O czym chcesz poczytać na blogach?

Nomada

___D_z_i_e_c_i___K_s_i_e_z_y_c_a__

Bo dzisiaj los znów rzuci monetą szczęścia wszystko mi mówi, że wypadnie orzeł a wtedy moje szczęście i radość moja osiągną poziom, którego jeszcze nigdy nie osiągnęły... no ale zobaczymy.
PS Piosenka na dziś: WALKING ON THE MILKY WAY !!!
PS2 Tomu a możesz tak zrobić, żeby ta notka też była kolorowa? :)

skomentuj (3)




2004-01-14 21:37:09 >>Nomad
Haha... Ponownie naciera Nomad i jego pozytywna energia, która rośnie i nie ma zamiaru zgasnąć.

Choć ten rok, a właściwie jego pierwsze dwa dni nie zaczęły się może najlepiej to teraz jest zajebiście, Fortuna jest jak narazie po mojej stronie, no a dalej zobaczymy co będzie.

W szkole standard, wystawianie ocen, ale jakoś wcale tego nie czuje, sprawdziany nie zwalają mi się na głowę, wręcz przeciwnie jest bardzo lajtowo i mam całe mnóstwo wolnego czasu... gorzej przedstawiają się ocenki, no ale to dopiero semestr.

Cieszą też liczne imprezy, właściwie co tydzień coś sobie ze znajomymi znajdujemy -.

Ani ciut grafom@nii

Tam pozwolę zedrzeć z siebie codzienność, zlizać wstyd – i ponieść się na wyżyny. Razem zaszczytujemy. Ze szczytu lepiej widać upadek. Dno. Osiągnęłam……..
“Myję palce…”

Prześcieradło Nocy mnie już przyzywa, ale ja – nie wiedzieć czemu – opieram się. Taka gra.
Wkrótce jednak wpadnę w Jego ramiona. Sen ma szerokie ramiona. Ciepłe. Podniecająco wilgotne. Może zaprosi do sennej orgii kogoś jeszcze i choć we śnie poczuję się wolna od samotności?

Rozkładam się na swoim szerokim łożu – podłodze – i “wyjękuję ten głód”. “Chłodna posadzka”, caluśka zarzygana tęsknotą. Dławię się wymiocinami niestrawionej miłości. Spluwam niespełnieniem. Rozkoszne obrzydzenia dreszcze. Padam twarzą w “pełen resztek stół”, łapczywie wyżeram okruchy. Strącam z niego “dziwnie rozbełtany wstyd”. SeksiZte pojękiwanie na stole gniecie w twarzy pupę.

Oddam się dziś za słów czułych kilka. A potem – z namaszczeniem – zwrócę je. Zarzyganiec namiętności. Ja. Zarzygane niebo. Spermą obklejone piekło. Efemeryczna ekstaza.

Jeszcze kilka razy na repeat – i przenoszę się w dobranoc. Nomada.

Blog Łukasza Kurbiela - Onet.pl Blog

Przez dłuższy czas nic się nie działo na blogu, gdyż pracowałem nad małym podsumowaniem mojego wyjazdu. Stworzyłem jakby filmik, a dokładniej mówiąc slajdy z podkładem muzycznym, z Chin, Mongolii oraz Rosji. Jest to 11:19s podróżowania wraz ze mną przez te 3 wspaniałe kraje.

Dwa linki do tego samego filmiku:

Duża rozdzielczość ale jakość chyba lepsza:

http://www.facebook.com/v/1048521190663


gorsza jakość:


http://w50.wrzuta.pl/film/5Kl1utrbx7q/summer4

Pozdrawiam Łukasz
Łukasz (23:16)
5 komentarze

07 października 2009
Dzień z nomadami
Po.

ghana.blog

Nowego życia... nowych szans, by wszystko wyprostować, a nitki wygładzić...

skomentuj (3)

po zdrowotnie 2010-04-21 16:32:52

nie cieszę się ostatnio zdrowiem... nie, że mi zmierzło... poprostu ostatnio mój organizm się lekko buntuje, lekko... trochę zbyt... nie mam siły, nie mam już takiej siły i wytrzymałości by wytrzymać cały dzień na tabliczce czekolady... nie mam siły by długo niespać... coś tam mnie pobolewa, coś tam mi jest... ale szczerze... to trochę właśnie wkurzające... skończyła się zabawa w wytrzymałego Nomada... teraz jest zabawa tylko w Nomada... bo trochę wierzę w grupy krwi... a trochę jest to dla mnie jak znaki zodiaku... Nomadzi, Spartanie... nieeee raczej jestem leniwym Słowianinem... prosto z Petarsburga, Łodzi i okolic Berlina...

skomentuj (2)

równowaga 2010-04-23 08:55:18

wracam do stanu równowagi, chociaż zbliżające się zmiany nie dają o sobie zapomnieć, to jednak przyzwyczajam się... trochę wszystko układa się inaczej, co nie znaczy, że nie jest to miłe... a nawet fascynujące... nieznane i w końcu.