O czym chcesz poczytać na blogach?

Opis obrazu

Notatki z Kociewia - Onet.pl Blog

W okresie międzywojennym Muzeum w Świeciu w swoich zbiorach posiadało min. unikatowy obraz malowany na szkle. Obraz ten w swojej publikacji pt. Okolice Świecia opisał ks. Władysław Łęga. Według relacji księdza obraz był oprawiony w ciemną ramę, miał wymiary 27 cm x 20 cm i przedstawiał prawdopodobnie  postać św. Anny Samotrzeciej z figurkami  Dzieciątka i jego rodzicielki na rękach. Całość była umiejscowiona  w jasnym owalu okolonym stylizowanymi motywami kwiatowymi.  Obraz był wielobarwny, dominowały na nim kolory: zielony, czerwony i biały. Według Wojciecha Lesińskiego, ksiądz w opisie obrazu musiał pominąć podstawowy w malarstwie na szkle kolor - czarny. To tym kolorem maluje się przecież wszystkie kontury na obrazie. Niestety trudno dziś jednoznacznie stwierdzić w zbiorach jakiego muzeum przechowywany jest ów obraz. O malowidle tym w swojej publikacji pt. Kociewska sztuka ludowa wspomina również Longin Malicki .

Anilalah | Malowanie Sercem

Się do Duszy, Jaźni osoby która zamówiła obraz… wtedy odczuwam pewne stany, choć nie umiem ich nazwać… czasem mignie mi przed oczami duszy jakaś wizja i to jest mój punkt wyjścia… nie zawsze od razu wiem wszystko… w trakcie malowania zbieram doświadczenia, które mnie prowadzą a jak zaczynam za bardzo „główkować” to się gubię i „głowa boli”… po skończeniu obrazu przychodzi czas refleksji… dlatego zaczęłam zapisywać swoje myśl i przeżycia… to wszystko wprowadza mnie w inny świat… kiedy piszę zazwyczaj wchodzę w dziwny stan… i czasem piszę dokładnie na temat obrazu; czasem dopowiadam coś więcej niż jest na obrazie jako uzupełnienie; a czasem spływają słowa całkiem zaskakujące jakby tworzące coś na kształt chyba wizji, tak pojawia się całkiem nowe spojrzenie, nowe pomysły… przyszło mi na myśl, że to takie wyjście poza ograniczenia…( opis obrazu chyba najbardziej dotyczy tego właśnie doświadczenia)… To wszystko jest całkiem nowe dla mnie… kiedyś malując myślałam tylko Aniołkach niebiańskich… dziś myślę o aniołkach szerzej… o aniołkach, którymi są ludzie, o ich Duszach czy Wyższej Jaźni czy Bliźniaczych Płomieniach… w większości na obrazach jest postać Anioła- tak jest łatwiej mi… i.

michał wojtas

Gdyż stanął on w miejscu. Słyszę również płytki oddech staruszki. Chciałbym przytoczyć tutaj słowa Andrzeja Majewskiego, które mogą pomóc nam w zrozumieniu postaci: Nic tak dotkliwie nie rani uszu starego człowieka jak cisza. A jak wiadomo, rzadko kiedy samotność powoduje uczucie szczęścia. Zazwyczaj nie umiemy pogodzić się z tym stanem. Ale czy oznaczałoby to, że bohaterka obrazu nie miałaby rodziny? Brakowałoby jej znajomych i przyjaciół? Według mnie nie. Za obrazem Matki Boskiej znajdują się zioła święcone w czasie obchodów Dnia Matki Boskiej oraz niewielki skrawek papieru. Może to list? Ale od kogo? Tego nie wiemy, jednak możemy być pewni tego, że o kobiecie ktoś pamiętał. Korespondował z nią. Może napisał do niej syn albo mąż?

Dodaj do ulubionych:

Lubię
Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.

Japan so beauty...

Trudno się odurzyć. po sobotnim wyjściu na łyżwy mam tęczowe kolana i mam zakwasy jak stąd do Tokio i z powrotem. to boli. lód jest paskudny, śliski, zły i twardy. zwłaszcza dla ludzi, którzy łyżwy mają po raz pierwszy w życiu na nogach...
a przed chwilą zapchałam się marshmallowkami. stężenie krwi w cukrze znów spada, może coś z siebie wykrzeszę w ramach tego opisu...
komentarze [0]


zmęczony strumień świadomości >> czwartek, 20 stycznia 2011 00:10:41
powtarzam sobie jeszcze tylko jedną linijkę i idę spać i myślę, i tworzę dziwne rzeczy, i nie chcę myśleć o tym, jak Jędruś moje wypociny zjedzie, i że zaraz będę mogła pójść spać, jeszcze tylko linijka, a potem jeszcze jedna, bo coraz bliżej do.Jutrzejszy dzień bez załamania nerwowego, to przeżyję tę sesję cholerną.
komentarze [0]


o facetach, wyjątkowo nie o tych, co zwykle >> środa, 19 stycznia 2011 20:58:43
w ramach dalszej prokrastynacji Andy zrobiła już preparacje na łacinę (zostało tłumaczenie. i nauczenie się tych cholernych przysłów) i napisała 266 słów (1639 znaków) z opisu obrazu na jakieś 540 słów i znów utkła. ale dobrze jest. Andy coś robi, i nawet, jeśli robi to w przerwach w robieniu czegoś innego (przeglądaniu dirowych zdjęć i zbieranie co piękniejszych Kyo, na przykład), to coś robi i nawet jej składnie idzie. i ma jeszcze trzy godziny do północy, w której okolicy powinna kłaść się do łóżeczka, bo jutro na ósmą i ciężkie.

Blog Naauzyka

Miłością
i kochać bezgranicznie.
Lubimy patrzeć w przyszłość,która wypełnia się tylko w kłębiastych marzeniach.
Czujemy każdy dotyk,morskie muśnięcie.
Są i te złe,pozostawiające swe znamię do samego końca.
Nie lubię deszczu,nie wiem jak wy.
W lato jak najbardziej,bo ma dar tworzenia tęczy,głębi barw.
Wspomniany wcześniej opis obrazu napisałam,
czekam teraz tylko na ocenę wychowawcy.
Mam nadzieję,iż będzie tak jak z listem.
Jeszcze niedawno,miałam określony cel w życiu,
chodzi mi tu o liceum,profil studiów.
Teraz,nagle,z nienacka wszystko prysnęło,niczym bańka mydlana.
Cel jest,tylko troszkę się zmienił.
I dobrze mi z tym,
a po bańce pozostały.

Z niesmiała obawa...

Nigdy bym nie pomyslala ze to zaowocuje... stalo sie tak ale nie od razu... moje slowa zaowocowaly po dwoch dniach jego przemyslen... po rozmowie z przyjaciolka itd... a ja myslalam ze nic z tego... zalamka, dol i wszystko naraz tylko ze pod maska... tym razem bez ujrzenia swiatla dziennego... nie wiem jak mi sie udalo ale ja podobno potrafie udawac... wczoraj zesmy sie widzieli... mielismy pisac opis obrazu ale nie do konca wyszlo... ;) J. wie o co biega reszta nie musi :P aaaaa tu nagle podczas pisania opisu na czysto do zeszytu o 22:15 przychodzi smsek no to Martynka znudzona zyciem wstaje, odbiera, czyta... i zycie mi sie obrocilo przed oczami do gory nogami... Jeeeezuu myslalam ze zwariuje... of course na poczatku nie uwierzylam... dopiero po paru swiadectwach wiary... pozniej jush tylko.