O czym chcesz poczytać na blogach?

Opryskiwacze

Zawada jest nasza! - Onet.pl Blog

Ostatnio napisane
27.03.2012 - Nieodpłatna zbiórka zużytego sprzętu ... (wrp; 18.03.2012)
Zawody tenisa stołowego (KaTe; 01.02.2012)
Nagroda "Cordis Nobilis" dla p. Edwarda Szumery (KaTe; 30.01.2012)
AKTUALNOŚCI spzawada.prv.pl (KaTe; 29.01.2012)
Wieczór Seniora 2012 (KaTe; 23.01.2012)
Kim będę za 15 lat? Moja ścieżka kariery (KaTe; 20.01.2012)
Albumy Picasa (KaTe; 14.11.2011)
Aerobik w Zawadzie - zajęcia (wrp; 01.11.2011)
Andrzejki 2011 (wrp; 01.11.2011)
Aerobik w Zawadzie (wrp; 25.10.2011)

04 sierpnia 2011
Szkolenie „Stosowanie środków ochrony roślin przy użyciu opryskiwaczy”

I'm just stardog-champion

Ale od początku. Przyjechali my tam wczoraj, umyli furę, zatankowali do pełna, popili trójniaka, postrzelali i w pewnej chwili Król przemawia do mnie w słowa takie:
- Te, piękny, chcesz się trochę opalić?
- Bo co? - odbiłem pytanie.
- Bo trzeba plewić maliny - odparł Król z miażdżącą szczerością.

Tu się Szanownym Czytelnikom należy garść wyjaśnień. Jak już być może wspominałem, Król posiada osiemset tysięcy hektarów pól malowanych zbożem rozmaitem, jak również niezliczone sady, pasieki, lasy, bory, łąki, strumienie, ruczaje i rybne stawy. Ponadto w jego posiadaniu znajduje się wielka armada złożona z kombajnów bizon, siewników, bron, kultywatorów, opryskiwaczy, dżipów, kutrów przetwórni i statków wielorybniczych.

Ma też król dwustuhektarową plantację malin, których na czas nie opryskał należycie, w wyniku czego, oprócz malin urosły tam trzymetrowe osty, łopiany, perz i czerwone maki spod monte cassino.
W zaistniałej sytuacji Król się straszliwie zawziął i wypowiedział chwastom bezkompromisową wojnę, do boju wysyłając wszystkich swoich parobków, znajomków oraz familiantów z pobliskich wsi, siół i miast. Dukatów przy tym nie szczędzi, a ptaki ćwierkają, że na ofensywę planuje przeznaczyć prawie sto tysięcy złotych. Można by z tego trochę uszczknąć, ale u mnie honor droższy pieniędzy.

- Chyba ci ze.

tam dom mój gdzie buty moje

Się nie nadąży, nie ma szans. Dlatego dla niektórych, "taki jaki jestem teraz" można rozciągnąć na "taki jaki byłem zawsze". Tylko myśl jest ponadczasowa. Taki też powziąłem zamysł, aby rejesterować te fale mijające mój umysł jak otoczak mija rzeka rwąca. Bo uciekają. Nieraz takiej myśli spienionej to nawet do najbliższej kartki donieść niepodobna. Dlatego tu będzie ich miejsce. I nie tylko tu. Ale TU też. Myśli takie jak włosy; w różne strony i pod różnymi kątami.
jeśli się uda to będzie dla mnie jak Niedziela.
skomentuj (0)

2002-04-27 10:41:59
same Niedziele...
Powracam. Tak jak się powraca do ogródka, gdy żuczki kolorado, kreciki i gąsienniczki poczęły robić w nim zle rzeczy. Biorę grabki sekatory opryskiwacz w dłoń i układam od nowa porządek w tym mieście. I robię, chociaz wiem, że Syzyf lżejszą pracę miał.
A ja jeszcze w przejeździe między jednym świętem a drugim, łapię głębszy oddech płytkiego czasu. Pierwsze święto trwało trzy dni, a dopiero teraz skończyła się lambada w żołądku po nim. To drugie święto wisi na niteczce możliwości wielu. Ale jak będzie, to już Niedziela dla mnie. Chyba pojadę, tak znowu bezpieniężnie i happy chardkorrowo.
Święta, święta, święta Ziemio co nas nosisz...
skomentuj (0)


Gmina Gołcza - blog nieoficjalny - Onet.pl Blog

    

            Celem spotkania nie było tylko namawianie do głosowania na Prezydenta z kręgu PO-PSL, ale również pokazanie lokalnym władzą, że opozycja jest i ma się coraz lepiej. Obowiązkowo, więc na spotkaniu stawił się wójt gminy Gołcza wraz z radnymi.

            Na wysnuwane przez rolników zapytania na temat bezsensowności i bezcelowości obowiązkowego, okresowego szkolenia ze stosowania środków ochrony roślin przy użyciu opryskiwaczy odpowiedział jedynie młodu ludowiec Władysława Kosiniak-Kamysz. Stwierdził, że koszt szkolenia w wysokości 150 zł, co 3 letniego przeglądu opryskiwaczy (koszt około 100 zł) ma pokryć między innymi koszty leczenia osób, które zatruły się środkami ochrony roślin. Czy tego typu świadczenia nie powinny być opłacane z KRUS-u? Dlaczego urzędnicy koalicji są bierni w działaniu i nie nazwą jasno tego kursu, jako „Kurs stosowania środków ochrony rośli przy użyciu opryskiwaczy oraz łatanie niewydolnego systemu ubezpieczenia, jakim jest KRUS w celu pokrycia kosztów leczenia osób zatrutych niewłaściwym stosowanie środków ochrony i opryskiwaczy”?