O czym chcesz poczytać na blogach?

Oaxaca

Z plecakiem po świecie

Kupowania biletu i zwiedzania muzeum. Okazało się, że można. W zamian za paszport dostałem identyfikator i bez problemu, z plecakiem na plecach (normalnie nie wpuszczają) wszedłem na teren muzeum. Ale jaja! Jednak ten rok nauki hiszpańskiego na coś się przydał (ale generalnie jestem załamany moim mówieniem). Ale piwa się napiłem, a i paszport potem odzyskałem.

Ostatnim punktem programu był przejazd busikami, które stanowią ważną część komunikacji miasta do Coyoacán, gdzie zjedliśmy obiadokolację, a potem ponownie busem, a następnie metrem dojechaliśmy do hotelu. Ponieważ dziś w nocy jedziemy autobusem do Oaxaca to część osób postanowiła czas spędzić w pobliskiej piwiarni (ceny piwa wyższe niż w Muzeum Antropologicznym, ale co tam!). I tak po 23h00 zamówionymi busikami dojechaliśmy na dworzec autobusowy, z którego odjeżdżamy do Oaxaca. Sam dworzec niesamowity – czysto, bagaże nadaje się jak na lotnisku. Aby wejść do autokaru trzeba przejść przez bramkę. Autobus OK, ale nie był tak „wypasiony” jak ten w Peru.

Zdjęcia – Katedra, panorama miasta z zamku Chapultepec, jeden ze straganów w parku

Telenowele - Onet.pl Blog


 

Odcinek 10
Emisja: 27 kwietnia 2010

Rosario ostrzega Paulina, że nie wróci do domu dopóki, dopóty Lucrecia w nim będzie. Paulino postanawia wysłać córkę do internatu w Oaxaca. W rozmowie z ojcem Matíasem mężczyzna wyjaśnia, że robi to dla dobra Lucrecii, gdyż boi się, iż Rosario mogłaby ją skrzywdzić. Po tym jak matka wyrzuciła Lucrecię ze szpitala, nikt nie wie gdzie ona jest. Manuel znajduje ją w pobliżu wodospadu i zabiera do domu. Delfina oznajmia Lucrecii, że będzie musiała opuścić hacjendę obiecując, że ona i Manuel zawsze będą na nią czekać. Lucrecia płacze, bo nie chce wyjeżdżać. Manuel wspomina Juliánowi o wyjeździe Lucrecii. Julián biegnie pożegnać się z przyjaciółką, lecz zjawia się zbyt późno. Delfina wręcza chłopcu medalik Lucrecii mówiąc, że to.

Meksyk 2012

Nie takie peligroso, dojechalismy do centrum, gdzie po podlaniu gruźlicy zimną wodą ciurkającą z prysznica próbujemy zasnąć.

Mam wrażenie, ze wyro mi sie rusza... Miauczy hotelowy kotek. Rok temu już myślałam, że coś mu sie stało, chory jakiś, tak przeraźliwie sie darł. A on po prostu śpiewak taki :-)

06:28, gonieczka
Link Komentarze (2) »
Dzien 1 Amsterdam, czyli ruja i porubstwo albo sodomia i gomoria, jak kto woli

Odwiedziliśmy Dzielnicę Czerwonych Latarni, bo wieczorem to ponoć największa atrakcja Amsterdamu...

06:18, gonieczka
Link Komentarze (2) »
piątek, 02 marca 2012
Dzień -1 - plany
Amsterdam - Ciudad Mexico - Oaxaca - Mitla/Hierve el Agua - Oaxaca - Palenque - Bonampak/Yaxchilan - Palenque - Tikal.

Meksyk 2011

02:06, gonieczka
Link Komentarze (6) »
wtorek, 18 stycznia 2011
Puebla - Oaxaca

Z ranca ruszylismy w kierunku CAPU, czyli centralniaka w Puebli. Tam zlapalismy bardzo wesoly autobus. Pan kierowiec na caly regulator puszczal cos w rodzaju Bregovica z melodyjnym beczacym o milosci spiewem. Niezapomniane wrazenie. Po 2 godzinach na dworcu z malym spacerkiem na miejscowe KDT wsiedlismy w autobus do stolicy stanu Oaxaca. Niestety zapomnielismy pampersow. 5 godzin bez przystankow... Po drodze widzielismy niesamowite gory (lacznie z osniezonym Pico de Orizaba) porosniete kaktusami i mosty klujace w dupie.


Dojechalismy na miejsce okolo 17.00. Okazalo sie, ze wysiedlismy na pigalaku. Piekne panie porozstawiane pod murami z obu stron ulicy. Szybciutko znalezlismy przyjemny hostelik (choc po drodze zajrzelismy do dwoch takich bardach, ze az strach.

Zrobilismy sobie maly spacerek po straganie


(Gosienko, zjedlismy kulke tego pysznego serka,


rzeczywiscie.

Jack King | Autor Powieści Sensacyjnych | Blog o książkach, pisaniu, i szpiegostwie

Papryczek. Spróbowali więc łyknąć soli przed kieliszkiem wody ognistej i stwierdzili, że znacznie łatwiej było ją przełknąć. Limonka zabija posmak pozostały po (taniej) tequili – zapewne ten sam efekt posiada polski ogóreczek.

Można obejść się bez soli i limonki sprawiając sobie tequilę lepszej jakości – z dopiskiem na butelce: 100% Agave de Jalisco , oraz Añejo, lub Reposado, gładko spływające przez gardło. Añejo (stara) dojrzewa w drewnianych beczkach, przez conajmniej 12 – 18 miesięcy, czasem aż 4 lata. Reposado (odleżała) spoczywa w beczkach przed 2 miesiące, i jest najbardziej popularną tequilą wśród meksykanów.

Alkoholem podobnym do tequili jest Mezcal, a szczególną popularnościa cieszy się Mezcal con Gusano – Mezcal z glizdą. Ową glizdą jest larwa ćmy, która żyje na agawie, a pływa sobie na dnie butelki. Tradycją jest, żeby na zakończenie butelki zjeść również larwę. Mezcal jest znacznie ostrzejszy od tequili, choć ostanio pojawiły się wyborowe gatunki o łagodnym smaku. Mezcal również poprzedzamy solą, choć solą zmieszaną z przyprawami – zmieloną suszoną pikantną papryczką i zmieloną suszoną glizdą. Mezcal pochodzi ze stanu Oaxaca.

Mezcal con gusano