O czym chcesz poczytać na blogach?

Obłęd

SEKTY - KULTY - PARANOJA - Onet.pl Blog

Wegetarianizm, a nawet firmy takie jak Amway dobitnie o tym świadczą, że paranoicy antysektowi są niebezpieczni dla otoczenia, tak w swoim myśleniu jak i działaniu!

Jeśli znasz jakiś przypadek agresji na mniejszość wyznaniową w Polsce, który warto odnotować w kontekście paranoi lub sektofobii możesz przesłać informację na adres:

sektofobia@onet.eu

Możesz też dokonać wpisu klikając tu po prawej stronie, a potem klawisz SKOMENTUJ.


Han-Nah (18:10)
15 It's Very Good!! :)

01 stycznia 2008
Paranoja Pieniacza i Obłęd Antykultowy

now is wow

ZMĘCZENIE 2002-03-01 16:17:43


Ale ja w piątki jestem zmęczona.
A dziś to wybitnie. 3 matmy to jakis obłęd. W dodatku brak perspektyw na wieczór, obrazeni rodzice...zapowida się FUN nie ma co. Nie mam siły napiszę coś jak odpocznę.

Pospałam, posprzątałam i zabieram się za opowidanie. Dziś gdy wracałam ze szkoły widziałam dziwną scenę. Jakaś kobieta (wyglądała całkiem normalnie - płaszcz, torebka itp.) siadła na ziemi i zaczęła coś gadać. Totalny obłęd. Podeszłam do niej pytam się czy wszystko w porządku a ona dalej coś bredzi. Podeszła do nas jakaś kobieta i też się pyta o co chodzi...a kobieta nadal cos pod nosem....i nadal klęczy na ziemi. W tym momencie zachowałam się beznadziejnie bo totalnie zwątpiłam i sobie poszłam, na szczęście tamta kobieta z nią została. Ale naprawdę.

Hurt you just to hear you screaming my name.

karta XXII

piątek, 21.marca.2008, 18:31
Z powodów problemów z mylogiem nie informuję - cholera mnie trafia, na Wasze blogi wejść nie mogę... Przepraszam.

Krok za krokiem coraz bardziej zbliżała się do bram Konohy, która wyrosła za zakrętem zupełnie niespodziewanie. Słońce przebijało się przez szare chmury i, zahaczając o korony drzew, padało prosto pod nogi rudowłosej Miyoshi. Westchnęła i po raz kolejny podczas ostatnich paru dni oddała się wspomnieniom. Zatrzymała wzrok na dużym głazie, który spoczywał przy trakcie i nieco szerzej otworzyła oczy. Pamiętała.
Wojna to obłęd. Wojna to krzyk, to bezsens, to jedna wielka nieprawidłowość, która zaprawiona jest ludzkim strachem, potem, bólem i wszechobecnym poczuciem niespełnionych marzeń. Wojna to koszmar, który bezprawnie uciekł z naszego łóżka, wyskoczył na środek pokoju i nagle stał się rzeczywistością. Koszmar, któremu ktoś przypisał ogień, krzyk i rozkazy wykrzyczane ochrypniętym głosem. Wojna to coś, czego Miyoshi nienawidziła z całego serca, a co teraz powracało do niej wraz ze wspomnieniami. Co mieszało się z powiewem wiatru i brutalnie wdzierało do jej pamięci, czymś, co znajdywała na każdym, nawet najmniejszym kamyczku. Czymś, co.

nolcia.blog.pl

Ją odnajdziesz
Co dręczyło cię we śnie
Tu zachwyci cię na jawie
Bo gdy ze mną zanurzysz się w mrok
Między otchłań a blask
Zapomnisz o rozdarciu
Zatrzyma się czas
Owinę cię wsym cieniem i rozpalę żar
Ty jesteś owym cudem
Co światy łączy dwa


SARA:
Me serce to dynamit
Tylko iskry mu brak!


SARA, VON KROLOCK:
Ja wiem, że wiecznie chcę żyć
A wieczność zaczyna się dziś
Wiecznosć zaczyna się dziś...

SARA:
Miałam kiedyś mieć
Czystą miłość pro grób
Zamiast tego idę na dno
Obłęd wciąga mnie
I tak daleko jest dom

Na orbicie serc zamarł wszelki ruch
I zaćmienia wtacza się krąg
Niebo spowił cień
Serce zapada się w mrok...

SARA:
Kiedy idzie noc trzeba wyrwać się stąd
Choć brakuje mi już siły na bunt

WAMPIRY:
Nadszedł czas!

SARA:
I na jeden zew ustępuję posłuszna
Piekielnie chcę płynąć pod prąd

WAMPIRY:
Nadszedł czas!

SARA:
Życie mogę dać byle choćby na chwilę
Być naprawdę i do cna jedną z was

WAMPIRY:
Nadszedł czas!

SARA:

dlaczego nie ja??

Czyjaś moc

Krolock:
W zatraceniu wolność jest
Tylko we mnie ją odnajdziesz
Co dręczyło cię we śnie tu zachwyci cię na jawie
Gdy ze mną zanurzysz się w mrok miedzy otchłań a blask
Zapomnisz o rozdarciu zatrzyma się czas
Owinę cię swym cieniem i rozpalę żar

Ty jesteś owym cudem co światy łączy dwa
S:
Me serce to dynamit tylko iskry mu brak

Razem:
Ja wiem że wiecznie chce żyć
A wieczność zaczyna się dziś
Wieczność zaczyna się dziś

S:
Miałam kiedyś mieć wielką miłość po grób, zamiast tego idę na dno
Obłęd wciąga mnie i tak daleko jest dom

Na orbicie serc zamarł już wszelki ruch i zaćmienia wtacza się krąg
Niebo spowił cień, serce zapada się w mrok


Nadszedł czas
Kiedy idzie noc pora wyrwać się stąd choć brakuje mi już siły na bunt
Nadszedł czas
I na jeden zew znów ulegam posłuszna i piekielnie pragnę płynąć pod prąd
Życie mogę dać byle choćby na chwile być naprawdę i do końca jedną z was
Nadszedł czas
Tak to już czas i każdą cenę zapłacę nawet jeśli tym zatrace własny los
Szykuj się dziecko
Słyszeć jak mnie wzywa jakiś głos