O czym chcesz poczytać na blogach?

Oppa

.::My most exciting voyages of all times::.

Klada mokra chujsteczke, i jak sie zapelni to to wywalaja i daja nowy, ale nie dajcie sie zwiesc! prawdziwe popielniczki tez sie zdarzaja!
- trudno tu cokolwiek nagrac na cd-rv, na dvd jeszcze, ale cd nie za bradzo... nie ziala
- nie znosza amerykanow- ok jest to zrozumiale, ale co za tym idzie niestety, tez innych bialy- no bo jak rozroznisz jak jestes zolty? z reszta znamy to juz z autopsji, prawda?...
- do ludzi zwracasz sie zaleznie od ich wieku- ja np. do starszych albo starszy bracie (oppa) albo siostro (onni)- co jest dobre bo trudno zapamietac imiona... ;p
- oppa, to instytucja. naprawde! oppa zawsze palci za alkohol. na inne rzeczy sie skladamy, ale jak jestes z oppa to chjeejsz za dramo. poza tym do swojego faceta tez mowisz oppa! i wtedy on za wszystko placi, taka przynajmniej jest zasada, i zazwyczaj sie jej trzymaja... hihihi
- w korei, jesli jestes choc troche podobna do mnie (haha) to raczej nie znajdziesz stanika... chyba ze gdzies wynajdziesz i to za astronomiczna cene... wszyscy po prostu maja strasznie male cycki!
- nie ma kawy! tzn jest ale smakuje jak herbata... i tak tez wyglada... generalnie jak nie pojdziesz do.

Grzybiary rulez.

Która stała po drugiej stronie, zamarła z ręką w powietrzu. Jej wzrok padł na Dagę w kusym, satynowym szlafroczku oraz wtuloną w nią Paulinę w samej bieliźnie i głos jej jakby w gardle ugrzązł.
- Po-Pokój 69? - Wydusiła w końcu.
- Przyniosłaś szampana? - Spytała Popcola, niewiele myśląc.
- O piątej nad ranem?! - Zdziwiła się Daga. - Ocipiałaś?...
- Czyli dobrze trafiłam - mruknęła nieznajoma. - Mogę wejść?
 Dziewczyny nie zdążyły odpowiedzieć, bo za ich plecami odezwało się nagle jakieś przeciągłe wycie i śpiew:
- Oppa! Oppa! PopColanówkaaa!... - Po czym usłyszały rumor, jakby ktoś wpadł po omacku na telewizor.
- Upsss! Chyba wpadłam na telewizor - zawołała Trufla, gramoląc się spowrotem. - Upss, I did it egejn... 
- Ja właśnie w tej sprawie - odezwała się dziwna dziewczyna, zaglądając w głąb pokoju. - To dosyć pilne.
- Wejdź - odparła Daga i wypuściwszy Colę z objęć, otworzyła szerzej drzwi. - Choć obawiam się, że tutaj nawet psychiatra nie pomoże...

01:33,

A Girl at ZE:A's Home

W ramię. No i odcinek się skończył.
- To będzie hit~! – uśmiechnęła się Minah. – Naprawdę nie myślałam, że tak fajnie wyjdzie. Na początku to nawet miałam wątpliwości.
- Ja bym jednak poczekał na odzew fanów – mruknął Kwanghee, który wciąż udawał obrażonego.
- Tak, na pewno zauważą twój tyłek – zaśmiał się Junyoung.
- Ja tam wciąż nie mogę zrozumieć, jak Siwan mógł wziąć takie ładne nogi za nogi zombie – odparł Heechul i przejechał ręką po lewej nodze blondynki, która odruchowo ją cofnęła.
- Oppa~!
- Haaa~! I widzicie~!
- Oppa~!
- I zrobiła się czerwona~! Podobam się jej! – krzyknął Heechul, wypinając do przodu klatę. Wszyscy spojrzeli na niego, a po chwili oberwał poduszką od maknae.
- Bierzesz lekcje u Kwanghee, czy może coś brałeś? – zapytał Kevin, unosząc brew do góry.
- Ja – chłopak nawet nie zdążył odpowiedzieć, ponieważ Taehun wsadził mu do buzi garść popcornu, który jeszcze został.
- I to niby ja jestem najmłodszy… – westchnął Dongjoon. Chłopaki wciąż zajmowali się uciszeniem.

...a stranger in Asia

Hierarchii starszeństwa.

W języku angielskim którym operują Koreańczycy istotną rolę pełni słowo "senior", którego to słowa Korki używają wobec kogoś znajdującego się wyżej w hierarchii starszeństwa. Czyli seniorem jest na przykład starszy kolega... Profesor też jest seniorem, ale szczególnego rodzaju, więc dla niego zarezerwowany honorowy tytuł seonsaengnim (nauczyciel, mistrz). Ale na przykład w języku koreańskim starsze i młodze rodzeństwo oznaczają różne słowa... czyli na starszego brata chłopiec mówi Hyeong, dziewczynka zaś Oppa, na starszą siostrę chłopiec powie Nuna, zaś dziewczynka - Eonni... za to młodsze rodzeństwo określa się słowem DongSeng... Aha... "seniora" też się tytułuje per Hyeong i Oppa... ufff... trochę to na początku skomplikowane... :)

Tak więc DongSeng będzie za swoim Hyeongiem nosił plecak, otwierał przed nim drzwi, etc. Za to Hyeong jest za swojego podopiecznego odpowiedzialny... co oznacza także, że z reguły płaci za kolację... ;) Ma to zatem swoje dobre strony...

(Auaaaa! wiem,.