O czym chcesz poczytać na blogach?

Nigdy w życiu

Once you fall, human nature is on you

You're in the laundry room...
2004-04-12 | 18:05:59

Tak mi jakoś źle...
Na dworze cieplutko, zajebiście - a ja siedzę w domu. I chce mi się rzygać - efekty świątecznego obżarstwa, i praktycznie cały czas śpię. Czuję się beznadziejnie - i fizycznie, i psychicznie. Fizycznie - nie mogę na siebie.
Się do kibla, z Anią na Pionki. Ale... fuck. Fazka za mało jeszcze rozumie, a Ania jest za daleko. Kurwa... zresztą... nie potrafię rozmawiać, nie potrafię się otwierać, teraz już nigdy chyba się nie otworzę. Bo ktoś cholernie mnie olał - ktoś, kto może też był daleko... ale wiedział o mnie więcej niż... właśnie, powiedziałam tej osobie rzeczy, których.To może być chwila, impuls. Nie, nie wiem. To wszystko jest tak popierdolone... cała gama niedomówień i znaków, ale taka właśnie jestem, nie potrafię normalnie rozmawiać o moim życiu, czekam, aż ktoś wyjdzie mi naprzeciw, daję setki niemożliwych do zrozumienia znaków, oczekując, że ktoś je odczyta... Popierdolone jest to wszystko, ja, oni, moja psychika,.

...gdy jest smutno, kocha się zachody słońca...

Zranić serce, co na dłoni"

Może i nawina, ale nie głupia - bo z poświęcenia, bo ma cel, bo uszczęśliwia, bo chce pomagać...

Życzę każdemu, aby w swoim życiu nauczył się tak kochać. Wtedy świat będzie szczęśliwy, życie będzie miało sens... A taka miłość musi zostać odwzajemniona...

Dziękuję, że mogę dla Was.Jeszcze kilka kochanych osób i wszystko było dobrze...

I tyle nad tym wszystkim myślałam, bo nikt przecież nie mógł mi pomóc i sama musiałam sobie wszystko poustawiać w główce. On nas tak bardzo kochał... Miał ze sobą tam, gdzie był (a był tak daleko...) tyle naszych zdjęć... Jeju, nigdy nikt nie uwierzy, ile w nim było sentymentu...

Tak bardzo, bardzo, bardzo będzie go brakowało tu na ziemi... No ale jemu jest już dobrze. Wiem, że jest... Chociaż.

baby, don't cry, please... - kaasiulaa's blog


moje serce biło jak oshalałe jak go zobaczyłam...
ciekawe jak on sie czuł...
dowiem się jak napishe do mnie
Kocham go!
shkoda,że przez miesiąc go w domciu nie będzie..
zwariowane praktyki :P
;(


w środe poznałam Justke :D:D:D
spoko z ciebie kumpela
trzeba powtórzyc kiedyś to spotkanieJak siostry
widze że chociash dla was cos znacze
i że komuś na mnie zalezy...
Kocham Was i thx za wsparcie...
ale uwierzcie moim słowom:

"Są w życiu takie chwile
gdy tylko miłość
do drugiego człowieka
utrzymuje nas przy życiu"




będę próbować zapomnieć o tym co mnie.Się
ludzie przeciwko ludziom
ale takie jest życie
nic na to nie poradze...

"Kashdy z nas jest księżycem
i ma swoją ciemną stronę,
której nigdy nie pokazuje nikomu"
- Mark Twain


:]
mojego aLtEr EgO na shczęście jeshcze nie musiałam ujawniać do tej pory
bo wshyscy by się na mnie.

Ze skrajności w skrajność - Onet.pl Blog

Zrobić? Jeżeli np w życiu mężczyzny, jest kobieta, która nie jest i nie była jego kochanką, ani żoną, ani narzeczoną? Przyjaciółka- to też nie oddaje prawdziwych uczuć. Ideał, wzór? Też nie... Jak nazwać pewne relacje, emocje, które w człowieku siedzą? Jeżeli się za kimś tęskni, ale wcale się nie chce tej osoby spotkać? Jak to jest, że niektóre.

Lat, choć tak naprawdę wcale ich nie mamy blisko? Kochamy swojego partnera, rodzinę, rodzeństwo itp.Lubimy kolegów, koleżanki, znajmych. A co czujemy do ludzi, którzy są w naszym życiu jak cienie, jak duchy, są w myślach, w sercu, w snach?
kalina (18:03)

To zestaw z Big Mac’iem. A rano, zanim jeszcze oczy otworzę, nogą z łóżka klikam i włączam komputer, żeby sprawdzić nowości w Internecie!

 

 4. Nigdy w życiu nie miałam w ustach papierosa, Ani jeden raz! A pierwszy łyk alkoholu wypiłam mając 24 lata! Grzeczna w młodości byłam ;-)

 

5. Zawsze byłam.

'Lily, we can do that together...'

Deszcz padał, wiatr wiał, serca nareszcie biły. Świat na nowo się kręcił.
- Och, Tato...
Słowa były zbyt małe, zbyt ulotne by cokolwiek nimi określać. Znów nie wydostawały się przez barierę ust. Chwila ta oddana była tylko gestom. Para dłoni zetknęła się ze sobą po tylu latach. Usta odcisnęły na policzku piętno miłości. Uśmiech.Czy była delikatna droga do uświadomienia mu tak poważnych spraw?
- Przyjaźń się nie kończy – zaczął, wciąż patrząc na nią z nadzieją.
- W takim razie może ta nigdy się nie zaczęła?
Chciała odejść, ale czuła, że nie może zostawić go w takim stanie. Serce biło jej mocno, ściśnięte żalem. Czas nieubłaganie odwrócił ich od.”
Jeszcze podpis. Ale jaki?
Ostatecznie zwinął pergamin, bazgrząc jedynie krótkie „Twój”.
Gdyby adresatka wiedziała, że to list od Jamesa w życiu nie zgodziłaby się na spotkanie, a w tej sytuacji szanse na podarowanie jej prezentu rosły. Lily przecież lubi tajemnice.

*

Ten, kto nie stracił.