O czym chcesz poczytać na blogach?

Nyman

wszystko co kocham w kinie

Tej muzyki nie można “lubić”. No nie można, bo kiedy tylko ją słychać przez umysł przebiegają tak straszne obrazy, że o sympatii nie ma mowy. Można tylko podziwiać i się zachwycać.

4. MICHAŁ LORENC

Wino truskawkowe 2008

Tutaj było trudno. Michał Lorenc śni mi się po nocach. Jego kompozycje są cudowne. Uwielbiam takie klimaty. Do wielu filmów stworzył świetną muzykę, z mojej głowy jednak nigdy nie zniknie Wino truskawkowe.

 5. MICHAEL NYMAN

The Piano 1993

I to jest ten moment kiedy strasznie chciałabym napisać o Jane Campion. Powstrzymam się jednak. O Nymanie nic nie powiem, bo w sumie nic nie wiem, kojarzy mi się tylko z tym filmem. Trzeba przyznać, że muzyka jest bardzo ważna dla samej fabuły i faktycznie udała się pierwszorzędnie. Reszta jest Jane Campion, więc spuszczę na to zasłonę milczenia.

6. WALDEMAR KAZANECKI

Mój mały kosmos, który codziennie staram sie odwrócić na drugą stronę... - Onet.pl Blog

Magia jest tam,
gdzie możesz ją znaleźć...


29 października 2005
Fortepian

Od czasu do czasu słuchałam płyty Nymana'a,tej z kompozycjami do filmu ,,Fortepian".

A dziś obejrzałam go po raz pierwszy.

Broken mirror

Ja prosty człowiek, w lesie chowany, nie mam specjalnie wiedzy ani doświadczenia w tym zakresie. Tyle, że muszę; bo inaczej się uduszę.

Więc zżerała mnie ta niemoc, zżerała, i wówczas- dzięki Myszaq odkryłam Ludovico Einaudiego *_*

Objawieeenieee---- Melodie, komponowane przez tego pana, nie umywają się co prawda do Możdżerowych, jest to zupełnie inny typ muzyki; znacznie bardziej harmonijny i prosty. Pokusiłabym się o porównanie z Erykiem Satie, jednakowoż o ile prostota Satie to wysublimowany minimalizm, o tyle Einaudi nie unika pułapki ckliwego sentymentalizmu. Troszkę jak Nyman, albo Tiersen. Bardzo dużo wśród jego utworów takich, które mogłyby posłużyć za tło do anime o dziewczynce i jej przyjacielu-kucyku. Lecz przecież nie to mnie zauroczyło.

Kilka konkretnych utworów. Takich, do których można przysiąść sobie na 15 minutek, zrelaksować się- bo granie odtwórcze, jakkolwiek nie ma wiele wspólnego ze sztuką wysoką, jest przyjemne, a nie wymaga myślenia. Siedzisz sobie, ręcę skaczą po klawiaturze, całe napięcie przepływa z członków i jest wywalane z organizmu każdym taktem, a w umyśle, wraz z fraktalami dźwięków, rozwija się cudowna,.

z zycia kobiety inteligentnej

O autorze
  • katarzynella
Ostatnie wpisy
  • długo mnie tu nie było...
  • porządne pisanie bloga to ...
  • dawno się nie odzywałam, mam ...
  • M wpradzie pojechała, ale na ...
  • długo się nei odzywalam bo ...
  • nie ma jak biuro
  • nie byo dotyczczas szansy ...
  • ostatnie minuty w pracy i ...
  • okazało się ze patrzyłam na ...
  • pomału też myślę o tym Bergen ...
Tagi
  • Alle Anderen
  • bergen
  • bezsenność w seattle
  • bigos
  • Blue man group
  • czeskie książki
  • Dobranoc
  • Emma Thompson
  • Endo
  • Haruki Murakami
  • Incepcja
  • islandia
  • janusz palikot
  • John Irving
  • joshua bell
  • Katie Melua
  • kurt scheller
  • Lady Gaga
  • Lista Pana Rosenbluma
  • lonely planet
  • Manuela Gretkowska
  • Marta Ruta
  • matka
  • michael nyman
  • Nianię oddam w dobre ręce
  • on
  • quchnia artystyczna

