O czym chcesz poczytać na blogach?

Nerwica

To co w życiu ważne...

2011-07-05

Gdybym miała narysować linię mojego życia z ostatnich paru miesięcy, wyglądałaby jak zygzak.
Ostatni tydzień to jedna wielka krecha w dół.
Jak to w nerwicy bywa jeden krok do przodu, dwa do tyłu.
Czasami brakuje mi sił i tylko relacje osób, które wyszły z tego dodają mi wiary, że będzie jeszcze będzie dobrze, tą nadzieję podsyca też mój kochany mąż, który mnie wspiera i dodaje otuchy.

Nerwica to choroba emocji, a w wielu źródłach jest określana jako stan emocjonalny, a nie choroba. Powstaje na skutek konfliktu wewnętrznego, gdy w głębi duszy czegoś bardzo pragniemy, lecz w istocie coś ogranicza nas, aby to zrealizować.

Tak było ze mną. Mój dziecięcy świat został zbudowany na poczuciu winy, które całe życie gdzieś w sobie nosiłam. Już jako mała dziewczynka miałam poczucie, że przeszkadzam.
Wychowywali mnie dziadkowie, dla których w moim mniemaniu byłam kulą u nogi.
Moją mamę bardziej interesował alkohol niż ja. Ojca nie znam do dziś.

Całe życie.

Truskawkowo - Onet.pl Blog

Kupiłam sobie magnez w tabletkach. Przeczytałam, że niedobory magnezu mogą prowadzić do nerwic i depresji. Także chcę spróbować. Może to coś da. Ludzie na forach wychwalają sobie mg, no tylko że aby były jakiekolwiek efekty to potrzeba czasu. Czyli magnez w ruch i spadaj nerwico i depresjo!

Panna truskawka

11 maja 2010
To jest właśnie nerwica.

Rano jest zazwyczaj dobrze. Wstaje, myję się, ubieram, czasami coś zjem i jadę do szkoły. A tam szum, piski, robienie jakiś plakatów, przygotowywanie materiałów, czasami jakieś zastępstwo, odprowadzanie dzieci na obiad i różne różności. Wtedy aż tak nie myślę o tym wszystkim. Czasami nawet jak przychodzi jakaś myśl, w biegu z klasy do klasy mówię sobie w duchu: nie mam czasu, po cholerę o tym myśleć, przecież każdy się zestarzeje i umrze, a tylko ja o tym rozmyślam.
Potem wracam do domu, tak do godziny 16-17 jest okej, ale później.

Dziwny jest ten świat

Neurotyk rzeczywiście posiada pewne skłonności do samo poświęcania, których źródłem jest brak pewności siebie, utożsamianie się z rolą człowieka przegranego czy tendencje do ulegania innym, tak jak sam chciałby, żeby inni mu ulegali.

Wrogość, jaka może zawierać się w apelu do poczucia sprawiedliwości, najbardziej widoczna jest wtedy, gdy żądania dotyczą rekompensaty za rzekomą krzywdę Motto jest wówczas następujące: „Przez ciebie cierpię lub doznałem krzywdy, musisz więc mi pomóc, zaopiekować się mną albo mnie utrzymywać”. Analogiczna strategia stosowana jest w nerwicach traumatycznych. Nie mam żadnych osobistych doświadczeń z nerwicami traumatycznymi, zastanawiam się jednak, czy ludzie, u których występują, nie należą do tej kategorii i nie wykorzystują swoich cierpień dla usprawiedliwienia ro szczeń, które i tak skłonni byliby wysuwać. Podam kilka przykładów obrazujących, w jaki sposób neurotyk może wzbudzać poczucie winy lub obowiązku dla usprawiedliwienia własnych żądań. Oto żona reaguje na zdradę męża chorobą; nie czyni mu żadnych wymówek. Może nawet nie być świadoma tego, że ma do męża pretensje, ale sama choroba stanowi rodzaj wyrzutu, mającego na celu wzbudzenie u męża.

remik.blog.pl

Się relaksuje. Oczywiście co chwilę, a tym bardziej na początku, moją wizualizację „zatruwają” natrętne myśli i problemy dnia codziennego. Nie ma co się martwić tymi natręctwami, po prostu nie reaguj na nie, a zarazem obserwuj, wracając zawsze do swojej pozytywnej fantazji, którą sobie zaplanowałeś na samym początku treningu wizualizacji. Jestem pewien, że w pewnym momencie poczujesz taką siłę, że żadne myśli nie będą wstanie przeszkodzić tobie w twojej relaksacji. Przed samym snem robię jeszcze drugą wizualizację. Charakterystyczną cechą fobika jest brak akceptacji siebie, swoich emocji, właśnie stąd bierze się nerwica. Dlatego to wyobrażam sobie siebie takiego jakim chciałbym być. W moim przypadku jest to spokojny, opanowany, rozważny i odpowiedzialny. Są to cechy, które bym chciał jeszcze bardziej podnieść w swoim ego. Dlatego w momencie maksymalnego skupienia i stworzenia w wyobraźni takiego „Remika”, wyobrażam sobie, że wchodzę w tego „nowego Remika” i tak już zostaje. Zazwyczaj potem smacznie zasypiam. Oczywiście są dni, kiedy nic nie pomaga, taka już nasza natura, wtedy po prostu trzeba się z tym pogodzić i nie myśleć na siłę „kurcze musze już spać, jak się nie wyśpię jutro będzie dzień do dupy”. Nie.

Stress Neverland

17:05, crazymajka
Link Komentarze (1) »
piątek, 28 października 2011
Coś o mnie

Hej wszystkim!

Postanowiłam pisać bloga gdyż od pewnego czasu prowadzę "papierowy pamiętnik", lecz niestety nikt go nie czyta, nikt ze mną nie może o nim porozmawiać, a raczej o tym co jest tam napisane.

W skrócie. Jestem młodą dziewczyną, która żyje we własnej Nibylandii.. Nibylandia która fachowo podobno nazywa się NERWICA LĘKOWA.

Nigdy nie wiedziałam o jej istnieniu ale po wielu złych doświadczeniach, bardzo bolesnych zaczęłam się zastanawiać co ze mną nie tak.. co się dzieje w moim umyśle.. i dlaczego świat tak reaguje na mnie... o co w tym wszystkim chodzi. Dosięgłam już jednego dna.. - anoreksji.. udało się wyjść.. jestem przykładem tego,że człowiek sam może się uzdrowić! Anoreksja to też nerwica.. ale inaczej się objawia.

O czym będzie ten blog? o mojej walce.. o Nibylandii do której nikt nie może się dostać.. dlaczego? bo wole w niej żyć sama.. dlaczego? bo jest zbyt zła i ciemna.. to jak mała otchłań.