O czym chcesz poczytać na blogach?

Oregon

Eat more meat you bastards!

Po powrocie do PL
prosze do mnie mowic glosno i wyraznie.
Dzis bylismy w mallu- galeriana dominikana to przy tym pryszcz
na krowim zadzie;) Ale bylo super- 6 godzin chodzienia po
extremely luxurious butikach i otuletach- w pazdzierniku
zostawie tam kilkaset bugsuf, dzis juz dla rozgrzewki 60
amerykanskich prezydentow poszlo sie .ebac :P A potem do
Subway'a- pyszne kanapeczki, kto nie jadl- ten nie wie.
Wdusilem 1,5 footlonga (0,5 metra) z kurczakiem, 2 dietetyczne
cole i chipsy:)))))))))))))))))))) Wszystko to za 7,5 $$$, a
DUPA ROSNIE!!!!!
W poniedzialek do Oregonu. Ale nikt do konca nic nie wie.
Czekam nadal na sociala i podejme decyzje- albo zostaje w cali,
albo jade z nimi do ore, albo zrywam sie w ore. Jak jest
social, to o prace nietrudno (chyba). Za rok jade tu w ciemno.
W zwiazku z oregonem, nie bedzie mnie na necie przez 6-7
tygodnii, chyba, ze wczesniej sie zerwe :P
Piszcie maile co u was i czekajcie na nowe wpisy na blogu
Pozdro 4 U ALL
TO WSZYSTKO JEST POWERED BY ZUZA!!!!:)))

skomentuj (1)

SZCZESLIWEJ DROGI, JUZ CZAS 2003-07-20 21:43:23

...a gdy będę duża, to zostanę owocem Jogobelli!

Hank Harrison był menadżerem małej lokalnej grupy zwanej Grateful Dead. Ojcem chrzestnym Courtney był jeden z członków zespołu – Phil Lesh. W 1971 Harrison napisał książkę o zespole pt. “The Dead, Volume 1”.
Matka Courtney – Linda Caroll była studentką uniwersytetu, pochodziła z zamożnej rodziny, później została psychologiem.
Małżeństwo Lindy i Hanka trwało niepełne dwa lata. Po rozwodzie rozpoczęła się walka o prawa rodzicielskie, wygrała ją matka Courtney. Związała się ona z kolejnym mężczyzną i przeniosła z nim, jego dziećmi i Courtney do Eugen w stanie Oregon. Podobno matka Courtney w jej obecności paliła trawkę i mówiła o seksie.
W 1971 roku ojczym Courtney podjął legalne kroki w celu adopcji Courtney, a za nim uczynił to Harrison. Jednak adopcja została przyznana ojczymowi Love.
Drugie małżeństwo Lindy zakończyło się, ale ona była rozwódką tylko nie cały rok, dopóki w Colorado nie spotkała męża numer trzy. Cała rodzina osiedliła się w Marcola.
Kiedy Courtney była mała, mimo, że była wesołym dzieckiem, stwierdzono, że jest ona dzieckiem autystycznym.
Gdy zaczęła chodzić do szkoły od razu przyjęła model “zapisz się do.

Rowerkiem przez Stany

Około 16-tej w 113km drogę.
Wybrałem wariant najszybszy. Wzdłuż autostrady biegnie stara droga do
miasta Albany przez Jefferson. Stamtąd stanowa 99 East. Pierwszy
odcinek był fantastyczny. Pagórkowaty krajobraz, stadniny koni,
winorośla na zboczach (Oregon słynie z najlepszych win w USA). W Albany
byłem przed zmrokiem, wstąpiłem na chwilę do McDonalda. Gdy wyszedłem,
właśnie zapadał zmrok.

Droga do Eugene była prosta i prawie pusta. Przez 44 mile minęło mnie
może z 10 ciężarówek. Jadąc w totalnych ciemnościach po idealnie
równym asfalcie (jak na standardy Oregonu) łatwo wpadłem w zadumę nad
swoim życiem, studiami, pracą. Czasem tylko spoglądałem w górę, modląc
się by z chmury nade mną nie zaczeło padać. Na szczęście na dobre
lunęło dopiero tuż przed miastem.

