O czym chcesz poczytać na blogach?

Niby nic

Laureczka

no ktoz to wie?
moze ty?!
skoro tak, to odezwij sie..
no w koncu powiedz to mi..

przyznaj sie ze masz mnie gdzies..
i nie pisz glupio "nie poddawaj sie"

bo ja sie nie poddam
a swej wiary nikomu nie oddam..

otwarta na poglady innych..
nie szukajaca winnych..
od zawsze taka..
niby wylewna
a jednak tak bardzo zamknieta w scianach swego swiata..

wciaz mam marzenia
i wiem ze kiedys zaspokoje wszytskie pragnienia..

to wszytsko co wokol dzieje sie
to zbyt malo bym zwatpila w zycia sens..

bo juz kiedys nie mialam nic.
ale nauczylam sie zyc..
przy kims kogo kocham byc..

nauczylam sie lapac szczescie
i chowac w prywatne miejsce..

milosc.. to takie znane slowo
a wszystkim tak obce zarazem..
to milosc..
jest najpiekniejszym w mym sercu obrazem
juz dawno poznalam ja..
i wiem jak wielka jest jej.

jus`s blog

Pobliżu... tym razem nieco bardziej z tyłu... ale jednak niedaleko....

skomentuj (19)




2006-02-15 18:16:52 >> zgodnie z prozba....

zgodnie z prozba usunęłam... i jak,Maleństwo juz zadowolone?... :)

poooooooooooooooooooooooooozdrawiam...:)
skomentuj (23)




2006-02-18 21:49:46 >> niby...

boshe nie wiem juz co powiedziec...
niby stoje w miejscu ale ide dalej...
niby niczego nie ma ale jest cos pomiędzy...
niby chodze a mam wrazenie jakbym latała...
niby nie mam siły a dzis przy sprzątaniu złamałam szczotke:/...
niby nic ale cos...
niby brzydka ale ładna(podobo)...
niby niekochana a podobno kochają...
niby ufam a boje sie rozmawiac...
niby wiem co jest ale nagla zmieniam.

...

Język boli od gryzienia sie w kiego za każdym razem, jak chce cos niemiłego powiedzieć. Ale kto wie, może warto, bo jakoś tak zauważyłam, że ludzie wolą usłyszec na swój i innych temat słodkie kłamstwo, lub spotkać dyplomatyczne milczenie, niż usłyszec słowa krytyki, lup poprostu niemiła prawdę. I to sie chyba sprawdza, bo dzisiaj nikt mi nic przykrego nie powiedział. Może być miłym popłaca bardziej, niż być szczerym?


2004-04-23 23:16:06 skomentuj (0)


Przyjaźń czy kochanie, czyli rozważania codzienne aczkolwiek niełatwe.
No jeśli chodzi o temt dzisiajszych wynurzeń, to jeśli ktoś mnie zna, to wie, że w przypadku mojej osoby są one tak typowe i oczywiste, jak to, że słońce wschodzi rano i zachodzi wieczorem.
No cuż, szczerze mówiąc, to zamieszczanie wynurzeń owych na bogu od pewnego czasu nie jest najlepszym i najbezpieczniejszym pomysłem, ale postanowilam, że ukrywać sie jak kryminalista nie bede i sterroryzować sie nie dam, bo niby dlaczego. Przecie nikogo nie zamierzam obrazić, a nawet jeśli, to czytanie to nie jest przymus ;)

Ale wracajac do tematu. No właśnie. Przyjaźń czy kochanie. Bo tak całkiem szczerze to myslałam sobie ostatnio wiele rzeczy i działo sie co sie działo i było co było. Ale tak kolejno to etap kociokwiku na punkcie pewnej osoby miną.

zwróć swą twarz ku słońcu, a cień zostanie w tyle... - Onet.pl Blog

na razie spokój z załatwianiem, a ja zostaję z natłokiem myśli...

cieszę się tymi zmianami jakie mnie czekają, ale z drugiej strony dociera do mnie, ze nic już nie będzie takie samo jak dotychczas...

ja to z tych jestem co to zawsze coś robią i rzadko cierpiącą na nudę, a wręcz przeciwnie żyją na rezerwie snu i czerpią maksymalnie to co niesie życie,to co.

Pamiętam jeden dzień, kiedy całemu światu miałam za złe, było mi źle, a praca mnie przytłaczała- Zesłanie Ducha Świętego- Pan Patyczek w ramach wsparcia pomagał mi w technicznym opracowaniu materiałów na rekolekcje, a ja dziobałam kolejne sprawozdanie… po skończeniu pracy pojechaliśmy do kina, potem coś zjeść… niby było jak zawsze ale ja byłam drażliwa, a pan Patyczek bardziej małomówny niż zwykle… dopytywał tylko czy na spacer się wybierzemy….Zajrzeliśmy jeszcze do moich znajomych i kiedy wychodziliśmy było już późno,ale pytanie o spacer wracało jak bumerang… wiec zaproponowałam byśmy się wybrali w okolice mojej parafii, jako.