O czym chcesz poczytać na blogach?

Okręty

FIRE-AT-WILL

Czyli RMK (kal.) 30 (mm), pierwsze na świecie działko rewolwerowe o zredukowanym odrzucie. Przenoszone w maszcie (!) o wymiennej zawartości [2], a gdy pojawi się potrzeba jego użycia automatycznie wysuwane z jego wnętrza. Dzięki takiemu jego ulokowaniu można będzie z niego korzystać, gdy okręt znajduje się na głębokości peryskopowej. Przeznaczone do zwalczania małych obiektów nawodnych (łodzi, motorówek), ale może być też wykorzystane niszczenia śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych.

Pojawienie się takiego działka na jednostkach Typu 212, będzie powrotem artylerii lufowej na okręty podwodne. Dzięki niemu będą mogły one skutecznie wypełniać zadania patrolowe, same nie narażając się na ostrzał (np: broń piratów). Obecnie okręty podwodne nie nadają się do tej roli ze względu na brak odpowiedniego do tego celu uzbrojenia. Wg dostępnych informacji szwedzkie jednostki podwodne nowej generacji A26 także planuje się uzbroić w armatę małokalibrową. W ogóle taka broń ma na tego typu okrętach świetlaną przyszłość.

D. Zwalczanie okrętów podwodnych.

1. Do 12 ciężkich torped kal. 533 mm.

2. Torpedy superkawitacyjne (Niemcy jako drudzy na świecie zbudowali takie torpedy,.

Kriegspiel

Eskorty (bo mają lepsze uzbrojenie p-lot niż stare brytyjskie typoszeregów A-I). Dwa zbiornikowce floty pozwalają na swobodę działania eskorty, więc słabsze niszczyciele brytyjskie zawrócą na Islandię w momencie, gdy oba konwoje będą się mijać. Oczywiście, choćby „skały srały”, Rosjanie nie zgodzą się na to, aby do ich portów weszło łącznie więcej niż jeden krążownik i pięć niszczycieli [3].

Krążowniki pójdą dalej, osłaniając konwój główny prawie do samego Murmańska. Jeśli sytuacja pozwoli, opuszczą wtedy konwój i pełną parą wrócą na Islandię. Krążowniki, jako cięższe okręty, mają zdecydowanie większy zasięg, gdy idą bez drobnicy – więc będą mogły pozwolić sobie na ruch z pełną prędkością [4].

Jądro mojego planu jest proste – cztery krążowniki stanowią cztery kręgosłupy obrony przeciwlotniczej konwoju. Obok nich idą rzędy statków handlowych, wzmocnione krążownikami pomocniczymi. Niszczyciele – normalnie osłaniające boki i czoło, w trakcie alarmu p-lot wzmacniają najsłabsze kolumny na wypadek strat.

Sedno planu polega na tym, żeby Luftwaffe skupiło się na krążownikach, narażając się na ich ogień p-lot i dając.

Mirrond

Wskazywała, że układ paliwowy ma już znacznie gorzej. Słabe światło świecące na mostku wskazywało na to, że okręt nie był do końca martwy. Sylwetka mimo znacznych zniszczeń jasno wskazywała na imperialny okręt liniowy klasy Vilysian. Gdyby nie zniszczenia kadłuba, dałoby się odczytać nazwę „Excoriant”.  Co robił tu ten niegdyś wspaniały okręt ? Była to zagadka, szczególnie dlatego, że cały ten sektor kontrolowała Federacja – nazywana też „bandą przestępców”, „piratami”, opcjonalnie „złodziejami” – chociaż czasem używano wszystkich określeń naraz. Tajemnica dawała się łatwo  rozwiązać – okręty tego typu były używane jako tzw. „Wilcze Stada”. Nazwa pochodziła jeszcze z czasów, zanim ludzie sięgnęli gwiazd i z czasem zapomniano już co oznaczała. Taktyka polegała na tym, że okręty klasy Vilysian formowano w grupy składające się z 4-5 statków i wysyłano je na terytorium wroga. Dzięki napędowi grawitacyjnemu i wbudowanemu systemowi odzyskiwania surowców ze szczątków ( i specjalistycznym sprzętem umożliwającym produkcję rakiet i części zamiennych z owych surowców) mógł przebywać w przestrzeni wroga miesiącami i latami, a dzięki potężnym silnikom mógł z łatwością umknąć pogoni. Do tego zamontowany na.

