. Musimy być małżeństwem na dobre i niedobre, pamiętasz?
Jej spojrzenie było tak chłodne i przeszywające, że wzdrygnął się lekko, jakby dźgnięty lodowym soplem prosto w serce.
— Oczywiście — rzuciła po chwili, podchodząc do niego i poprawiając machinalnie kołnierz jego szaty. Zaciskając przy tym mocno usta i rozluźniając je tylko po to, aby złożyć pocałunek na jego ustach, toczyła cichą walkę w sercu, którą wygrała strona złośliwsza jej charakteru. Ponad ramieniem ujrzała wuja Oriona, który zatrzymał się zmieszany w drzwiach. Bellatriks odskoczyła teatralnie od męża, po czym posłała mu na odchodne kokieteryjny uśmiech i wróciła do ogrodu.

Zmrok zapadał wolno, z lubieżnym, niemal malarskim pociągnięciem pędzla rozświetlając niebo złotym brzaskiem. Siedzieli przy wspólnym stole dwie ostatnie godziny niczym prawdziwa rodzina, nie z przywiązania, nie dla dobrego spojrzenia innych rodów, nie dla smaku. Kiedy Bellatriks wyraźnie się rozchmurzyła, zdołała na tyle rozgadać ciotkę Walburgię, że zanudzała ona teraz wszystkich opowiadaniami o wspaniałym.

Syriusz Black - Pierwszy rok w Hogwarcie - bloog.pl

Usiądź skarbie. Nie trzeba się od razu tak unosić. Ja wiem lepiej co dla ciebie dobre. Ludzie, póki młodzi, miewają różne niedorzeczne pomysły. Dopiero z upływem lat zaczynają dostrzegać co jest na prawdę ważne. Zwłaszcza my, czarodzieje czystej krwi...
- Cygnusie - przerwał wuj Alphard z ironicznym uśmiechem - bardzo cię przepraszam, ale czysta krew?... Przecież dzisiaj to się nie liczy...
- No właśnie, mój drogi - przerwał mu pan Malfoy poklepując go po ramieniu. - Nie ma już nikogo oprócz nas, kto by temat czystej krwi traktował z należytą powagą.
- Nie? - Zapytał Orion Black z nieodgadnionym wyrazem twarzy. - A ten... Lord Voldemort?
- Robi tylko sporo zamieszania - warknęła matka. - Za kilka lat będzie mówił tak jak inni: że małżeństwa ze szlamami to nic złego, że to nie hańba... Tfu, zaraza by ich wszystkich wzięła. Odechciało mi się jeść.
Pani Black odłożyła złote sztućce, a jej bratowa poszła w jej ślady wyzywająco patrząc na męża.
- Ten człowiek raczej nie zmieni swoich poglądów - wtrącił ojciec zanim wuj zebrał się w sobie. - Słyszałem wiele na jego temat od moich klientów. Wydaje się być osobą bardzo.

Czy w miejskim zgiełku jest miejsce na magię? - Onet.pl Blog

Się z miasta, idiota- zamruczał Orion nerwowo.
-Słucham?- zapytał nieprzytomnie Bonifacy. Pocierał oczy zaczerwienione od długiego wpatrywania się w monitor.
- No, złodziej- wyjaśnił Orion z niespotykaną cierpliwością. Nerwowo przytupywał nogą. Potarł dłonią skroń, by lepiej mu się myślało.- Pff… Nie wydaje mi się, że ktoś miejscowy chciałby ukraść Pożogę. Nikt, oprócz wampirów, nie miałby do tego jaj. – Zamarł na chwilę, a Bonifacy przyglądał mu się w skupieniu.- No, chyba że to właśnie wampiry…
Uczeń maga nie bardzo pojmował toku rozumowania Oriona. Zauważył za to, jak Syriusz, stukając pazurami po parkiecie, wślizgnął się do pomieszczenia. Wyglądał jakby był w głębokiej depresji, ale to nic nienormalnego. Syriusz ze swoimi obwisłymi powiekami i za dużą ilością skóry zawsze wyglądał, jak nieszczęśliwy poeta. Gdy tylko ujrzał Oriona, zamachał ogonem, co było niespotykanym aktem aktywności. Syriusz człapiąc jak kuternoga, oparł się ciężkim cielskiem o nogi swojego pana. Ten nadal pogrążony w rozmyślaniach, automatycznie pogłaskał psa. W nagrodę został obficie obśliniony.
-Mistrzu…- zawołał Bonifacy,.

