O czym chcesz poczytać na blogach?

Olimpiada historyczna

man-with-two-faces.blog

Je prowadzić,co w przypadku fizyki,zdarza mi się po raz pierwszy odkąd uczę się tego przedmiotu.Po powrocie do domu zająłem się przygotowaniem do konkursu,wałkowanie genezy wybuchu II Wojny Światowej oraz Fall Weiss to bardzo czasochłonna sprawa.Czeka mnie nie przespana noc...

Tagi: szkoła, olimpiada historyczna

skomentuj (0)

2 Luty,Wtorek 2010-02-04 00:20:46

Noc była ciężka...Fall Weiss to trudny orzech do zgryzienia.Rano ledwo żywy poszedłem do szkoły.Wtorkowy plan lekcji jak już pisałem to istna katorga.Tym razem jednak nie pozwoliłem sobie.

Kasko blog

(1 dzien na obkucie 100 stron ;)
i tak najlepiej zapowiada sie
14 stycznia: 8.00 konkurs historyczny "Krąg" 11.00 II etap olimpiady geograficznej jess (ciekawe kiedy zaczne sie uczyc :D ? i czy zdaze dojechac :D)
15 stycznia: probny test kompetencji z jezyka polskiego ;)
10 lutego - 9.00? probne egzaminy kompetencji 13.00 II etap olimpiady fizycznej ;) jesss
11 lutego - probne egzaminy kompetencji (najlepiej blok matematyczno-przyrodniczy :D)
Nie zapominajmy jeszcze o wszystkich normalnych kartkoweczkach i sprawdzianikach (szczegolnie fiza po feriach jes )
no i tak dla odprezenia 17 lutego II etap olimpiady historycznej :)
! ! !KOCHAM SZKOLE ! ! !
Mam takie male zyczonko...niech ktos sprawi zeby dzien trwal 48 h albo zebym nie potrzebowala snu :/
kasko 2004-01-06 00:04:42
skomentuj (3)


P-R-Z-E-R-W-A
Próbowałam naprawić troche wygląd bloga, ale się nie powiodło - brak cierpliwośći. No coż.. ferie się.

blog

Coś o delicjach i sobie poszedł.
Z Marcusem widziałam się tylko przez chwilę, ale aż mnie ciarki przeszły. Jak on śmie być tak tajemniczy! Poza tym może mi się wydaje, ale Dominika chyba się na niego „gapi”. Konrada w ogóle nie widziałam. Od wtorku nie ma go w szkole. Podobno przygotowuje się do centralnego etapu olimpiady historycznej i bardzo go to pochłania.

To może w sobotę nie będzie sesji i zagram u Marcusa?

Sens życia...?

W zasadzie nie byłam pewna, co dziś pisać. Była chwila, gdy zastanawiałam się, czy dać sobie.

Jestem Wam winna wyjaśnienia, co się działo w poniedziałek i wtorek.

Przez ostatnie dni panuje, delikatnie mówiąc, nieco nerwowa atmosfera. Marcus unika chłopaków, boczą się na siebie z Gary’m, a Stefan nic sobie z tego nie robi i zachowuje się, jak gdyby nigdy nic. Konrada wciąż nie ma w szkole – w środę ma olimpiadę i cały czas zakuwa. Powoli zaczynam tęsknić za jego flanelą. :P

A mnie cała ta sprawa męczy. Dwie noce po sesji źle spałam, potem musiałam zakuwać wieczorami i cały czas jestem niewyspana. Bez przerwy zastanawiam się, co było nie tak i kto ma rację. Wydaje mi się, że chłopaki postąpili nie do końca fajnie, tak.

yavanna-valarka.blog.pl

Hehe:D.
Założyłam się z kolegą(niezupełnie założyłam:D), że zobaczymy komu lepiej pójdzie. heh, wszystko byłoby ok gdyby nie to, że piszemy w tej samej szkole i jest spore prawdopodobieństwo, że w tej samej sali. NIEEEEE! Ja nie chcę:D:D:D Ludzie ja chyba zatłukę komisję, gdy trafimy do tej samej sali hehe:D Jutro jest w mojej szkole olimpiada historyczna i nie mamy lekcji:D
Wczoraj sie wściekłam, bo mam nowy plan lekcji. Tylko Mam jednego dnia aż 9 lekcji!!!!Ratuuuuuuuujcie!
Yav powołała do istnienia 2003-02-11 08:19:34 skomentuj (6)


Mam siostrzeńca!
Wprawdzie tylko stryjecznego, ale zawsze! Ludzie czy to nie cudowne uczucie jak się.

Spelnione marzenie - Ameryka Południowa 2006

Po raz pierwszy z tematem Peru i cywilizacji prekolumbijskich spotkałam sie w V klasie szkoły podstawowej na lekcji historii przy omawianiu odkryć geograficznych. Kiedy to było... dawno temu ;) Zainteresowalo mnie to na tyle, że 2 lata później wzięlam udział w olimpiadzie historycznej z tego samego tematu. Od tej pory podróż do Ameryki Południowej, postawienie stopy w ruinach Machu Picchu, Teotihuacan, Chitchen Itza, Tikal, zobaczenie tego wszystkiego co zostało po tamtych czasach było dla mnie wielkim marzeniem. Ale ze względu na wysokie koszty i czas potrzebny na odbycie takiej wyprawy oraz moj skromny wiek.

Wczoraj, dziś, jutro - Onet.pl Blog

     ''Kopara'' mi opadła dosłownie do samej ziemi, gdy dziś w drodze na niemiecki zaczepił mnie mój nauczyciel historii ze słowami ''Dobrze, że cię widzę''. I tu zaproponował mi udział w olimpiadzie historycznej stwierdzając, że według niego będę się nadawała. Nie mogę się nadziwić. Oczywiście zgodziłam się, w końcu mam w tym pewne doświadczenie. Nigdy jakoś specjalnie nie chciało mi się uczyć do tych konkursów. ale tym razem postaram się przyłożyć. A to oznacza jeszcze mniej wolnego czasu oraz dojście do perfekcji w optymalnym.