O czym chcesz poczytać na blogach?

Oceany

Agnieszka Drummer – język niemiecki

I ja dołączyłem do frajerskich klubu “Od nowego roku…” i moim postanowieniem noworocznym jest właśnie nauka niemieckiego. Nie znam żadnego języka obcego i zaczyna mi to ciążyć. Daniela Kapitanowa (pisarka ze Słowacji) powiedziała kiedyś w wywiadzie, że “ktoś, kto nie zna żadnego języka obcego zawsze będzie w pewien sposób prowincjuszem”. Z jakiegoś powodu z wiekiem coraz dotkliwiej odczuwam granice mojej prowincji – stąd i postanowienie. Uczyć się nienawidzę, mam słomiany zapał i przeraża mnie, że staram się zapamiętać rzeczownik z rodzajnikiem a przede mną oceany wypełnione ławicami zasad gramatycznych, wyjątków, zimne wody idiomów, słone i nieprzyjazne dźwięki obce moim uszom i narządom mowy. Innymi słowy: człek patrzy w słówko i jego liczbę mnogą i ma świadomość, że z całą sprawą znajduje się w głębokiej… w każdym razie miejscu ciemnym i mrocznym. Mam nadzieję, że wytrzymam.

ODPISAŁAM NA TO:

O, jak pięknie napisane!

Drogi “h”, zamierzasz więc jakoś przepłynąć ten głęboki, pełen niespodzianek ocean, aby dotrzeć.

yaneck blog

Spacerologia
Chciałem zrozumieć wilka wycie,
Zaszyłem się samotnie w las.
I wiodłem wilkołacze życie,
We wnyki wchodząc raz po raz.,
Chciałem zrozumieć co ptak śpiewa,
Dotykać czasem rąbka chmur,
Przesiadywałem więc na drzewach,
Skończyło się porażką znów.
Minęła naiwności pora,
To było dawno a od wczoraj.

Mam ręce w kieszeniach,
A kieszenie jak ocean
Powoli chodzę i rozglądam się.
Kieszenie jak ocean a ręce mam w kieszeniach,
Dlatego wiem, gdzie żyję, dobrze wiem.
Mam ręce w kieszeniach a kieszenie jak ocean,
Powoli chodzę i rozglądam się.
Kieszenie jak ocean a ręce mam w kieszeniach,
Dlatego wiem gdzie żyję, dobrze wiem.

Była raz chwila uniesienia,
I wchłonął mnie radosny tłum,
Poczułem z ludźmi serca drżenie,
Lecz w oczach ich był tylko lód.
Kiedyś ujrzałem ranną zorzę
i wyciągnąłem do niej dłoń,
Tak blisko byłem głębin morza,
w kałuży tkwiłem jednak wciąż.
Wynik doświadczeń i poznania,
oduczył mnie utożsamiania

Mam ręce w kieszeniach,
A kieszenie jak ocean
Powoli chodzę i rozglądam się.

szalus.blog.pl

Pokrywający około jednej piątej jej powierzchni. Nazwa wywodzi się z mitologii greckiej i oznacza "Morze Atlasa".

Atlantyk jest drugim co do wielkości, po Oceanie Spokojnym, obszarem wodnym na świecie. Ocean ten ma kształt pogrubionej i nieco rozciągniętej litery "S". Znajduje się pomiędzy Europą, Afryką, Ameryką Północną i Ameryką Południową oraz Antarktydą. Atlantyk połączony jest z Oceanem Spokojnym poprzez Ocean Arktyczny na północy oraz Cieśninę Drake'a na południu. Stworzonym przez człowieka połączeniem obu zbiorników jest Kanał Panamski. Na wschodzie linią oddzielającą Oceany: Atlantycki i Indyjski jest południk 20°E.
Atlantyk wraz z przyległymi morzami zajmuje powierzchnię ok. 106 450 000 km², a bez nich 82 362 000 km². Przybliżona objętość tegoż oceanu wynosi 354 700 000 km³ (z morzami) i 323 600 000 km³. (bez mórz). Średnia głębokość: 3600 m; największa - Rów Puerto Rico - 9219 m. Długość linii brzegowej: 111 855 km (najbardziej urozmaicona w części północnej). Rozciągłość równoleżnikowa w największym przewężeniu między wybrzeżami Ameryki Południowej i Afryki wynosi 2 800 km, a 13 500 km licząc od zachodnich krańców.

