O czym chcesz poczytać na blogach?

Nivea baby

mama to ja | porady dla młodych mam

lista najlepszych chusteczek dla niemowląt. Kryteria to m.in. zapach i łatwość wyciągania z opakowania (jak szybko czasem trzeba wyciągnąć kolejną chusteczkę bez pomagania sobie drugą ręką, to na pewno wiedzą wszystkie mamy).

1. Pampers Sensitive – bez zapachu, delikatne w dotyku, bez problemu wyciągają się jedna za drugą

2. Nivea Baby sensitive – bez zapachu, delikatne w dotyku, duże i jeszcze się rozciągają (a ta wielkość czasem bywa ich największym atutem ), nie zawsze dobrze się wyciągają

3. Johnson’s Baby – bez zapachu, lekko mydlane w dotyku, nie zawsze wyciągają się jedna za drugą

4. Pampers Baby Fresh – mają lekki zapach, ale zetrą najtrwalszy brud.

sabinoszczakens blog

ka.te.ce. ????????? !
Koniec roku!?i co i nic i co dalej robic ...codzienne wypady na maline, na kosza i takie tam...wczoraj bylam na slasku u cioci i jak zawsze zostalam do tego zmuszona (oni nigdy nie biora pod uwage mojego zdania) .plus tego wyjazdu był taki ze poszlam z mama do centrum handlowego i kupilam sobie wreszcie oliwke dla dzieci – NIVEA BABY – i oczywiście popszlysmy jeszcze do restauracji no bo zglodnialam i musialam cos wszamac(przeciez na glodnego po centrum nie będę chodzic!) no i rok szkolny dobiegl konca...nuuudy! kupilam sobie sliczne niebieskie spodenki u goski takie ze swinka (na udzie?!) ale sa mega turbo piekne...tylko za mocno sa wyciete ale tak po domu a czasem nad wode albo cos to sa w sam.

dzikie-serce.blog

Nivea 2007-03-11 23:41:13

Polacy rocznie kupują ponad 25 milionów pudełek Nivea.

z czym kojarzy ci się zapach kremu Nivea?

Nazwa pochodzi od łacińskiego "nix nivis" - "biały jak śnieg". Był to pierwszy na świecie krem produkowany na skalę przemysłową (kremy robiono wtedy wyłącznie na zamówienie, w aptekach), a opracowanie receptury Nivea było przełomem w świecie współczesnej kosmetologii. Ponad 90 lat swojej.

I kartę 2 Giga w aparacie.

skomentuj (1)

George Mcdonald 1 2007-03-23 22:50:12

ENGLISH:
Thou in my heart has planted, Gardner Divine
A scion of the tree of life: it grows;
But not in every wind or weather it blows;
the leaves fall sometimes from the baby tree
And the life-power seems melting into pine;
Yet still the sap keeps struggling into shine
And the unseen root clings cramplike unto Thee.

POLSKI:

W mym sercu zasadziłeś, Ogrodniku Boski,
i rośnie - szczepek Drzewa Życia;
Nie na każdą pogodę czy powiew wrażliwe bywa,
wiatr nie oszczędza liści na.

zyciemoje

Chociaz, czasem lapie sie na odruchach bezwarunkowych wywolanych pewnym zdarzeniem... wlasciwie to jeszcze nigdy, nikomu nie opowiedzialam o tym dokladnie, zawsze tylko zdawkowo... ale wlasciwie tak bylo lepiej...

mialam 14 lat, bylam na obozie, oboz zeglarski w porcie marynarki... zycie obozowe mijalo bardzo milo i przyjemnie... bylam najmlodsza uczestniczka i nie zawsze baby zabieraly mnie na nocne balowanie, a ja nie nalegalam... glowe mialam napchana jeszcze marzeniami o wielkiej milosci, o pierwszym pocalunku, o pierwszym razie jeszcze nie marzylam... zupelna dziewica...

baby poszly na balange, praktycznie w obozowisku nie pozostal prawie nikt, oprocz stalej kadry, skladajacej sie z marynarzy przydzielonych do obslugi naszego.Wiecej nie rob, nie ran mnie....
nie zrozumial
nie badz......
mam nadzieje ze zrozumial....

2004-03-09 23:37:18 skomentuj (2)


***
ogladalam ostatnio reklamy w tv, zapowiedzi programow, doszlam do wniosku, ze szeroko promowany jest model rodziny, matka z dzieckiem, przyklady prosze bardzo, reklama nivea - corka przychodzi do matki do lozka, ojca tam nie ma, zaklady totka na dzien kobiet, "wiele matek samotnie wychowuje dzieci..."
rozmawialam, z siostra na ten temat, wlasciwie temat ja zainteresowal z racji studiow, dopelnieniem rozmow i tego obrazu byl reportaz, nie wiem na jakim programie, o elementarzu i pierwszych czytankach, wierszyki mowia o tym, ze mama jest.

POKONAC RAKA - Onet.pl Blog

Zamknęłam drzwi i poszłam spowrotem spać.

Jakież było moje zdziwienie, gdy rano zastałam w dalszym ciągu drzwi zamknięte i całkowity brak kotka w łazience. Przez sekretne okienko wskoczył Pajton i olśnił mnie: ten mały kakroć znalazł okienko, wdrapał się na nie i drogą przed dach opuścił gościnny nasz dom.

Narobiłam zamieszania w domu i 3 baby w koszulach nocnych zaczęły przeczesywać teren w poszukiwaniu malutkiego kociczka. Igła w stogu siana.

 Kociczek powinien miauczeć, ale ptaki darły się i nic innego nie mogłyśmy usłyszeć.

Wreszcie powinnam już jechać do szpitala. Oczywiście idea wyjazdu na cały tydzień upadła. Zdążyłam napisać kilka ogłoszeń, po drodze przylepiłyśmy.

Dobrą książkę w torebce. Wyjdę , zrobię sobie nowy makijaż w łazience, poczytam i elegancko pójdę na radiologię.

W klinice panuje cudowny chłodek. Żegnam się z panią Guptą i z wciąż zasmarkanym nosem mówię:

- w przyszłym tygodniu ja zmuszę cię do płaczu.

Śmiejemy się, jeszcze kilka smarków i przemykam do łazienki. Lodowata woda, krem Nivea i kredka przyprowadzają mnie do porządku. Siadam w kąciku z książką, przenoszę się w świat moich bohaterek i zapominam o Gupcie. Na naświetlania wchodzę z gebą od ucha do ucha. Kilka dowcipów, minutka zabiegu i jestem wolna. Jutro już zobaczę Szybkę. Przygotuję się na następne spotkanie z panią psycholog. We dwie na pewno coś wymyślimy.

Żeby się.