Monitorpolski's Blog

Szósty już nowoczesny okręt podowodny klasy Delfin.

Okręt o zasięgu operacyjnym czterech i pół tysiąca kilometrów zdolny jest do przenoszenia głowic nuklearnych. Wiadomość tę podał niemiecki minister obrony Thomas de Maiziere na wtorkowym spotkaniu z izraelskim ministrem Ehudem Barakiem w Berlinie.

Podobnie jak w przypadku poprzednich transakcji, Niemcy zobowiązały się do poniesienia części kosztów produkcji i dostarczenia okrętu. W listopadzie rząd niemiecki zapowiedział, że pokryje jedną trzecią kosztów związanych z nowym okrętem dla Izraela. Będzie to kosztować Niemcy około 135 milionów euro.

Trzy poprzednie okręty podwodne zostały dostarczone Izraelowi przez Niemcy w latach 1998-2000. W 2006 roku Izrael złożył zamówienie na dwa kolejne okręty, które ma zostać zrealizowane do 2013 roku. Piąty i szósty okręt zasilą flotę Izraela odpowiednio w 2014 i 2016 roku.

http://autonom.pl/

  • O Rzesz 23 Marzec 2012 o 4:49 pm

    Skoro powstał Żydowski Parlament.

Blog Ewka i Przyjaciele

Taktyka taka stała jednak wbrew zasadom, według których w wiekach XVI - XIX toczono bitwy morskie. W wieku XVIII artyleria była już głównym elementem określającym siłę bojową okrętu. Zdaniem historyków wojskowości w tym okresie występowało nawet do 200 typów różnych dział. W połowie XVII wieku nastąpiło ujednolicenie artylerii okrętowej. Od tej pory na okrętach najcięższe działa były umieszczane na dolnych pokładach; tam też znajdowały się znane z filmów i ilustracji armaty umieszczone na wózkach, do których obsługi potrzeba było 3 - 4 osób. Piraci nie porywali się na okręty wojenne i starali się tych raczej unikać. Na swe cele wybierali przede wszystkim statki handlowe. Gdy zawiodły już wszystkie sposoby zdobycia łupu bez użycia siły, dochodziło do bitwy.

Galeria sław

Wielu było rabusiów morskich o sławnych nazwiskach. To oni ubarwiają morskie opowieści, dawne bitwy morskie bez ich udziału nie byłyby tak sławne i ciekawe z naszego punktu widzenia. Tak naprawdę, jeśli miałbym opisać ich wszystkich, poświęcając im chociaż parę linijek, tekst, który czytacie byłby cztery razy dłuższy. Poniżej przedstawiam najbarwniejsze postacie pirackiej historii.

Polska Tajemnicza

Uciechom i hulankom. Już niejeden rybak uległ pokusie i dał się zwabić w morskie głębiny, znikając bezpowrotnie.

Są to podobno cienie starego Helu, miasta niegdyś tak bogatego, że wielkością i znaczeniem przerastało ono inne grody nad Bałtykiem, nawet sam Gdańsk. Jego mieszkańcy czerpali ogromne zyski z handlu. Do portu zawijały okręty z całego świata. Przywoziły najpiękniejsze i najcenniejsze dzieła rąk ludzkich. Niewiele innych na świecie mogło dorównać wielkim helskim pałacom, cudownym komnatom, wspaniałym placom i przepysznym świątyniom.

Helanie sprzedawali głównie wyroby z bursztynu i z drewna, wspaniałe okręty, piękną ceramikę i tkaniny lniane. Sklepy były tam bogate jak rzadko gdzie.

Byłoby tak może do dzisiaj, gdyby nie zgubny wpływ bogactwa na ludzi. Mieszkańcom Helu przestało wystarczać to, co mają. Chcieli wciąż więcej i więcej. Wkradła się wiec między nich zawiść i chciwość. Zamiast dalej pomagać sobie nawzajem, szukali zguby innych. Przestali wspierać biednych i każdego starali się wykorzystać. Zamartwiali sie tym, ze inni mają więcej. Swoje troski topili w alkoholu, który obficie lał się na wszelkich ucztach i hulankach. Osłabiona trunkiem woda nie broniła ich przed rozpustą.

Cierpieli na tym najbiedniejsi.