O czym chcesz poczytać na blogach?

Nunchaku

love-story-naruto-hinata - Onet.pl Blog

Świnką TonTon.
- Chyba lepiej nie zostawiać jej teraz samej, co TonTon? - otrzymując potwierdzający kwik od małego zwierzęcia, brunetka natychmiast pobiegła za swoją nauczycielką.

XXX

- WSZYSTKO DOBRZE LEE?! - dało się słyszeć wśród zgiełku bitwy i szczęku oręża. Słowa te należały do jounina w zielonym spandeksie, pomarańczowych ocieplaczach na nogach oraz kamizelce ninja. W tej chwili walczył ramię w ramię wraz ze swoim pupilem, by odeprzeć natarcie we wschodniej stronie wioski. Obaj z bronią dającą im przewagę nad przeciwnikami w walce wręcz. Maito Gai trzymał swoje wierne Nunchaku zaś jego pupil preferował Sensetsukon (podobne do nunchaku tylko podzielone na 3 części, połączone łańcuchem).
- HAI, GAI-SENSEI! KONOHA SENPUU! - odparł chuunin jednocześnie zadając potężniejsze kopnięcia w swoich przeciwników. Jednak tracił szybko siły i jego ciosy stawały się coraz mniej precyzyjne. Pot ściekał po twarzy chłopaka, a oddech stał się płytki i nierówny. Widząc to Gai wpadł na pewien pomysł. Pogrzebał trochę w kieszeniach i wyciągnął jakiś mały przedmiot.
- LEE, ŁAP! - krzyknął Zielony Przystojny Diabeł, rzucając nieduże zawiniątko w stronę swojego ucznia. Okazało się to cukierek w czerwonym papierku. Zdziwiony.

Wilczy świat...Wilcze wspomnienia... - bloog.pl

Opis: BARDZO dziewczęca. Jednak gdy sie wkurzy demoluje wszystko co napotka. Lubi beli i uznawana jest żartem za marzycielkę. Wiecznie kłóci się z Lumierem.
Broń: Dwa sztylety.

 

Imię: Lumieré
Wiek: dorosły
Płeć: Facet
Charakter: Ogólnie zwariowany i nienormalny. Wierzy w obcych. Gdy zapytasz się go co robił w piątek odpowiada, że porwali go kosmici (choć na prawdę pił w barze). Miesięcznie zjada tyle zupek chińskich ile sam waży. Jego hobby to spawanie i mechanika. Ulubiona piosenka "Praca spawacza mnie przeistacza" zespołu T-raperzy znad Wisły. Jego największym marzeniem jest zbudowanie wehikułu czasu aby dowiedzieć się jak spędził Sylwestra.

Broń: Nunchaku

 

Przyszłość W Świecie Naruto - Onet.pl Blog

Gōkakyū no Jutsu-krzyknął Kakashi a ognista kula przeleciała nad głowamu Akatsuki.
-Słuchaj go dalej Kakashi to może uda ci się nas chociaż raz zranić-zaśmiał się Hidan
-Idioci! popatrzcie pod nogi-zawołał Neji. Cała trójka była złapana w
Kagemane no Jutsu Shikamaru oraz Shikaku
-
Bubun Baika no Jutsu-krzyknął Choza a jego ręce zrobiły się wielkie. zaczął okładać Akatsuki pięściami. Gai wyjął nunchaku i także zaczął bić nim unieruchomionych przeciwników. Obok nich pojawił się Kisame.
-Bakusui Shōha-krzyknął Kisame a woda pokryła ziemię zmywając wszystkich na boki-Zabieramy się stąd za dużo ich!
-Co? Ja chcę walczyć!-krzyknął Deidara
-Idziemy-krzyknął Kisame i zaczął uciekać a reszta za nim.
-Musimy wracać-powiedziała Mizukage słysząc dzwonek oznajmiający ponowne rozpoczęcie zeb

it's time to cut the rope and fly to the dream

Go jednak, po prostu wrzucam go do kieszeni (strój z dziwnego kąpielowego zmieniłam na kimonowatobojówkowate spodnie i t-shirta) i jadę. Łoj, ktoś tu zrobił sobie wyścigi na ulicy! Heh, ale zapomnieli, że mój samochód może latać...gaz do dechy i już jestem na prowadzeniu. Spowalniam, jadę przez jakąś wieś podziwiając krajobraz. Nagle widzę, że szosą idzie sobie dziewczę z mojego osiedla - taki agresywny babochłop - i gapi się na mnie jak na zgniłego kalafiora conajmniej. Wyskakuję z autka, ono znika, coby nie zajmować miejsca. "Chcesz-się-bić?" - cedzę przez zęby, starając sie brzmieć groźnie. Ona bez słowa mnie atakuje!:) I skąd ona wzięła to nunchaku!:D Ha! Włączam w tle szybką, ostrą muzę (jakieś pomieszanie, chyba nic konkretnego to nie było:/) - i już możemy sie bić. Kopniak, kopniak, pięść, pięść - cblok, blok, robi się nudno. Samo karate nie wystarczy, zeby się dobrze bawić - kolesiówa próbuje uderzyć tym swoim nunchaku, ale ja najpierw robię sobie "z powietrza" takie fioletowoprzezroczyste "tarcze" (znikają zaraz po "zużyciu" ) a potem swoją wersję jej broni. Wkurzam się, bo zaczynam powoli obrywać! Jestem za wolna!(cała walka odbywa się z przemieszczeniem - bieg, ukrycie się, cios itede) Ale na to też sa sposoby!Tanie, bo tanie, ale zawsze:) - FIIIREBAAAALLL - jebut! Chyba się nie.