O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Odjazdy

Happening - sprzedaż tapet z Pawłem :)

No cóż już poniedziałek (trudny moment po weekendzie :(

Jeszcze tylko 1,5 dnia aukcji - jutro, przypomne się kończy...

Czy będzie 10. krotnie wiecej przy minimalnej promocji? Jest to wciąż prawdopodobne. Czy ktoś rozpozna Pawła na ulicy? Mało prawdopodobne ale jednak...

Wkrótce kolejne informacje...

11:21, andala , Odjazd
Link Dodaj komentarz »
Z rana (jest po północy)

aktualny stan:

1280:166

tapeta kosztuje

3,55 zł

Jeszcze tylko 2 dni do finału - czy bezkosztowy marketing zwiększy 10. krotnie oglądalnośc aukcji?

Sprawa rowziąże się we wtorek po 22... Zostańcie z tym blogiem - więcej informacji wkrótce...

00:26, andala , Odjazd
Link Komentarze (2) »
.

Spacery po Warszawie - bloog.pl

Autobusowy przed hotelem NOVOTEL (d. Forum) przy rondzie Dmowskiego

PROWADZI Hanna Dzielińska

 

20.11.czwartek godzina 16.30

JÓZEF PIŁSUDSKI PIERWSZY MARSZAŁEK NIEPODLEGŁEJ

SPOTKANIE Ośrodek Nowolipie ul. Nowolipie 25B

PROWADZI Marian Stefaniak

 

22.11.sobota godzina 10,00

STRAŻ POŻARNA WE WŁOCHACH JEDNOSTKA RATOWNICZO-GAŚNICZA NR 2

SPOTKANIE Al. Jerozolimskie róg ul. Marszałkowskiej przystanek autobusu 127 odjazd autobusu 10.09 do pętli we Włochach

PROWADZĄ Jacek Kowalewski i Ewa Słęcka

 

23.11.niedziela godzina 10.40

MIASTO - OGRÓD ZĄBKI

SPOTKANIE Dworzec Wileński przy kasach, odjazd Pociągu 10,50 Posiadacze karty miejskiej nie płacą za bilet

PROWADZI Ola Brzozowska

 

28-29.11. Piątek- sobota godzina16.00

WYCIECZKA AUTOKAROWA

IMPREZA ANDRZEJKOWA W BIAŁYMSTOKU.

Rocznik 84

Zapowiadał się kolejny świetny wyjazd. I taki też był...

  Z Pawłem umówiliśmy się na dworcu. Gdy go dostrzegłem miałem wrażenie, że za chwilę odbędziemy odprawę lotniskową, ponieważ miał ze sobą dużą walizkę jakby wyjeżdżał co najmniej na tydzień. Na dworcu czekało mnóstwo osób, ale nie obawialiśmy się o miejsca w przedziale, ponieważ od Warszawy jechała Justyna, która zrobiła nam „rezerwacje”. Wraz z odjazdem pociągu nie otworzyliśmy piwa jak zazwyczaj mamy w zwyczaju. Uczyniłem to przed Pabianicami. Paweł odgrażał się, że zrobi to gdy będziemy za Zduńską Wolą. Przełamał się znacznie wcześniej. Wraz z nami, w przedziale jechały fajne osoby z którymi wkręciliśmy się w rozmowy, pstrykaliśmy zdjęcia i czas upływał w fajnych klimatach. Pewnie nigdy już nie spotkamy tych osobistości. Tylko Książe szybko się skończyły. Cztery na cztero godzinną podróż to niewystarczająca ilość.

moje opisy z życia - Onet.pl Blog

Anię,która stała na dole przy schodkach tak jak poprzednim razem.
- Bardzo ładnie zapraszasz gości do wejścia - śmiała się wesoło.
- Myślałem że to Tolek. Prawdę mówiąc, to się ciebie o tej porze nie spodziewałem, ale miło mi
   cię  widzieć.- zapraszam.....
- A to znaczy, że się mnie spodziewałeś trochę później - przekomarzała się Ania.
- Właściwie, to myślałem, że może przyjdziesz  wieczorem się pożegnać.Została jeszcze jedna 
  noc do naszego wyjazdu, a jutro w czasie ostatniego programu,to już wozy będą przygotowane do odjazdu. Gdy wychodzimy po programie, to są już podczepione do samochodów. I tylko wkładamy nich instrumenty, zawieszamy schodki i odjazd!
- A cyrk, kiedy jedzie?......
- Nie widziałaś nigdy jak to się odbywa?
- Nie.- Bo nigdy nie byłam w cyrku w ostatni dzień jego postoju.
- Pod koniec ostatniego programu, rozbierane są płoty i boczne szapito namiotu. Tak że zaraz 
  po wyjściu widzów, chłopcy z ekipy technicznej błyskawicznie rozbierają ławki i arenę. 
  Tudzież inne elementy, i po balu........Pójdziemy teraz po Tolka i trzeba by było wrzucić coś

Snoopy :)