Wędrówki krajoznawcze i muzyczne - blog Niny i Bronka - Onet.pl Blog

Album, który można określić jako rewelacyjny to 4 płyty, na których znajduje się łącznie 65 utworów aż 42 kompozytorów. Dobór utworów jest w sumie znakomity. Można mieć tylko drobne uwagi,  np. Chopin reprezentowany jest poprzez jeden utwór i to mniej znany mazurek, zaś Czajkowski aż 5-krotnie (najwięcej). Nadmiernie też zaprezentowano arie operowe (być może bierze się to stąd, że nie przepadamy za operą). W albumie oprócz fragmentów dzieł Bacha, Beethovena, Mozarta, Vivaldiego, Haendla i innych znanych klasyków, znajdują się tam utwory Nymana, Faure, Elgara, Barbera, Jenkinsa, Delibesa, Williamsa, Holsta. Jakość nagrań jest na ogół zadowalająca, choć przy dobrym sprzęcie odtwarzającym dostrzegalne są mankamenty. W sumie jednak album-bomba, a więc miłej wędrówki w świat muzyki!

 

brada (19:12)
1 komentarz

Ambiwalencja w każdym calu - Onet.pl Blog

Rozprawa 160
Potrzebuję jakiejś smutnej muzyki... Nie mam nawet ochoty słuchać hipnotyzującego głosu Iana, nie mam siły...
Potrzebuję smutnej melodii, czegoś co będzie współgrać z moim nastrojem...

Może ktoś mi coś podrzuci? Jakiś tytuł, wykonawcę?

Włączyłam 'Wire to wire' Razorlight, ale to za wesołe, za wesołe są też najsmutniejsze kawałki SDM-u czy Raz-dwa-trzy.
Może coś z klasyki... Może Debussy? Tak, Debussy byłby chyba odpowiedni... Albo Nyman - soundtrack z 'Fortepianu', tak, to chyba jest to...

Ostatnio za dużo było we mnie radości. A ja, jak to ja - nie umiem być radosna na dłuższą metę. ('Clair du lune" to jest to...)
Potrzebuję czasem smutku... To taka odskocznia... Sama nie wiem dlaczego, czasami zastanawiam się długo i dochodzę do wniosku, że smutek towarzyszy mi codziennie, na każdym kroku i chociaż jestem podobno pogodną osobą, wesoło nastawioną do życia, to ja... mam takie dziwne uczucie, że ta radość, to tak tylko na pokaz, a w rzeczywistości jestem przepełniona smutkiem... Mam ochotę napisać do.

czego słucham - Onet.pl Blog


11 listopada 2008
Brak tytułu
    Muzyka filmowa. Lubię. Nie tylko podczas oglądania filmu, rzecz jasna. Nie lubię przesadnie wzniosłej. Jak dotychczas moje ulubione ścieżki dźwiękowe pochodzą m. in. z następujących filmów: "Fortepian", "Good bye Lenin", "Bandyta", "Truman Show", "Braveheart". Zwłaszcza dwie pierwsze pozycje zwróciły moją szczególną uwagę. Michael Nyman ("Fortepian") stworzył według mnie piękne kompozycje (oczywiscie głównie fortepianowe). Co tu dużo mówić...trzeba posłuchać. Ten soundtrack jest jak najbardziej adekwatny do filmu Agnieszki Holland. Z kolei muzyka do filmu "Good bye Lenin" Yanna Tiersena składa się jakby z dwóch przeplatających się motywów. Jeden jest bardzo nastrojowy, refleksyjny, momentami wrecz melancholijny, drugi obrazuje komediowy charakter filmu. W końcu "Good bye Lenin" to komediodramat. Według mnie dobra muzyka filmowa to ta, której słucha się dobrze również poza projekcją filmu.