O czym chcesz poczytać na blogach?

Olcha

Mój blog - Onet.pl Blog

* plan spotkania: McDonald's, drogerie w centrum miasta
* opis spotkania: Z Ewką pryskamy się różnymi perfumami, malujemy się błyszczykami itp. Obiecujemy sobie, że na następne spotkanie zabieramy ze sobą koleżanki...

Spotkanie poobozowe nr 5
* data: 25.08.2005r.
* ilość osób: 7 (Olcha, Ewelina, Ewka, Natalka, Anka, Karolina i ja)
* plan spotkania: McDonald's, fontanny przy Teatrze Węgierki
* opis spotkania: Zgodnie z obietnicą ja i Ewka zabieramy ze sobą kumpelki (ona przychodzi z Anką, ja z Karoliną). Na miejscu okazuje się, że przyszła też Ewelina z koleżanką i Olcha. W tym składzie idziemy na fontanny przy Teatrze Węgierki. Biegamy przez fontanny, oblewamy się nawzajem - generalnie zajebista zabawa... W pewnym momencie Karolina stwierdza, że jest głodna, więc bierzemy Natalkę i we trzy idziemy do sklepu (Olcha i Ewelina zostają, a Ewa z Anką już wcześniej pojechały do domu). Wracamy po około 15 minutach, patrzymy, a tam koło jakiegoś faceta stoi policja. Pytamy Olchę i Ewelinę co się dzieje, a one mówią, że ten facet robił im zdjęcia... W końcu policja podjeżdża do nas. Oprócz Olchy i Eweliny spisują też Natalkę, bo ona również pojawiała.

Blog narrenturm1

Syna do domu wiózł.

-Cóż tobie, synku, że w las patrzysz tak?
-Tam, ojcze, on, król olch, daje znak,
Ma płaszcz, koronę i biały tren.
-To mgła, mój synku, albo sen.

"Pójdź, chłopcze, w las, w ten głuchy las!
Wesoło będzie płynąć czas.
Przedziwne czary roztoczę w krąg,
Złotolitą chustkę dam ci do rąk".

-Czy słyszysz, mój ojcze, ten głos w gęstwie drzew?
To król mnie wabi, to jego śpiew.
-To wiatr, mój synku, to wiatru głos,
Szeleści olcha i szumi wrzos.

"Gdy wejdzisz, chłopcze, w ten głuchy las,
Ujrzysz moje córki przy blasku gwiazd.
Moje córki nucąc pląsają na mchu,
A każda z mych córek piękniejsza od snu".

-Czy widzisz, mój ojcze, tam tańczą wśród drzew
Srebrne królewny, czy słyszysz ich śpiew?
-O, synku mój, to księżyc tak lśni,
To księżyc tańczy wśród czarnych pni.

"Pójdź do mnie, mój chłopcze, w głęboki las!
Ach, strzeż się, bo wołam ostatni już.

Ogłoszeniak czyli poezja drobnych ogłoszeń

Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna

zamów newsletter
Kategorie: Wszystkie | biznez | do domu | dzieci i rodzina | motoryzacja | natura/rośliny | nieruchomości | odzież | okolicznościowe | praca | różne | zwierzęta
RSS
wtorek, 15 marca 2011
Może miało być mało chłodzona?
Lodówka duża Mińsk mało chodzona. 150 zł Pogorzelice Nr telefonu 782 75-96-12


Tagi: lodówka
13:48, bopin , do domu
Link Komentarze (1) »
piątek, 11 marca 2011
To z czego są te meble?

MEBLE olcha z gdyńskiego DĘBU
Meble olcha z gdyńskiego DĘBU w b.dobrym stanie : witrynka, szafa.

Puszcza Notecka z nami od dziecka | Blog Marka Musiała. Dla tych co lubią szwendać się po puszczy i nie tylko.

I miałem okazje podziwiać buki „od spodu”. Swoją drogą, ciekawe, czy jeszcze stoją? Jeżeli jeszcze nie runęły, to zrobią to niedługo.

Na wysokości parku koło Szkoły Podstawowej w Chlebówku rzeka znacznie się uspakaja, staje się głębsza i bardziej kręta, jej nurt spowalnia a sama woda nabiera brunatno brązowej barwy. Dzieje się tak z powodu licznych szczątków organicznych napływających tu z okolicznych rozlewisk i pięknych lasów łęgowych w których dominuje olcha. Dna rzeki nie widać w związku z czym powstają pewne problemy przy rzadszych już, ale wciąż koniecznych przenoskach. Można oczywiście wysondować głębokość dna wiosłem, lecz i tak zejście w mętną wodę nie należy do przyjemności.

Wraz z uspokojeniem się nurtu zmianie ulega także krajobraz. Oba brzegi porastają teraz olbrzymie skrzypy, liczne trzciny i tatarak oraz mnóstwo pachnących roślin i kwiatów, których nazw nie potrafię wymienić. Pojawiają się.

Nie mów nic... Kocha się za nic... Nie istnieje żaden powód do miłości...

Jeszcze odpowiedni czas, aby znaleźć taki "złoty środek" na całe zło tego świata... A już myślałam, że znalazłam... Długo trwało zanim zaufałam, zanim uświadomiłam sobie, że ja Kocham, że oddałam komuś najważniejszą część własnego ciała i duszy... I tylko deszcz o szyby stuka i śmieje się perfidnie z ludzkiej naiwności...

A gdy uznamy, że to już
niech dobry Bóg
oszczędzi nam tych słów jak nóż
karczemnych słów


tej złości, która supła krtań
i pięści zwiera w siną grań
rozpaczy co ugina kark
i białą sól wyciska z warg

odejdź szeptem w zapomnienie
kot co przemknął chyłkiem po ogrodzie
wiatru w olchach ciche tchnienie
nie kochanek lecz przechodzień

What a wonderful world - Onet.pl Blog

...odejdź szeptem w zapomnienie...

Edyta Geppert

A gdy uznamy, że to już

A gdy uznamy, że to już
niech dobry Bóg
oszczędzi nam tych słów jak nóż
karczemnych słów

tej złości, która supła krtań
i pięści zwiera w siną grań
rozpaczy co ugina kark
i białą sól wyciska z warg

odejdź szeptem w zapomnienie
kot co przemknął chyłkiem po ogrodzie
wiatru w olchach ciche tchnienie
nie kochanek lecz przechodzień

potem będzie bardzo pusto
zanim nas zapomni lustro
nim rozwieje się ta miłość
jakby nigdy nas nie było

więc gdy uznamy, że to już
niech piołun nie zachwaści dusz
kalendarz się obróci dnem
i koniec będzie tym pierwszym dniem

więc gdy uznamy, że to już
kochany mój
bądź blisko mnie jak anioł stróż
jak anioł stróż przy mnie stój

potem odejdź w zapomnienie
kot co przemknął chyłkiem po ogrodzie
wiatru w olchach ciche tchnienie
nie kochanek lecz przechodzień

więc.

Blog jaz59

Komentarzy: 8 2008-03-17

To właśnie przez ten jodłowy las , Czerwony Kapturek chadzał do babci.

Komentarzy: 14 2008-03-15

Lubie tu przychodzić, w lato jest tak zarośnięte, jak dżungla nad Amazońska . spokój cisza tylko towarzystwo ptaków ,można zdecydowanie lepiej porozmyślać niż w kościele. Komentarzy: 10 2008-03-15

w młodości przychodziłem tu na ryby, a dziś wody opadły tak, że odsłoniły korzenie czarnym olchom. .