O czym chcesz poczytać na blogach?

Norwegia praca

no-hope-for-better-days

Do przebywania Wydalam kupe kasy jak zwykle na rzeczy zbedne i niepotrzebne ale co tam! Teraz juz planuje sobie nastepne wakacje i wrzesien, bo bede miala wolny. Oh ah studiowanie jest fajne :) No i prosze bardzo - lipiec na wyjazdach za granica (a co) sierpien z bratem w Norwegii = praca. Wrzesien imprezy/koncerty i co tam kto chce. Juz sie nie moge doczekać!
Ale wracajac do Biskupina. Dowiedzialam sie wielu ciekawych rzeczy od dzieci: jedna dziewczynka zaczepila mnie (pod toi toiem nota bene) i zaczelysmy sobie rozmawiac skad jest i czy jej.

To co dawniej, to co teraz i za czas jakiś... - Onet.pl Blog

Na http://www.onet.pl/ a tutaj taka informacja! Że bomba w Oslo, że zamach, że terroryści!

I od razu sprawdzam też http://www.tvn24.pl/, a tam nagłówek o tym, że Norwegia w strachu! 
Jutro ponoć będziemy zapylać.

Mój kierunek średnio się pokrywa z tym co tam robimy. No... w niewielkim stopniu, ale tak już wyszło i przecież jakoś dam radę. To tylko miesiąc.

Ponoć ciężka praca uszlachetnia.

Plecak i walizka

Foto góry historia języki obce kuchnia świata kursy i szkolenia legendy literatura i przewodniki ludzie miasta morze muzea my natura organizacja parki i rezerwaty plany porady praca praktyki i staż prawo przykre sytuacje Reisefieber rozrywka różne www spanie na dziko spontanicznie sport wolontariat wspomnienia zamki zwyczaje i tradycje święta

 i przyznam, że większej bzdury w życiu nie słyszałam.

Dla mnie tytuł jest jasny – mitem Norwegii ma być bezpieczeństwo, a skoro mit upadł to znaczy, że Norwegia krajem bezpiecznym już nie jest.

Chciałabym tutaj przytoczyć historię Szwecji. W roku 1986 były premier tego kraju Olof Palme wracał spacerem z kina ze swoją.

Czymś w rodzaju przebudzenia. Ale to, że stracili swoją lekko naiwną wiarę w ludzkie dobro nie znaczy, że Szwecja stała się krajem niebezpiecznym. Przeciwnie – po prawie 30 latach od śmierci Olofa Palmego kraj ten wciąż plasuje się w czołówce najbardziej bezpiecznych państw świata.

Bo co właściwie składa się na.

ŻYCIE

Wymowna w swej prostocie architektura, przyjazne ulice i chodniki. Znakomicie rozwiązana komunikacja miejska, wszechobecni Norwegowie na biegówkach /także Ci najmłodsi/, cholerna /niestety/ drożyzna i śnieg, śnieg, śnieg.

Przykryta pod kołderką zimową Norwegia nie pozwoliła aby ten najpiękniejsze me chwile z bólem powróciły do mego serca. Finał ich jeszcze do dziś gdzieś tam w środeczku rani me serce, zatem dziękuję Ci Norwegio że potraktowałaś mnie dość łagodnie i wyrozumiale. Dziękuję Ci, że.

NIBY LEŃ, ALE UKŁADA SIĘ

Koło zostało ruszone, para poszła w ruch i ciężka maszyna posuwa się ospale bo ospale, ale idzie... :-) Wzięłam się do roboty i nawet jakieś efekty pracy widać. Deadline`y ustalone, a to ważne bo to one mobilizują mnie do pracy, Was też? :-) Bacik nad główką musi być bo bez niego prowadzenie własnej firmy idzie jak krew z nosa. Co w tym jest, że jak człek pracował na kogoś, u kogoś to marzył o tym żeby.

Wonderful world

Zważone - mój 13 kg, Łukasza ponad 30.


Z serii MUZYKA NA DZIŚ:


http://www.youtube.com/watch?v=qy-OP9rGFJE


"A droga wiedzie w przód i w przód. Choć się zaczęła tuż za progiem..."


no i do zobaczenia w sierpniu.


Olga

Komentuj (0)

  • 12-18 lipca - Norwegia 18 lipca 2011, 18:51

    Komentuj (0)

    Był chyba facet, który gdy tylko zorientował się skąd jesteśmy, przeszedł na całkiem płynną polszczyznę. Okazało się, że studiował na Akademii Filmowej w Łodzi, a w Norwegii jest nauczycielem norweskiego dla Polaków, którzy przyjeżdżają tu do pracy. W drodze kilka razy złapał nas solidny deszcz, ale teraz świeci słońce. Dziwne to miejsce, gdzie się rozstawiliśmy. Niby jakaś prywatna plaża z restauracją i przystanią dla jachtów, ale od razu jak nas zobaczyli, powiedzieli, że możemy za darmo rozbić.

  • ^^Adne & Alexandra Story^^ - bloog.pl

    - A może dałabyś się zaprosić na kawę czy herbatę? - zapytał ponownie

    - A bardzo chętnie.

    - No to idziemy.

    Poszliśmy do pobliskiej kawiarenki, która wyglądała dość zachęcająco. Ådne jak prawdziwy dżentelmen otworzył mi drzwi i gestem wskazał, abym weszła pierwsza.

    Obudziłam się dość wcześnie niż zazwyczaj, bo zawsze śpię do 11.00. Tak! Przyznaję się bez bicia! Jestem strasznym śpiochem! Wstałam, porozciągałam się i wyjrzałam przez okno, a jego widok był wprost niesamowity. Nie przypuszczałam nawet, że wiosna w Norwegii może być jeszcze piękniejsza i bardziej zielona niż w Polsce. Przez chwilkę podziwiałam wspaniały krajobraz i się nim zachwycałam. Po chwili usłyszałam trzykrotne puknięcie do drzwi.

    ingliszmanka

    Ale już prawo we Francji orzeka, że maksymalnie można pracować 35 godzin tygodniowo. Wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej zgodziły się co do tego, żeby maksymalny czas pracy w tygodniu mieścił się w granicy 48 godzin. Tydzień pracy w Holandii i Norwegii wynosi 27 godzin, podczas gdy w Australii i Nowej Zelandii przeciętnie pracuje się od 33-34 godzin tygodniowo.

    Wniosek: Równowaga pomiędzy pracą a życiem

    Coraz częściej Amerykanie, którzy są wciąż.

    Że owej pracy nie utracą.

    Według doniesień Forbesa, “70-godzinny tydzień pracy jest nowym standardem, aby przeć do przodu…jak mogliśmy doprowadzić do tak okropnego stanu rzeczy? 1.7 milionów ludzi uważa, że praca przez tyle godzin to ostateczność — a to wszystko dzięki globalizacji, wielkim koncernom jak BlackBerries, oczekiwaniom korporacji i naszym osobowościom typu A”. W istocie, niektórzy eksperci twierdzą, że BlackBerry mogło wydłużyć nasz tydzień.