O czym chcesz poczytać na blogach?

Nrw ticket

antosiek.blog

skomentuj (0)

bawiłam się szablonem... 2006-02-09 08:50:37

... i znikł ticket i statystyka wejść, oj... już nie będę, bo i tak nie zdecydowałam się na inny wygląd strony
:(
aktualizacja trochę późniejsza > ale może nie ma tego złego... będzie inna, lepsza statystyka i nowy ticket też niczego sobie.. :)

skomentuj (0)

patrzę 2006-02-10 12:24:52

i widzę mojego SYNA,niespełna tzryletniego, ufnego, prostoliniowego, wrażliwego, nieśmiałego. Mój prywatny cud świata, piąta góra, siódma rzeka, środek świata. A że czasem zmęczona jestem, zdenerwowana,.

skomentuj (1)

ze spaceru... 2006-02-14 13:46:55

dużo radości, gdy można je pokarmić

cudne, gdy kołują nad rynkiem

skomentuj (0)

mamy babcię Mc Gaiwera... 2006-02-15 14:54:48

Babcia (no wiadomo z B... nr 9) zachwyca antka wynalazkami, od których otwierają mu się szerzej oczy, prezencikami, na które nikt inny by nie wpadł, a które budzą zachwyt w wyżej wymienionym wnuku - patrz obrazek i bajerancka słomka. Poza tym babcia ma jeszcze torbę, w której zawsze kryją się ciekawostki nad ciekawostkami...

i zbliżenie na słomkę



...moment rozszerzenia chrap...

- No co się pchasz?! Maniek! - Kara głowa z krzywą odmianą wpycha mi sie co jakiś czas w miskę z burakami i marchewką krojonymi w plastry. Osobiście mi to nie przeszkadza, bo przyzwyczaiłam sie do jego niesubordynacji, wkurzał mnie fakt, że przeganial kopytami i zębami Montanę. - Głupku mały! jak sie nie uspokoisz, to ci kupię one way ticket do Włoch i się skończy!

- O! a co tam dają?! - Montana korzystając z chwili Mańkowego zamyśleia chwyciła wielki kawałek z mojej ręki. - Jest ciekawie? A będę musiał jechać przyczepą? Bo wiesz, że się boję...

- Myślę, że żeby podróżować GDZIEKOLWIEK musiałbyś najpierw przestać gubić kantary i dawać je sobie grzecznie zakładać i.

Wstaję rano i staram się zdążyć na autobus, zastanawiam się jaki jest sens jechać półtora godziny przed umówionym spotkaniem, ale to jedyny środek transportu, który pozwoli mi na nie zdążyć. Nadmiar wolnego czasu nie wpływa korzystnie na moje zdrowie, bo zabijam nudę na spółę z nerwami, zmęczeniem i paczką papierosów. O umówionej godzinie naciskam klawisz z nr 3 na domofonie, "już schodzę!' odpowiada głos Magdy... dziesięć minut później słyszę swoję nazwisko i po okazaniu dowodu osobistego mam prawo wejść na salę, gdzie otrzymam arkusz zawierający 22 strony zadań maturalnych z historii zakres rozszerzony. Nie udziela mi się nerwowość otoczenia, jestem przerażona brakami w swej wiedzy i strajkami robotniczymi,.

nie ma mnie

Nadzieje, ze bedziecie za mnie trzymac kciuki, chociarz bede na medycyne zdawac za 3 lata :)))), do innych szkoł też sie dostałam, wiec nie miałam problemu, juz wyjełam papiery z 1 i 20 wiec sie zwolnilo miejsce, ale chyba nikt nie chciał isc do biol-chemu, co??, mniejsza z tym, mam nadzieje ze bedze fajnie, no i od dzisiaj /tak mi powiedziala sekretarka/ jestem uczeninicą lo nr 8 im ken, klasy IC, w sumie beznadzieja, bo wkoncu są jeszcze wakacje, no nie?? wiec juz nie smęce o tych głupich szkołach
na 16 ide na shreka, mielismy isc razem, ale jak zwykle sie nie udało, mam nadzieje ze bilety mam zamówione, bo to jakies gówno z ta rezerwacja w krewetce.
no wiec pozdrawiam tylko i wyłącznie ARKA- w ramach przeprosin, no i powodzienia w.Know
Why the sky is blue
Someday we’ll know
Why I wasn’t meant for you...
Yeah, Yeah, Yeah, Yeah

Someday we’ll know
Why Sampson loved Dalilah?
One day I'll go
Dancing on the moon
Someday you’ll know
That I was the one for you....

Open up the world

I bought a ticket to the end of the rainbow

Watched the stars crash in the sea

If I can ask God just one question

Why aren’t you here with me tonight?

Oh, Someday we’ll know
If love can move a mountain
Someday we’ll know
Why the sky is blue
Someday we’ll know
Why I wasn’t meant for.

k-a-t-i.blog

Moge piatkowym sprawdzianem z matmy...FuNkCjE!!!...jedno wielkie "ze what?" ... ehhh ... ktos mi udzieli jakis korepetycji? w 2 dni nauczy miesiecznego materialu?...sa tacy zdolni?...

a ja i tak czekam na weekend...po tygodni spedzonym na lezeniu i "wygrzewaniu" sie w luzku mam ochote gdzies wyjsc z Foczkami ... ale gdzie?...no cush..pozostaje mi Fama...no tak...ale Fama=Ticket Boy!!!
a ja jestem inna bo ja juz nie wiem czego ja chcem... ;///
ja chyba po prostu zostane ta najzwyklejsza w swiecie NiMfOmAnKa!!!..no bo taka nimfomanka to ma proste zycie...i zawsze [ no...prawie zawsze ] jest szczesliwa i zacieszna...taka jak ja zawsze bylam!...to bylo takie proste...

