O czym chcesz poczytać na blogach?

Noc rekinów

thegame | e-blogi.pl

, ale że ja jestem człowiek zaradny ... to szybko zastąpiłem zepsute BlackBerry moim poczciwym i niezniszczalnym Sony Ericssonem K800i ! , wystarczyło że przełożyłem kartę SIM do Soniaka ... i podłączyłem go do ładowarki na całą noc i wszystko jest tip top :D , ale gdy dziś w pracy miałem przerwę to ja jak to ja czyli zacząłem z nudów się bawić tym "starym" telefonem ... znalazłem moje stare piosenki ;) już jest jakiś plus :) . Ale przez przypadek.Się na moją "ukochaną" stronę z filmami zalukaj,pl oczywiście się zalogowałem ( bez ego tam ani rusz :)) wykupiłem członkostwo VIP i wyszukałem film na który miałem iść w zeszłą sobotę do kina Janosik w Żywcu czyli Noc Rekinów 3D , wyłączyłem gg podkręciłem dźwięk i włączyłem film ... widziałem Trailer i film zapowiadał się na bardzo przerażający a jaki okazał się ten film ? nie wiem :D filmu nie obejrzałem do końca bo w połowie filmu z.

Frazy intymne - bloog.pl

komentarze (17) | dodaj komentarz

Piątek i wino i...

sobota, 11 października 2008 2:20
Wino. Noc. Rozmowy smutne z wyjątkowo smutną kobietą. Jak pomóc bliskiej osobie, gdy ona sama sobie.
Też rodzinne spotkanie przy rafie koralowej, ale całą tą radość psuła jedna rzecz. Strach. Bo nasza Mała rybka się bała... Bała się głębin oceanu, w których mogły mieszkać stwory, o których nawet bała się pomyśleć. Bała się rekinów, które przecież mogły zaatakować w każdej chwili. Bała się ośmiornic i ich dziwnych macek, które mogły jej zrobić krzywdę. Bała się ciemnej nocy, gdy woda w oceanie robiła się granatowa... tak, Małą Rybkę ogarniał.

Młoda literatura - Onet.pl Blog

Trzask! – takie dźwięki dobiegały z pokoju Weroniki. Ta piątoklasistka zniszczyła już trzeci budzik w tym miesiącu. Jednak szybko przypomniała sobie, że dzisiaj jest piątek.  W piątki razem z przyjaciółkami nocowały u siebie nawzajem. Dzisiaj była kolej Kamili. W szybkim tempie wzięła prysznic, ubrała się i zmuszona przez mamę zjadła naleśnik. Wsiadła na rower i w dwie minuty była u Izy. Przyjaciółki mieszkały po przeciwnych stronach.     Weronika zbliżyła się do rekinów. Wtem rekiny ją zauważyły. Zaczęła płynąć w odwrotną stronę. Wtedy Iza i Kamila zwróciły na siebie uwagę rekinów, a Weronika popłynęła do statku. Pod stertą desek znalazła skrzynię. Wydobycie kawałka papieru było.

Do not whisper into the wind...

Tym jak wygląda:))) pierwotnie wybrałam inny szablon...ale coś z nim było nie tak bo się obrazki nie wyświetlały, więc zmieniłam raz jeszcze tym razem na snoopy'ego :))) i narazie tak go zostawię, bo mi się podoba:)))a wam??? wczoraj w nocy jedna osoba ochrzaniła mnie że nie zaktualizowałam notki za dzień wczorajszy, więc napiszę wam dziś o tym co się w moim wielkim-małym świecie działo wczoraj...więc:
rano przemogłam jakoś moją nienawiść do dźwięku.Było! W tym programie chodzi o to że gwiazdy są podzielone na 2 zespoły i wykonują różniaste zajęcia (zespoły nazywały się- "ponaddzwiękowe żółwie" i "żarłoczne rekiny jarosze"...hmmm...bez komentarza...) My byłyśmy w publice rekinów. A gwiazdy jakie były w naszym zespole to: zespół ŁZY !!!!!!!! (aaaaa :DDDD ), taki polski sumista Wojciech jakiśtam..., taka babka co jest mistrzynią polski w karate, i Jacek z KLANU :) ktoś tam chyba jeszcze był, no ale ja mam.

sanity blog

Bedzie...
wogóle dziś było fajno(jeśli można to tak nazwać) ale teraz mam zjebkę...
mój umysł odemnie ucieka...
czuję się, jakby ktoś mi zawiązał chustkę na oczach i popychał po desce abym wpadła do morza pełnego rekinów...
czemu ja jestem taka pojebana??????
kurwa..jest tak ślicznie..a ja nie mam ochoty do zycia...
wogólee....
na nic nie mam ochoty a do zycia to już szczególnie..
ide sie utopić chyba..
wszystko.Piórem zakryj oczy..
wznieśmy się wysoko..
a na szczycie skały postaw mnie..
do komnaty na wieży zabierz mnie...
i tam już na zawsze kochaj mnie..

nie wiem.. zgubiłam siebie. znów kolejna nieprzespana noc.. nie pociągnę już tak dłużej. to mnie wykończy..
chciclabym sie do kogoś przytulić...adziu przyjdź do mnie jak bedziesz mogła oka??? może chociaż się z kokoszek pośmiejemy...
nie wiem już co pisać.. czy chcę.

Dotyk Anioła

Kotłując się w nim nieustannie... Ot, tak to jest psia dola zimy...

U innych znajomych tematem tygodnia był nocujący na klatce schodowej bezdomny (i to na strzeżonym niczym więzienie osiedlu!). No, istna apokalipsa! Nie dość, że śmierdział, to jeszcze się zsikał na wypucowanej klatce, więc go ochrona przy wtórze wyzwisk zdenerwowanych.Totalnego obłędu - niszczenia wszystkiego wokoło by zaspokoić apetyty przeżartych i znudzonych członków społeczeństw konsumpcyjnych. Szaleństwo wycinania lasów tropikalnych, bo podłogi z tradycyjnego drewna były passe, zabijanie rekinów, by jakich znudzony bęcwał mógł sobie zjeść jego płetwę, produkowanie w Chinach milinów, ba miliardów szajsu jednorazowego użytku. I teraz,  nagle tzw. ludzkość w obłędzie przekonuje się, że można egzystować bez.