O czym chcesz poczytać na blogach?

Normalsi

gdzieś, ktoś, kiedyś odszedł

Ja? olewka!

spójrzmy prawdzie w oczy. wena odeszła. nie mam zielonego pomysłu na coś zwanego notką. jaki tu spokój na na na... spokój i nuda, ale nie przeszkadza mi to... wręcz przeciwnie, czuję się... bezpiecznie? może... gdy jest źle zamykam oczy  i sobie śpiewam "let it be, let it be, oh let it be", spróbujcie. pomaga. ten biwakowy weekend dużo mi dał, spojrzałam na świat z innej, może bardziej kolorowej strony (co mogą z człowieka zrobić dwie doby rozwiązywania advensowych testów )... szczerze mówiąc mam wszystko tak troszkę w tyle... mówcie co chcecie... ja na to, że tak powiem, leję... już niedługo Normalsi, impreza jedna, druga no i zakończenie roku. przelane łzy z tęsknoty i momenty morskiej radości... chyba bredzę. zamykam się. koniec.

**dopisane parę godzin później: JEGO TEŻ O L E W A M ... **

19:49, nezka
Link Komentarze (5) »
czwartek, 25 maja 2006
tak wiele pytań

tak wiele wątpliwości, tak mało zapewnień. tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi. tak.

my music set me free..

{www.ownlog.com} 14.01.2007 :: 13:59 Komentuj (0)
Ochroniarz w całodobowym w Gdańsku-Długie ogrody.


{www.ownlog.com} 14.01.2007 :: 14:09 Komentuj (0)



{www.ownlog.com} 20.01.2007 :: 20:41 Komentuj (0)
PEARL JAM w Polsce!!! 13.06 Chorzów



{www.ownlog.com} 22.01.2007 :: 11:59 Komentuj (0)
ZOO station






{www.ownlog.com} 26.01.2007 :: 13:26 Komentuj (0)
COMA/NORMALSI
25 lutego w Parlamecie koncert zespołów Normalsi i Coma.



archives

2012
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień

Wszystkie moje życiowe znaki zapytania... - Onet.pl Blog

Można sobie zrobić bransoletkę. Pewnie tyłek też można opleść (jeszcze nie sprawdzałam). Kolejna badziewna książka do kolekcji, której nie przeczytam i jakieś pierdoły! Po co to wszystko!?
Po nic całe przedstawienie skończyło się zaledwie w godzinę. I bardzo dobrze, tylko na to czekałam.
A teraz sama siedząc w pokoju udaję, że 12 świeczek zastępuje mi potrawy, a kadzidełko jest przystawką.
Muzyka w słuchawkach zastępuje kolędy a mianowicie Normalsi "komin".
Obecnie mogę przejść do tego po co tutaj jestem. Zostałam wkręcona to zabawy blogowej, jakiś głupi łańcuszek muszę napisać. Raz się wykręciłam, ale teraz nie mogę już niestety. Będę miała to za sobą przynajmniej.
Dzięki Muszce P. muszę cierpieć na jeszcze większe otępienie psychiczne z tegoż powodu!
1. Jedzenie: Wszystko co krojone, albo podane sama nie umiem sobie zrobić jeść. A jak.

Farewell, My Lovely

Dla zleceniodawcy priorytetem są oszczędności. No, chyba że mój kolega liczy sobie zupełnie normalną stawkę, czego pojąć nie byłbym w stanie. Ale cóż, istotna jest dzisiaj przecież przebojowość i brak głupich zahamowań.

farewell-my-lovely 2006-05-18 08:36:19
skomentuj (7)


|||]

There's a time when a man needs to fight and a time when he needs to accept that his destiny's lost, the ship has sailed and that only a fool will continue. The truth is I've always been a fool.

farewell-my-lovely 2006-05-19 21:49:28
skomentuj (3)
||||

Boczne ulice zalane są słońcem. Nieliczni normalsi udali się już do pracy, bramini nie obudzili się jeszcze z pijackiego snu. Ciepły podmuch przegania środkiem asfaltu foliową torebkę. Lśni porzucona puszka. Niemal słychać, jak kurz osiada na karoseriach.

farewell-my-lovely 2006-05-22 12:57:02
skomentuj (2)
|||[

Awizo.
Ostatnio awiza nie zwiastują niczego dobrego. Rzecz jasna, przesyłki nie można odebrać tego samego dnia; Poczta Polska funduje odbiorcy gratis, w ramach usługi, kilka godzin stresu.
Rano informuję pracę, że się spóźnię, bo wolę wiedzieć wcześniej i mieć czas na reakcję.
Tuż po otwarciu placówki schodzą się licznie.

samotne krople deszczu...

Spojrzenie gest czy zwątpienie
znaczenie chyba ma
myślę też czasem kto nad tym czuwa
gdzie i do kogo wędruje kostucha
komu jest dane poznać go bliżej


stań przy mnie wreszcie
powiedz kim jesteś
zanim mnie złamiesz
zanim weźmiesz
co ja tu robię między niebem i piekłem
co się tu dzieje
ciągle nie wiem


bywa że droga długa i kręta
za oknem ludzie woda i głębia
zajrzę do środka nie widząc lustra
widzę przestrzeń pustą
życie jest trochę jak w dzbanie woda
pijesz ubywa wylewać szkoda
zostaje w środku przestrzeń tak pusta

Normalsi - "DEKALOG czyli PIEKŁO MUZYKANTÓW"
jak-jesienny-deszcz
skomentuj (1)




2006-07-17 22:12:37 >> samotność...

Z walkmanem na uszach szła przez ciemnie ulice...budynki były wysokie,chodzniki bardzo wąskie a latarnie stały w stanowczo za dużych odstępach i oświetlały tylko niewielkie partie drogi...o ile wogóle świeciły. Stawiała krok za krokiem,dociskała podeszwy potężnych butów jak najmocniej do chodnikowej płyty by jakoś odreagować całą złość jaka się w niej kotliła.
-"Czasami życie jest naprawdę popierdolone." - pomyślała i kopnęła kamyk leżący na chodniku. Głowę trzymała.