PoZdRaFfIaM wszystkich! CmoQ! :***

Nie bylo notki z łiczkendu?..heh...po prostu natchnienia nie mialam..teraz z reszta tez nie mam ale jak mus to mus [ jablkowy najlepiej ;P ]

PiątEk


hmmmm...taaa...to byl ciekawy wieczor spedzony w Famie...hmmm...a wlasciwie to byl najwiekszy Zonk mojego prywatnego zycia jakiego doswiadczylam...w tym roku szkolnym;P [ no bo nr.1 nadal jest para R&Sz ]
...wlasciwie to moglam sie tego spodziewac...ale dlaczego w liscie?...nie latwiej i szybciej bylo by o tym pogadac 'na zywo' tylko takie podchody robic?..meeen...z reszta przez to caly wieczor mialam rozkminy bo myslalam co mu powiedziec jak przejdzie po odpowiedz..i co?NIE PRZYSZEDL...a wlasciwie to przyszedl..jak wsiadalam do taxi do.

Golden Acres

Blog

Aramis ^.^

niedziela, 19.marca.2006, 14:04
Wczoraj byłam z tatą na Bukowskiej ,w schronisku . Kurde jak ja widziałam te wszystkie psie mordki wpatrzone we mnie i te wierne oczy, to chętnie wziełabym je wszystkie. Ech , ale przyjeachliśmy tylko po jednego psa ... Znaleźliśmy go w boksie nr 7/5. Od razu sie zakochałam. Pies jest rudy i najprawdopodobniej jest mieszanką z labradorem ... Ale jako tako w książeczce ma wpisane rasa mix ^.^ Aramis (takie mu nadaliśmy imię, bo to lepsze od numeru seryjnego prawda?) chyba sam wiedział, że to on zostanie wybrany, bo zaczął się tak strasznie cieszyć na nasz widok, jak szliśy sprawdzić ten powalony numerk na.
A myślał, że po kit go zaprosiliśmy? ale to, co i tak było fajnie^^. Jeszcze później, byl mini playback show w stylu "Idola" prowadzony, przez tak dziewczynę z I klas, przebraną za Dodę (doskonała aktorka z tej pierwszoklasistki). No i na koniec, jako, że gwiazdy zawsze występują na końcu (se wlewam) razem z dziewczynami wykonałyśmy nasz taniec do "One Way Ticket...". Na szczęście nie musiałam tym razem zakładać spódniczki ^.^
A teraz wiersz :
"Smok"
"Leci smok nad ciemnym lasem
skrzydła rzucają na ziemię cień

walczy zatem smok z czasem
z zapomnieniem wbitym jako cierń

czerwone oczy smoka patrzą w dal
umysł widzi dawną smoków chwałę

krótkie historie z życia Kury niekoniecznie domowej - Onet.pl Blog

Jej portret
  • Nirvana - Smell Like Teen Spirit
  • Lisa Stansfield - All Around The World
  • Goloria Gaynor - I Will Survive
  •  The Pointers Sisters - I'm So Excited
  • Jevetta Steele - Calling You - Bagdad Cafe
  • Edith Piaf - Padam Padam
  • Dionne Warwick - Walk On By
  • Eruption - One Way Ticket
  • Sister Sledge - Thinking Of You
  • Chaka Khan - Ain't Nobody
  • Lemar - If There's Any Justice
  • Moby - James Bond Theme
  • Moby - Why Does My Heart Feel So Bad
  • Yohanna - Is It True
  • Andy Williams - Where Do I Begin
  • Loona - Hijo De La Luna
  • Chór Aleksandrowa -.
    W której szefował, gotował, kelnerował itd. I tak codziennie po 12 godzin. I nie był jakimś tam „wyzyskiwaczem”. Szanował ludzi i szanowano go. Na „fali bolszewickiej” w jednej minucie stracił wszystko co miał. Z dnia na dzień kamienica nie była już jego, a rublami mógł zwyczajnie podetrzeć sobie jedynie tyłek po zrobieniu „potrzeby nr 2”.  Nie poddał się odbudował się  tworząc nowy „ interes”  w moim rodzinnym mieście. Ale nie cieszył się tym zbyt długo … Nadszedł rok 1939! I znów cały świat stanął na głowie. Nie wytrzymał presji ….

  • schludny blog

    Strona główna

    one way ticket to paradise
    och, ubaw po uszy. ponieważ mamy rok 1988 - wiecie, czemu wybrano do roli w american psycho właśnie bale'a?.
    Biega na dwieście!
    ulubioną muzykę dzielę z angolami w wieku średnim, którzy zresztą robili frekwencję i hałas. na stereo mc's byłabym sobie wytańczyła atak serca, ale niech mię licho, jeśli nie jestem spóźnionym dzieckiem haciendy. ian brown, hipnoza i gnoza. cisi bohaterowie pt. afro kolektyw, którzy awansują zapewne do miana polskiego zespołu nr 1 i głośni bohaterowie - pan obrażalski i ian-curtis-z-niedoborem-witamin. apokalipsa na peaches a w międzyczasie ścieranie nóg na warszawskim bruku, wręcz pod samym służewcem ściągnęłam rajstopę, żeby się opatrzyć, poniosłam trochę szkód-okrwawione onitsuki, zgubiony kolczyk i przypinka z maupą - ale nic, przenic nie zabazgrze mi uczucia błogiej.