haron's blog

Strona główna szukam....
i tak od kilku lat z uporem slepca szedlem do miejsca ktore nie ma nazwy gdzie nie byl jeszcze nikt i tak bardzo chcialem byc tym pierwszym co nakresli mape nieba odgadnie wszystko i ucieknie stad i znalazlem w koncu cos cos magicznego tak jestes moim oceanem
oceanem wszystkich mysli ja tone ja TONE....... w moim oceanie..... i teraz w koncu wiem ze karzdy jeden kamien na mej drodze to byl jakis znak prowadziles zawsze mnie choc zawsze chciales bym oczyscil sie w oceanie w oceanie wszystkichmysli............ ja tone w moim oceanie.......
haron 2003-06-07 05:33:49
skomentuj (1)
ja tone w moim oceanie......
....tone w oceanie mysli ktore przemijaja zbyt szybko w oceanie zdarzen ktorych nie moge zapamietac..... znajduje sie w czasie z ktorego jest tylko jedno wyjscie.... brniecie w przud..... ludzie przechodza i mija ja mnie sa jak czas nieublaganie szybcy i wsiekli ze przemijaja tak szybko.... nasze zycie jest.

matkorn.blog

Czekali na Sistars :/ ) i jeszcze jakieś dziadki 60-letnie. Chciałem takiemu kolesiowi siwemu powiedzeć żeby wyszedł z tumu bo będzie coraz gorzej :D i jeszcze zawału dostanie :P
Póżniej spotkaliśmy trochę znajomych i wzieliśmy Tostera na góre , za pierwszym razem nie wyszło bo nikt nie chcaił go trzymać :P Lecz drugim podszedłem trzyamjąc jego plecy w górze do przodu i chłopak wypadł za barierki :P dobrze że go ochrona nie zwineła bo ktoś inny nie miał tyle szczęścia :P Jak skończyli grać to wyszła jakaś typka i zaczeła nawijać do mikrofonu , lecz nikt jej nie słuchał , bo tum się darł: "OCEAN !!! OCEAN !!! OCEAN !!!". Ledwo po pol minuty uslyszlaem od niej "rozumiem że chcecie bis?". Qrwa jasne że tak :P Wokalista wyszedł i walnął zdanie jakie zawsze mówi przed bisem:"jesteśmy zaskoczeni". Taa jasne zawsze grają jeszcze raz :P Krzyczeliśmy o piosenkę "Krzyk" i zagrali :]. Kiedy zeszli zaczeła się dopiero akcja :D Ta typka przez ten swój malutki mikrofonik znowu zaczeła coś nawijać że oni już nie mogą grać , że jeszcze inne zespoły muszą zagrać. Na to tłum : "OCEAN !!! OCEAN !!! OCEAN !!!" On gadała przez 2 minuty a każdy ją miał gdzieś. A fani coraz głośniej i szybciej tak że napięcie rosło :D. I.

Australia 2008

I jeszcze dziesięciu rządnych wrażeń turystów. Helka i Sabina są najmłodszymi pasażerami na łodzi ,która jest nieduża i całkiem odkryta. Kabina służy tylko sterującemu i jednoosobowej załodze. Rejs zaczyna się od założenia specjalnych kapoków(dla Heli był specjalny malutki) i przypomnienia zasad bezpieczeństwa, głównie jak zachować się po wypadnięciu z łodziJ Magda już ma nietęgą minę i trochę się o nią martwię. Zobaczymy. Najtrudniejsze okazało się wypłynięcie z portu. Wysoka fala stawia naszą łódź prawie do pionu i rzeczywiście kąpiel w oceanie jest bardzo możliwa. Po chwili mocnego bujania wypływamy na spokojniejszą wodę i możemy wreszcie bez trzymania się rękami i nogami normalnie posiedzieć. W połowie drogi trafiamy na wieloryby. Przepływają dosłownie pięć metrów od naszej łodzi. Wielkie i piękne. Widać, że lubią towarzystwo ludzi. Wynurzają się co chwila pokazując wielkie cielska. Wszyscy rzucają się na burtę i robią zdjęcia. Po chwili wieloryby odpływają a w oddali widzimy kolejne i kolejne…..chyba jakieś wesele dzisiaj mają? Dopływamy do wyspy. Od północnej strony podpływamy do dużej kolonii fok. Można tutaj ponurkować z.

Dziennik podróżno - niepodróżny:

Kafejki internetowej. No to po drodze wstapilysmy do TBS i udzielilam kolejnego wywiadu i znowu pozowalam do zdjec:]

Zaczynam czuc sie jak gwiazda!!! HeHe

Zreszta juz kiedys razem z Pania Kasia i naszym kolega z roku - Atilla, zaczelismy podejrzewac, ze nasza uczelnia ma jakies niecne zamiary w stosunku do nas. Bo caly czas kaza nam przynosic kolejne zdjecia, juz nie wiem ile im dalam tych fotek z moja facjata. Pomyslelismy, wiec kiedys, ze najprawdopodobniej chca naszymi zdjeciami oplakatowac cale miasto:)) Qrcze, moze oni juz to zrobili, dlatego wciaz udzielam wywiadow?? HeHe

 

08:51, jmajdanik , Indonezja
Link Komentarze (2) »
wtorek, 13 listopada 2007
Stopa w oceanie...