I nagle usłyszałem Amtraka. Jadący po torach wzdłuż drogi olbrzym
trąbił jak szalony. Przebudzony z nirwany, zjechałem na pobocze, które
w tym miejscu nie było utwardzone. Spadłem z drogi i sturlałem się do
przydrożnego rowu. Na szczęście nie doznałem żadnych obrażeń.


Umówiłem się z Grześkiem i Agatą w Eugene City Hall. Była

KornFanHead ...Siła Tkwi W Muzyce! - Onet.pl Blog

Złapać parę dni przedplanowaną trzydniową przerwą w trasie. Dałem jej znać, że przylecę do domu wczasie przerwy, żeby zobaczyć ją i Jennea. Zrozumiałem że to ostatnia szansa by chwycić obie moje dziewczynki i uratować je od narkotykowego szaleństwa, któremiało miejsce w naszym domu. Myślałem, że z tym wszystkim co czułem, będę wstanie przemówić Rebece do rozumu. Parę dni przed przerwą, znów zadzwoniłem do domu, ale zamiast Rebeci, po drugiej stronie usłyszałem opiekunkę Jennea'y. Powiedziała mi, że Rebekah zatrudniła ją, żeby opiekowała się Jenneą przez parę dni. Dlaczego? Bo Rebekah zmyła się do Oregon'u, gdzie mieszkała jej matka (w domu, który jej kupiłem). Rebekah wiedziała, że będę próbował przebłagać ją, by nie odchodziła, więc zamiast siedzieć i słuchać, po prostu zwiała. Myślę że zostawiła Jennea, bo wiedziała jak bardzo za nią tęskniłem i że musiałem ją zobaczyć.

Parę godzin po rozmowie z opiekunką, teściowa zadzwoniła z Oregon'u. Powiedziała, że Rebekah właśnie przyjechała, ale sprowadziła ze sobą paruroz imprezowanych skinheadów, którzy teraz panoszyli po całym miejscu. Walki na  pięści, bitwy na schodach w tym domu w Oregon'ie. Na dywanie była krew,dzieciaki.

Wszystko ma swój początek i koniec . - > Coś zupełnie nowego już niedługo ! - Onet.pl Blog

Tak samo idealnie jak te. :) Nam-fanom pozostaje tylko czekać i wspominać. ;)
A tu macie całą trasę ,którą jeszcze Baby V odwiedzi i da koncert. :)
August 12th: County Fair - Midland, Michigan
August 14th: State Fair - Des Moines, Iowa
August 15th: State Fair - Louisville, Kentucky
August 18th: Crawford County Fairgrounds - Meadville, Pennsylvania
August 22nd: State Fair - Sacramento, California
August 23rd: State Fair - Salem, Oregon
August.

magduandpeter | e-blogi.pl

W ciągu całej drogi z Vancouver na Alaskę było położone w znanym z gorączki złota regionie Klondike miasteczko Whitehorse. Tam też spędziliśmy trochę czasu, zamieniając na jedną noc samochód na motel.

Ponowne przekroczenie granicy Stanów Zjednoczonych było bezproblemowe i, wbrew naszym oczekiwaniom, o wiele łatwiejsze niż wjechanie do Kanady. Do końca podróży został nam już tylko tydzień, ale jeszcze sporo przed nami.
Komentuj [0]


SEATTLE @ 2011-07-05 02:40

Californię i Washington, w którym położone jest Seattle, rozdziela trzeci stan o wdzięcznej nazwie Oregon. Podczas zajmującej około piętnaście godzin jazdy z San Francisco zahaczyliśmy o znajdujące się wciąż jeszcze w Californii słynne Redwoods, czyli kolejny las z wielkimi sekwojami, znany także jako siedlisko Wielkiej Stopy, a następnie przejechaliśmy przez zachodnią część Oregonu. Mieliśmy zamiar zatrzymać się na kilka godzin w Portland, zmuszeni zostaliśmy jednak do zamienienia go na Oakland - malutką, sympatyczną miejscowość, pod którą zepsuł nam się samochód.

W Oakland spędziliśmy ze dwie godziny. Najbliższy mechanik na szczęście mógł się nami od razu zająć. Problem wydawał się.