Przez jakiś jeszcze czas miałam zachwiane totalnie poczucie czasu (ach te podróże pociągiem :D)... To może od początku, czyli piątku :D
Piątek, 16.01.2004
Ostatni dzień szkoły przed feriami. Ha. Pomińmy może to, że obecne były trzy osoby :P ważne, że w domu pakowanie, a wieczorem pociąg do Zakopanego. I tu się zaczyna... :D Otóż usiedliśmy na swoich miejscach (ja, Agata-Gollum-Vil-Hoadho XD, i mój tata). W przedziale obok zaczynały szaleć jakieś żule... z nimi najlepsze było to: przysnęłam, ale nagle obudziła mnie głośno opowiadana przez jednego z nich anegdotka: "Odjazd!!! I ktoś wychylił się przez okno i krzyknął odjazd. Odjazd! A kondukor na to: nie ma odjazd! Ja mówię odjazd!!!" Nie mogę... trzeba było to słyszeć... nie ma odjazd :D:D:D
Sobota, 17.01.2004
Na miejscu około szóstej rano. Trzeba było dojść jeszcze tam gdzie mieliśmy mieszkać, a ja umierałam z głodu ^^" Później umówiłyśmy się z Malinką :* o 12 na Krupówkach. Zmiana planu, 12.30 przed McDonaldem + Emma :*. Po drodze kupiłyśmy sobie flagi niemieckie... bo jak tu bez flag kibicować... ^^ i od tej pory właśnie stałyśmy się przedstawicielkami innej narodowości :D po chwili podszedł do mnie i Agaty facet i zatrzymał nas słowami "Ein moment, bitte". Ok, nie ma sprawy..

Odjazdy pkp

m|śka b|oguje ;] hyh..

I mam ndzieje ze moj blog bedzie wygladal kozacko ;D nie a tak sczerze to bez kitu wydaje mi sie ze fajny bedzie :P !! a omnijajac moja stronke to wczoraj sobie zabalowalam hehe ;] niezla sesja byla no wienc: mialysmy z Monika pojechac do Diademu na 18 jakiegos typka no ale nie mialysmy zaproszen ale chuj pojechalysmy na slepo tyle ze chcialysmy dojechac na Kawaleryjska a dojechalysmy na jakies zadupie no i sie skleilysmy ze wsiadlysmy do autobusu ktory jedzie w przeciwna strone bylo kolo godziny 22.00 ;] i z tego odludzia.

Do b-stoku to wysiedlismy na dworcu zjadlam fryteczki i popierdolilam do domu z Monika i Polkiem, a w domku bylam o 05:40 ;] no to na tyle o bujance w FANTAZJI :D ludzie wpadajcie do JAŚWIŁ ;] TAKA BIBA :D no jak wypali to ja za tydzien sie wybieram ;P JAŚWIŁY jazdaaaaaaaaa..;]PKP !!!! ODJAZD ;]

MisIa 2005-01-30 18:46:06
skomentuj(3)

::Dzisiaj życie to nie sen, jednak trzeba bawić się...!::

Napisał i zatwierdził JURAS :)
2005-04-08 21:49:44 >> ... :: Błonia Krakowskie :: ...

Dzisiaj wraz z Szatanem i Gabi, Ostrym, Winkiem i Asia wybraliśmy się z samutkiego rana na błonia do Krakowa. Okazja... hmmm wszyscy wiedzą, dzisiaj odbył się pogrzeb Papieża Jana Pawła II (godz. 10 w Watykanie) W tym czasie już byliśmy wszyscy na błoniach... Wyjechaliśmy z pkp śródmieście o 7.27 of course pociągiem! No i mega zapchany był, więc calutką drogę w kierunku Krakowa przestaliśmy. Na miejscu wysiedliśmy w Krakowie - ŁOBZÓW i wraz z całą chmarą wiary poszliśmy w kierunku błoni! Tam byliśmy ciut po 9 i prawie tak na początku mszy wmaszerowaliśmy na blonia. Mniej wiecej po 13 poszlismy w kierunku rynku (jak wiekszosc ludzi) poszwedalismy sie i wrocilismy pociagiem o 16.20! Ogolnie mega akcje na peronie wyprawialismy :D Weszlismy do pociagu jadacego o 15.55 3 min przed odjzadem, ale po 2 minutowych ogledzinach stwierdzilimy ze full ludu jest i ze jedziemy nastepny, to tuz pzred odjazdem wyskoczylismy z pociagu :D a pozniej zasieldismy na peronie (na ziemi) w koleczku i zaczelismy siewac i grac w gre :D No mega ubaw...A Ogólnie rzecz biorąc wycieczka udana! Tak nawiązując to w środe byliśmy też na mszy na rynku w Chrzanowie ;) Pozdro
skomentuj (6)

Nie jestem nawet namiastką 'GWIAZDY', więc mam namiastkę strony oficjalnej. lil.u@interia.pl

A zwłaszcza tych, którzy ciągle gadają a nie robią NIC. O.

skomentuj (2)

08:50:53 2004-08-11

.::Opole...::.
...jest urocze. Playaz mają chaty, bryki i skillsy. Ewidentnie można siedzieć i popijać drinka z palemką. Tak ma być. Trzymaj klimat. Makao!

A teraz z ciekawostek. Nasze wspaniałe PKP sprzedało mi bilet na pociąg widmo. Podróż do Opola trwała prawie osiem godzin. Kiedy przebiłam się z wielkimi trudnościami z Łodzi do Częstochowy, okazało się, że pociąg, na który mam zakupiony bilet nie istnieje. Na moje zapytanie o peron odjazdu pani odpowiedziała: 'Nie ma takiego'. Serio! Panie Wanksie, proszę pamiętać o podziękowaniach na płycie dla mnie. I życzę sobie również zdjęcia z autografami na adres domowy. I koszulkę Dinala z napisem 'dla Lilu'. I dom. Samochód. I inne kacesoria fana. Za poświęcenie dla sprawy. Życie rapera jest ciężkie, co nie? ELO!

skomentuj (0)