O czym chcesz poczytać na blogach?

Oficer

Pirates of Caribbean - Legend of Malakavian

Świata. I ten jego dziecięcy zachwyt na widok dziewiczych wysp, napotykanych po drodze. Czasem to pełne uwielbienia spojrzenie wracało, niestety, coraz rzadziej. Norrington przestał być chłopcem dawno temu. Kapitan Strażnika zdawał sobie z tego sprawę, pilnując by nie przekroczyć cieniutkiej granicy prywatności dowódcy. Wtedy komodor potrafił być nieprzewidywalni i naprawdę niebezpieczny.
***

Weersta szedł pod pełnymi żaglami. Kapitan Van der Saare stała tuż obok sternika, po raz setny sprawdzając kurs.
- Pani naprawdę wierzy w to, że nam się uda? – zainteresował się pierwszy oficer, stając tuż obok kobiety.
- Panie Ostrander, jeśli się nie mylę, to ja jestem kapitanem tego okrętu? – zapytała.
Była to wysoka, dwudziestopięcioletnia kobieta o ostro zarysowanym podbródku i nieco wystających kościach policzkowych. Włosy wiązała po męsku, z tyłu głowy, choć najczęściej chowała je pod kapeluszem. Nosiła się jak większość oficerów i podczas rejsu wyróżniały ją tylko barwy munduru. Nazywali ją Erkatheriną od samego początku i nikomu nie przyszło do głowy, by tytułować kapitan Van der Saare inaczej.
Potężna czteromasztowa fregata wyposażona.

CZARNA PANTERA

Jak opętani.
   -Bandera na maszt.
   -Tak trzymać.- krzyknąłem do ster-niczego.
   -Kapitanie jesteśmy gotowi.
Płynęliśmy tak jeszcze chwilę. Nim wydałem rozkazy. 
   -Wytoczyć działa!- Czułem zapach wygranej.
   -Jest wytoczyć działa!- Powtórzył bosman.
Zbliżaliśmy się do nich.
  -Bosmanie ustawić się burta w burtę.- Wydałem rozkaz
Ta chwila była dramatyczna, dla marynarzy Er Senal. Tak nazywał się ten statek.
  -Kiedy?- Zapytał oficer.
  -Jeszce nie.- Odparłem.
Wreszcie znaleźliśmy się na dogodnej pozycji.
  -Ognia!
  -Ognia!!- Powtórzył oficer.
Na Er Senal, zapanowało piekło. Jednak statek nie szedł na dno. wystrzeliliśmy połowę dział i do tego w takie miejsca by były tam tylko straty w ludziach.
  -Do abordażu.- Oficer dał załodze rozkaz.- Zabić, zabrać łup i na pokład.
  -Działa mają być załadowane.- Rozkazałem.
Na statku była nie ustająca wrzawa. Cały skarb znalazł cię na naszym statku.
 .

kapitan CHanutti - przygody

Tam swe kroki w celu zakupienia niezbędnych - powiedzmy - środków przeciwdziałających nostalgii.

09:34, pataszoniasty
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 maja 2009
O potworach złych

Pewnego dnia , zaraz po piątym uderzeniu okrętowego dzwonu, w kajucie pani Kapitan pojawił się mocno zaniepokojony I oficer, który zameldował, iż w nocy coś zżarło jeden żagiel, a ściślej pół sterbramsztaksla i niemal cały kliwer. Na dodatek zachodziło podejrzenie, że obserwator z bocianiego gniazda albo tej nocy odleciał, albo wręcz przeciwnie. Ślady wielkiej paszczy na resztkach żagli wskazywały, że potwór morski złożył na fregacie wizytę. Nikt niczego nie zauważył i zachodzi obawa, że taka niespodzianka może się powtórzyć. Pani Kapitan postanowiła działać bez zbędnej zwłoki. Postanowiła mianowicie potwora schwytać i zapewnić w ten sposób swej załodze parę dni kulinarnej odmiany. Jak wiadomo, potwory morskie,.

Ookami no Namida

Po chwili obaj ruszyli za nią.

 

~ <> ~

   Dopuki będę miał co, będę wrzucał. Mam nadzieję, że niedługo zacznę kolejny rozdział: Polowanie w Hueco Mundo. Na razie jednak myślę, że rozdział pierwszy zajmie minimum 7 częsci.


Kuroi Ookami 2011-08-17 09:35:46
skomentuj (0)
OnN: Nowy początek w Seireitei (cz. 3)

  Na salę, w której trwały rozmowy kwalifikacyjne, drugi oddział miał wejść w pierwszej kolejności. Dlactego Soi Fon przechodząć przez pomieszzczenie, w którym wszyscy czekali, ruszyła prosto do drzwi komisji. Otwierając je, oglądnęła się i powiedziała do swojego oficera: