O czym chcesz poczytać na blogach?

Ohayo

zycie-sakury-haruno.blog

Się wydaje, że miedzy tobą a Liderem coś się święci. - odpowiedziała Sakura patrząc na Konan znacząco.

- Nie no co ty. O nie całkiem zapomniełał, że za chwilę mam trening z Pein'em. Sakura dobrze mieć w Akatsukki jakąś przyjaciółkę. To narazie. - powiedziała Konan i szybko wybiegła z pokoju. Gdy skończyły rozmawiać dochodziła 16.30 Sakura westchnęła. Nagle rozległo się pukanie do drzwi. Różowowłosa powoli otworzyła drzwi. Zatkało ją. Za drzwiami stał Itachi.

- Ohayo Itachi-san o co chodzi? - spytała zdziwiona Sakura.

- Jutro trening o 9.00 - odparł Uchiha patrząc dziewczynie w oczy. Sakura powoli zatapiała się w jego czarnych jak noc tęczówkach. W końcu jednak udało jej się opamiętać.

- Może wejdziesz Itachi-san?

- Eee...czemu nie. - powiedział starszy Uchiha wchodząc do pokoju. Gdy Sakura zamknęła drzwi i obróciła się o mało co na niego nie wpadła. Stali teraz ze sobą.

Life in Flowers... - Onet.pl Blog

A jego twarz okrył rumieniec na widok kunoichi

- Ja nie wiedziałem co robię! Gomenasai!!! - dodał

- Nie żywie do ciebie urazy! To moja wina, to była moja spinka - dodała cicho

- A i to dla ciebie - powiedział i wręczył Koyuki bukiet róż

Dziewczyna również spłonęła rumieńcem, bąknęła "dzięki " i speszona szybko  zamknęła drzwi. Nie myślała, że Sasuke będzie ją przepraszał za coś tak oczywistego - w końcu to jej wina. Rozmyślania przerwał jej Naruto pukający w okno:

- Ohayo Koyuki-chan !!! Chciałabyś zobaczyć jak wygląda trening prawdziwego mistrza?

- Hihhihi! Jasne, poczekaj chwilę tylko się przebiorę - odparła

Po 10 min szli razem do parku. Koyuki usiadła na trawie, a  Naruto zaczął sie przed nią popisywać:

- Patrz na tą doskonałą technikę - Kage bunshin no Jutsu! - krzyknął i tysiące klonów Naruto  zaczęło machać z uśmiechem do Koyuki

- Super! -powiedziała entuzjastycznie

Po chwili Naruto powiedział do Koyuki:

Miłość w świecie shinobi? A co to? - Onet.pl Blog

Konohy.
Tego dnia słońce pięknie świeciło. Na drogach leżały jeszcze płaty śniegu, jednak nie było ich dużo. Zapowiadała się wcześniejsza wiosna. Konoha już pracowała...
Tsunade siedziała w swoim gabinecie, nad kolejną stertą papierów, dokumentów... Podpisywała wszystko, nawet nie czytając. Ciągnęło ją w stronę wioski, do szpitala... Wolała już tam pracować, niż wykonywać papierkową robotę...
Drzwi otworzyły się w i stanęła w nich uśmiechnięta, różowowłosa kunoichi.
 - Ohayo, Tsunade-sama!
Czcigodna podniosła wzrok na dziewczynę.
 - Ohayo, Sakura. Humor ci dopisuje.
Kiwnęła głową. Podeszła do biurka Hokage. Spojrzała na papiery. Wzięła jeden do ręki.
 - Tsunade, jesteś pewna, że chcemy mieć w Konoha wysypisko śmieci obok Góry Hokage?
Blondynka w odpowiedzi walnęła głową o biurka.
 - Hmm... Skoro z taką ochotą czytasz to wszystko, to siadaj i po podpisuj za mnie, a ja idę do szpitala. Do zobaczenia Sakura!
Zanim młoda Haruno się obejrzała, Tsunade już nie było w gabinecie. Westchnęła cicho, usiadła za biurkiem i zabrała się do roboty...

W szpitalu panował względny spokój. W tym.

Pamiętnik Gaary - bloog.pl

Nie ważne co u ciebie ?
Ja: jak widać zwolniłem opiekunkę do dzieci. Łazi za mną jakaś blondynka. Nie wiem kim jest i nigdy jej nie widziałem
T: Może nie pamiętasz ?
Ja: Pamiętałbym na pewno
T: Mhm ... fakt no ja też nie wiem kim ona może być.
Ja: Ta ... ja idę do dzieci albo na spacet ...
T: dzieci śpią idź na spacer
Ja: ok Sayonara
Wyszedłem z kuchni i z domu. Patrzyłem chwilę  w niebo. Poszedłem przed siebie. Pogoda była ładna więc spacer mógł być przyjemny. Po drodze spotkałem tą blondynkę. Podeszła do mnie i przywitała się
B: Ohayo Gaara ^_^ pamiętasz mnie ?
Ja: Ohayo ... ja cię nie znam ...
B: To ja Neko ^_^ nie pamiętasz ?
Ja: No więc Neko oświeć mnie bo nie pamiętam ...
Neko: No więc przyjaźniliśmy sie w dzieciństwie. Chodziłeś ze mną kilka dni ale potem musiałam wyjechać ... Pamiętasz ?
Ja: A więc to ty ... teraz już pamiętam ...

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3790227,trackback

komentarze (7) | dodaj komentarz