O czym chcesz poczytać na blogach?

Nautilus

UFO- Niezydentyfikowane obiekty latające - Onet.pl Blog

Czy to możliwe, że do wybranych ludzi w nocy przychodzą obcy?

Czy ma to związek z UFO? Być może. To zjawisko jest określaneangielskim terminem „Night Visitors”, czyli „nocni goście”. Nie madowodów, czy jest to prawda, czy jedynie wymysł, ale... nie sposóbudawać, że tego zjawiska nie ma w ogóle. Ta sprawa regularnie powraca wlistach przysyłanych do Fundacji Nautilus. Jest w nich mowa o tym, żedana osoba jest przekonana, że czasami w środku nocy przeżywa dziwnewizyty, z których pamięta niewiele, ale po których ma ślady na ciele, anawet świadków widzących dziwne obiekty nad domem.
Warto przytoczyć relację o wydarzeniu, które miało miejsce w 1997 rokupod Warszawą. Sprawa dotyczyła rodziny, która wcześniej przeżyła tzw.Bliskie Spotkanie III Stopnia. Była to rodzina prawników, a jejprzypadek został.

Teraz Tomasz!

I chwilę skupienia, utwór naprawde daje do myślenia i przestrzega. Osądzcie proszę ile naprawde ten grajek był wart...
Więcej »

13:02, tomkattkk , Recenzja
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 02 lutego 2009
Leśne zjawisko paranormalne,
No więc to będzie moje wakacyjne wspomnienie. To przeżycie skłoniło mnie do opisania zdarzenia i wysłania go do nautilus.org, skąd otrzymałem odpowiedź, że takie objawy są potwierdzanie w przypadku obserwacji człowieka przez zjawę/ducha. Powiem tak, wierzę w to, bo czułem na własnej skórze i nawet teraz po czasie nie jest mi do śmiechu, a ciarki mam nawet na czole. Nie życzę takich przeżyć. Zamieszczam oryginał mojego listu do nautilusa. Nie zmieniłem nic, więc wszystko co tam napisałem było pod wpływem świeżych emocji. Zapraszam do lekturki :)
Więcej »

23:49, tomkattkk , Wspomnienia
Link Komentarze.

The truth is out there

Jest legend czy bajań o takich stworzeniach. Ot - chociażby wiersz Leśmiana "Dusiołek" http://monika.univ.gda.pl/~literat/lesman/dusiol.htm . Można oczywiście powiedzieć, że to jakieś zabobony, ale należy pamiętać, że w każdej bajce jest jakieś ziarnko prawdy...
Przeszukując internet znalazłam także na stronie nautiliusa (http://www.nautilus.org.pl/ - świetna, polecam) znalazłam o tym nawet artykuł. Mnie osobiście to poruszyło. Link do strony - http://www.nautilus.org.pl/?i=543
16:39, niezbadane
Link Dodaj komentarz »

moje pokręcona ja - bloog.pl

Itp. Przyznam szczerze, że nie śledzę na bieżąco wszystkiego, bo nie lubię rozdmuchiwania wszystkiego przez media, tego fałszywego żalu i zarabiania kasy na ludzkich tragediach więc obserwuję tylko wydarzenia w internecie. Słucham ludzi i wyciągam wnioski albo inaczej słucham jakie zdania maja inni. Pojawiają się już różne spekulacje na ten temat, domysły i wiele teorii: "to sprawka Tuska", "to Ruscy pewnie maczali w tym palce".... i wiele temu podobnych... A w Internecie roi się od wizji jasnowidzów, którzy rzekomo przewidzieli to co się stanie. Nie neguje jednak tego do końca, bo wiem, że są ludzie, którzy posiadają ten dar. Dziś wyczytałam na stronie www.nautilus.org.pl takie o to coś:

Informacja ze stycznia, forumowicz pisze tam ze ma przeczucia

"Jeżeli mi nie wierzycie, to zapamiętajcie moje słowa, ŻE W KWIETNIU TEGO ROKU OGŁOSZONA BEDZIE ŻAŁOBA NARODOWA. W LIPCU ZNOWU, a WE WRZESNIU UMRZE KTOS BARDZO ZNANY i CENIONY!"

www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2094 Poczekamy do lipca i zobaczymy czy okaże się to prawdą, a jeśli tak to chyba zacznę się bać... Polecam poczytanie komentarzy, niektóre bardzo rzeczowe i.

msan blog

Sie do suchego sprawozdania.


....

Jutro jadę na dechę. W minionym tygodniu ograniczyłem sie tylko do rowera. Wielu znajomych puka sie w głowe, ale robią to z rozpedu. No bo dlaczego właściwie nie.

....

Spłacam powoli długi mieszkaniowe, to znaczy ze płace na bierząco a tyły zmniejszam. Mam to w dupie.

....

M "zapieprza" w pracy i dobrze jej to robi.

.....

Pojawił sie w internecie człowiek który szuka krewnych wśród których znajduje sie ktoś o moim nazwisku. Może uzyskam ciekawe informacje.




2006-03-17 18:06:56 skomentuj (0)


nautilus
Zgrywam na płyty DVD materiały z taśm VHS. Pierwsza pochodzi chyba z 89 roku. Trzecia klasa liceum, rodziców nie ma w domu, trzy dni imprezy.
Kamera VHS była rzadkością. Mięliśmy w bloku kolegę który z racji układów ojca, miał wiele "zachodnich" gadżetów, w tym kamerę.

Potem stałem się użytkownikiem VHS (należała do klubu Karate). Nie zdawałem sobie sprawy że filmowanie zajmie mnie na tyle lat.

Kastety VHS, pomijając jakość, nieporównywalnie gorszą niż dzisiejsze cyfrówki, prawdopodobnie mają ograniczoną żywotność. Prawdopodobnie, ponieważ na razie te 15 letnie, "chodzą".