Młodzi czarodzieje-natępne pokolenie - Onet.pl Blog

Podchodząc do nich –Uczniowie nie chcieli mieć z nią nic wspólnego. Cholibka, biedna z ciebie dziewczyna. – uśmiechnął się lekko.

- To nic takiego – dziewczyna uśmiechnęła się.

- I jeszcze powiedź, że jej współczujesz – żachnął  się czarnowłosy. Jego słowa raniły ją, ale nie dała tego po sobie poznać.

- Daj już spokój, Orionie. Sam jesteś tu za karę. A wy dwaj wyłaźcie zza moich pleców, przecież ona was nie pogryzie ! – krzyknął gajowy na dwóch gryfonów za jego plecami. Chłopcy byli od niej o dwa lata starsi, a trzęśli przed nią portkami. Nie lubiła takich ludzi. Nawet jej nie znali, a bali się jej jak by była jakimś potworem. To już bardziej podobała jej się postawa tego całego Oriona. On chciał z nią walczyć. Był wyzwaniem. A ona lubiła wyzwania.

- Idziecie do lasu ? – spytała Hagrid.

'Fuck the pain away make it through the day!' - Onet.pl Blog

- Tak?

- Cokolwiek by się nie stało to chcę, żebyś wiedział, jak bardzo cię kocham...

- Ja ciebie też kocham. I zawsze będę cię kochał. Nawet jeśli pójdę do piekła. Pamiętaj o tym.

Cała czwórka udała się więc do Pauli, która nie była zbyt zadowolona z tego, że Castor i Mike przyprowadzili Peter'a i Mike'a. To oznaczało dwie kolejne ofiary. Wszyscy uśmiechali się, choć każdy z nich wiedział, co może wydarzyć się w każdej chwili. Rozmowa jakoś im się nie kleiła, Castor i Orion oraz Peter i Mike postanowili, że czas wracać do domu. Gdy wszyscy wstali i udali się w kierunku małej garderoby Paula wyjęła pistolet spod poduszki i wycelowała w Castora.

- Zbyt długo czekałam na ten moment, by teraz pozwolić ci wyjść! Zapłacisz za moją krzywdę!

Nikt nie był w stanie zapobiec tej tragedii. Paula pociągnęła za spust przepełniona strachem i chęcią zemsty. Najpierw strzeliła do jednego ze swoich 'zakładników', jednak zamiast do Castora strzeliła do Peter'a, który osłonił go własnym ciałem przed.

Blog czarodziejkazksiezyca133

Temat i rozruszać naszą dyskusję, pan M. pożyczył mi książkę Patricka Geryla :
http://www.dobreksiazki.pl/okladki/duze/6177.jpg
W roku 2012 atmosfera naszej planety stanie w płomieniach. Bieguny magnetyczne zamienią się miejscami i Ziemia zacznie obracać się w przeciwnym kierunku. Podziemne wstrząsy o niespotykanej sile zniszczą miasta, drogi, tamy i wszystkie inne dzieła rąk ludzkich. Europa i Ameryka przesuną się aż do strefy polarnej. Gigantyczna fala tsunami pokryje całą planetę, zabijając miliardy ludzi. Taką wizję przedstawił Patrick Geryl w książce Proroctwo Oriona na rok 2012.
Teraz z pomocą metod naukowych w książce "Światowy kataklizm w 2012 roku" rozszyfrowuje liczące tysiące lat kody Majów i starożytnych Egipcjan, które mówią o tej straszliwej katastrofie. Odkrywa dowody istnienia przedpotopowej cywilizacji, która umiała obliczyć poprzednie przesunięcie biegunów magnetycznych Ziemi, i jej następczyniach, które ustaliły datę kolejnego takiego zjawiska na rok 2012 n.e.
Kodeks drezdeński Majów ujawnia tajemnice cyklu aktywności słonecznej, o jakich współcześni astronomowie.

Ana Potter - Onet.pl Blog

Poprawił krawat i opuścił pomieszczenie.

 

- Witaj kochana. – powiedziała sztucznie, szwagierka, składając na policzek Walburgi udawany całus i z jadowitym uśmieszkiem wpatrywała się w kobietę. Pani domu odwzajemniła uśmiech, lecz jej usta wykrzywiły się w grymasie.

