O czym chcesz poczytać na blogach?

Nestle

rozterki-emmy-pix.blog

Nie powinno żyć. Ale sen, co? Pffff...

W pracy dzisiaj pełno rzeczy do zrobienia, z którymi jakoś mi nie idzie, nie mam motywacji, i w ogóle... dennie.. .

Vitalianka sobie pojechała na cały dzień do pracy, nie ma nawet z kim pogadać :P, abu :P. skomentuj (1)

62,0 2006-05-12 01:24:42

Rano było 62. Znowu nie poćwiczyłam, bo zaczęłam grać!

W ramach ruchu trochę rolek i krótki spacer ;)

Jedzenie:
1xThermal of course
Dwie kanapki z żółtym serem, rano
Dwa batoniki nestle fitness
śliwka w czekoladzie
Dwa serki hochland z orzechami

I wsio. ;)

skomentuj (0)

61,4 2006-05-12 12:27:51


Czyli 2kg mniej od kiedy wróciłam z Mazur po wielkim obżarstwie ;)

Dzisiaj:
1xthermal
dwie kanapki z serkiem

w planach dwa batoniki nestle fitness
stek sojowy + kaszka kuskus

mniam :>

W planach też dużo gry i POĆWICZYĆ do licha, w końcu :P skomentuj (0)

.

Urszula Płosarek

    Pracowników firmy, jako reprezentujących jej oficjalne stanowisko;
  • spory prawne związane z publicznym charakterem informacji zamieszczonych na portalach społecznościowych:  firma może być pociągnięta do odpowiedzialności, jeżeli pracownicy publikują treści zniesławiające lub np. naruszające przepisy prawa autorskiego.

Rzeczywistość podsuwa dość ponure przykłady, częściej cytowane jako kryzys PR, ale jednak w ścisłej relacji z mediami społecznościowymi.
Nestle – wszystko zaczęło się od tego, że Greenpeace opublikował raport i film o wykorzystywaniu przez Nestle oleju palmowego, pozyskiwanego od producentów niszczących lasy równikowe. Film szybko stał się viralem, a fanpage Nestle na facebooku – doskonałym celem ataków. Jedną z  form ataku było wykorzystywanie przez uczestników akcji zmienionego logo batonika KitKat jako swojego zdjęcia profilowego. Już to by wystarczyło do niezłego bólu głowy, ale Nestle na to ostatnie zareagowało  ostrzeżeniem: „To repeat: we welcome your comments, but please don’t post using an altered version of any of our logos as your profile pic — they will be deleted.” [„Czekamy na wasze komentarze, ale prosimy nie.

Perfekcja należy się tylko silnym, sama nie przyjdzie, trzeba na nią pracować. - Onet.pl Blog

11

24 kwietnia 2009
...

                                  Wczoraj: jabłko, marchewka, kubek nestle fitness z mlekiem sojowym i bialy serek ze szczypiorkiem plus kromka chleba schulstad, czyli duzo;)

 

                                 Dzisiaj natomiast zauwazylam, ze mleko sojowe stoi otwarte 5 dzien (czyli tyle najdluzej moze) i banana tez trzeba w koncu zjesc, bo polowe rzeczy, ktore ja kupuje po prostu w koncu wyrzucam, bo za dlugo lezy, bo tak sie boje zjesc cokolwiek. Dostalam od cioci ksiazeczke z roznymi dietami i znalazlam "przepis" na koktajl.

coś okropnego

06:59:56


56,3

jogurt pitny + musli sante tropikalne + brzoskwinie
garść suszonych moreli
tekturka wasy z serkiem paprykowym
zestaw w olimpie: sałatka, panierowane kalafiory i brokuły, kurczak.

fitness: 1h
(wyszłam wcześniej, bo źle stąpnęłam i rozbolała mnie stopa. wolę nie ryzykować poważniejszej kontuzji).