- Widać, że czytałaś dzisiejsza prasę Druello. – powiedziała bez owijania w bawełnę, na co tamta uśmiechnęła się szerzej.

- Witaj siostrzyczko... Chyba nie musze pytać co u ciebie? – powiedział z rozbawieniem Cygnus.

- Wspaniale jak zwykle... – odpowiedział Orion pojawiając się znienacka na schodach. – A teraz zapraszamy was do salonu, chcemy omówić ważną rzecz. – powiedział spokojnie, wskazując ręką pokój po prawej. Miny gości wyrażały pełną gotowość do walki słownej, jaka może się rozegrać.

***

- Jak to znalazłaś partnera dla mojej córki! – wykrzyczała Druella w kierunku Walburgii.

W salonie zapanowała grobowa cisza.

- Zrozum moja droga... To najlepsza partia dla twojej nieokiełznanej córki! – powiedziała spokojnie pani domu. Skrzat.

Orion tv

stery kamery

Kiedyś, gdy byłem jeszcze mały, pomślałem sobie o pracy w telewizorni. Miałem ochotę stanąć przed kamerą. I dlatego po prostu odpowiedziałem sobie na dwa proste pytania: co lubię i chcę robić oraz gdzie mogę to robić?

Pogrzebałem trochę po necie i trafiłem na lokalną telewizję w Częstochowie. Była to TV Orion. Wybrałem się tam z życiorysem w ręce, ale też z... obawami, czy ma to sens? Nie miałem doświadczenia, nie uczyłem się w tym kierunku - czyli ogólnie wielkie zero i po co ja się tam pcham?

W każdym razie, byłem już na ostatnim zakręcie, na ulicy przed redakcją. Krótkie myśli: nie mam doświdczenia, nie.

to ja, huragan

To nie mamy już pana Ścinka, on chyba odetchnął z ulgą, a my z nudy, któa powiewa z nową panią od w-f. W dodatku lekcja ta jest łączona z II f... No lubię te dziewczyny, ale rzeczywiście jest nas za dużo.
Za to wczoraj by odetchnąć byłam na mieście z Klaudią :D:D. Poszłyśmy do McDonaldsa, gdzie trafem spotkaliśmy jej ziomów: Donę i Oriona :PP. ALe brechta była na tarasie... Jakieś dziewczyny przyszły i robiły oborę, tzn. jedna wariatka w szczególności. Wydawała niekonwecjonalne dźwięki, niczym zwierzątko w czasie okresu godowego i jeszcze komentarze... "Dziewczynko, co ja mam zrobić z tym opakowaniem? Przecież nie mogę wyrzucić tego do śmietnika!!!!" ona takie coś do.To przepiszę..." Trochę na odwal, na kolanie. No niestety... Nie mam nic odrobionego na kolejny tydzień, jest sobota, a jutro mam zbiórkę [w końcu :D]. Więc oficjalnie postanawiam : kiedy skończę notę, pójdę zobaczyć co mam do zrobienia na ten tydzień, zapiszę całą listę i OOOO coś zrobię :D. Największe moje przekleństwo i lenistwo to TV w pokoju :P. Oczywiście, nie przeczę, przydaje się przy wieczornym oglądaniu, ale co za dużo to nie zdrowo... XP. Poza tym szczęśliwie na 4 dni [czwartek - niedziela] wyjeżdżam na Puszczyk, i będę miała przesunięty spr z gegry, z bioli i drzewko genealogiczne na WOS :D. Ajttt :P. Radocha! Hm i trzebaby doładować konto na ten wyjazd.

Hagen

  • Jaki jest cel mojej nauki?
  • Lista przebojów cz.3
  • Stare śmiecie
  • Egoistka czy świadoma.
  • Notki nie będzie
  • Jego cel
  • Już Cię nie pragnę
Zakładki:
Hardcore.
Sadistic
Ulubione
Brzenek
Jestem na nie.
Nightwishia
ORION
Współpracujemy z:
poniedziałek, 19 stycznia 2009
Trudny temat
-oni są wśród nas. W najbliższym otoczeniu... Nie wyróżniają się niczym. Nie licząc wyznania...
Dalej. [ziewa2]

17:46, hagenzironia , Dupamaryni
Link Komentarze (4) »
czwartek, 15 stycznia 2009
Co jest nie tak...
z tv i kinem.