Tagi: odchudzanie, dieta

skomentuj (1)

8 2010-09-15 06:19:17


55,7

jogurt pitny + płatki nestle fitness jogurtowe + garść żurawiny
dwie tekturki wasy z serkiem paprykowym
kaszanka smażona z cebulką + dwa kawałki chleba

***
jestem tak zagoniona, że brak słów. dziś trochę odpuszczam na rzecz wieczoru z gazetą w fotelu.



Tagi: odchudzanie, dieta

skomentuj (1)

9 2010-09-16 06:22:00


55,4

jogurt naturalny + płatki nestle fitness jogurtowe + garść żurawiny
dwie tekturki wasy z serkiem paprykowym
kaszanka + kawałek.

deliszyss..

 



i just want you to be you


siedzę tak sobie. zwyczajnie.
mechanicznie sięgam do pojemnika z płatkami. corn flakes, ale nie nestle. bo nestle nie lubię.
zjadam je sobie. i rozmyślam. już jutro będę starą dupą. przeraża mnie to trochę. aczkolwiek wizja 'sto lat' budząca cię rano jest niesamowicie kuszącą.
pochłaniam te płatki. jakoś tak nieświadomie. jeden płatek jednym dniem. giną one wszystkie. jeden za drugim zstępują.. umierają. stają się tylko wspomnieniem.
jaki będzie dzisiejszy dzień.
zaraz będę biegać. potem pójdę z dżidżerem odwiedzić stare progi. a potem pójdę na kosza.
czas leci tak szybko..
jeszcze niedawno był maj. jeszcze niedawno było gimnazjum. moja jedyna.

Subiektywny przegląd tygodnia

purchavka
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 marca 2010
Social media - co można zyskać, a co stracić

W ostatnich dniach miały miejsce dwa ważne wydarzenia w obszarze social media, szczególnie istotne dla krajowych marek chcących rozpocząć swoją 'przygodę' w społecznościach.

Pierwsze zniechęcające, to rzeź Nestle na Facebook'u link. To była woda na młyn naszych krajowych specjalistów, którzy niemal za każdym razem powtarzali, że za działania w mediach społecznych powinni brać się profesjonaliści. Zgadzam się. Zirytował mnie jednak fakt, że tak bardzo (bardzo!) wszyscy chcieli coś na tym zyskać. Przecież batalia o klienta dopiero się rozpoczęła. Polskie firmy dopiero zaczynają dostrzegać potencjał social media. Dlatego między słowami można było uchwycić taki mniej więcej przekaz:' jesteście jak błądzący we mgle' i bez nas.

degrowth – voluntary simplicity

Niż w rzeczywistości.

Przy wyborze wody mineralnej powinniśmy zwrócić uwagę na tę część etykiety, na której są, a przynajmniej powinny być umieszczone informacje dotyczące zawartych w wodzie minerałów oraz ich ilości. Jeśli na etykiecie brak takich danych, a w zamian producent serwuje napis typu: “najlepsza woda mineralna”, “z czystego, górskiego źródła”, “ułatwia trawienie i pobudza apetyt”, “naturalna, zharmonizowana”, lepiej poszukać innego produktu.

Na polskim rynku wody butelkowanej 50 proc. udziału w rynku ma pięć firm: Nestle Waters (Nałęczowianka), Polskie Zdroje (Cisowianka), Danone (Żywiec Zdrój), PepsiCo (Górska Natura) i CocaCola (Kropla Beskidu). Pozostałe 50 proc. to miejsce rozgrywek stu kilkudziesięciu firm.

Sztuką jest zatem sprzedawać klientom wodę jakościowo identyczną z tą, którą mają w kranach, i poprzez spoty reklamowe, przekonywać ich, że wyświadcza im się przysługę, bo serwuje samo zdrowie. Dodajmy, że po cenie czasem kilkadziesiąt razy wyższej. Nabijanie klientów w butelkę dotyczy również największych firm, by przypomnieć choćby próbę wprowadzenia na europejski rynek przez koncern.