O czym chcesz poczytać na blogach?

Nasa tv

World see for pink glasess

Ich sporo, oczywiście znowu zapomniałam łyknac "bilobil" i teraz mam skleroze <lol> . 
Niestety oprócz tych fajnych sprawek , były tez te mniej fajne np. sprawdziny , normalnie w tym tygodniu była chyba jakas epidemia  bo kazdy nauczciel roił na albo kartkóweczke albo sprawdzian ,a le naszczecie juz jest weekandzik i pełen luz. Już nie wiem co wam pisac oczywiscie jest wiele , wiele rzeczy które bym chciała wam opsac, ale jakbym to zrobiła to notka by mi wszła metrowa:) Wiec bede kończyć ,a tak na zakończenie zrobie rekalmę blogów moich znajomków.  
 A oto oni (moi znajomi i.A jak na rarzie mamy wiosne , choć pogoda na to wogóle nie wskazuje.Dzisiaj za oknem pada śnieg, lecz atmosferke rozgrzał dzisajszy apel  fajny i woóle wszyscy sie smiali<lol> Acha pochwale sie wam czymś : moja szkoła dostała tytuł najbezpieczniejszej sql w woj. swiętokrzyskim:) i własinie z tej okazji była u nas tv. I wszyscy chodzili tak grzecznie i wogole ach i och ,jak tylko sobie tv pojechała to wiecie.... szkoła pokazała swoje oblicze<lol> No i to chyba bedzie na tyle:) PA KOCHANI 
 
 
Ps: to jest chyba moja najdłuższa notka od poczatku istnienia tego bloga, wiec widzicie ze robię postępy:D 

..::: CytrynoFy œwiat :::...

U babci sobie odpoczne:)
Jakoś tak...:d Mam nadzieje że Kasia tez przyjedzie z Angelą...:p Więc przez pare dni nie będe pisała notek...ale jak przyjade to napewno napisze:d:d:d
Jakoś teraz nie mam ochoty juz nic pisac....hm....a pozatym nie wiem co:p
Troche mi sie nudziiii,ale lubie tak leniuchowac...tzn oglądać tv,leżeć sobie na łóżeczku i wchodzić na mojego bloga:))
Acha chcialam jeszcze powiedzieć ,zebyscie wchodzili sobie na te linki,które dodałam niedawno,bo są strasznie fajne...i wogóle Ok kończe juz bo ide coś zrobić...jakoś nie mam pomysłu co dalej napisac...hihihi:]]
jowitka-krk 2003-07-17 12:50:56
skomentuj.....//
Cześć Wszystkim:)))Własnie dziś niedawno wróciłam od babci i dziadziusia-->>było świetnie,strasznie sobie odpoczłam....wybawiłam sie...,poopalałam....:]Strasznie fajnie było naprawde:p:p Ale mi brakowało mojego blogaska...:d lubie w nim pisać notki,i wogóle...Teraz jest u mnie babcia bo przyjechala nas odwiedzieć wszystkich,ale juz jutro jedzie,niestety...:( Dziś jak byliśmy równiez u mojej drugiej babci,byla moja rodzina ,ale nie wszyscy bo ciocia Ania chyba była dzieś nad wodą,bo taka ładna pogoda jest:)I było strasznie fajnie...Powiedzieliśmy mojej cioci Jasi żeby powiedziała Dominikowi(mojemu kochaniutkiemu kuzynkowi)że jak.

…W drodze do…niekoniecznie śmierci…czas nie ma znaczenia…

I wołają coś do nas…a starsi życzą nam siły do walki z głupotą takich jak Ty…

Tacy jak Ty przypominają mi psy które zza płotu swoich posesji szczekają na psy większe od siebie, ale nigdy, nawet kiedy furtka jest otwarta, nie wyjdą i nie zaatakują tego większego psa…

Dlaczego wyśmiewasz się nawet z naszej firmy pogrzebowej, która działa na rynku międzynarodowym o czym oczywiście Ty nie wiesz no bo skąd…dlaczego nawet nie mówisz o biznesie tylko “biznesiku”? Masz małe cycki? Jakieś kolejne kompleksy? Nie pomyślałaś że skoro biznesik by się nie kręcił to nie stać by nas było na utrzymanie tylu samochodów?
Skąd niby mamy kasę? Z wiosennej zbiórki złomu? A może z układanych przetargów tak jak inni?

Gówno wiesz, gówno przez wielkie jak Twoja niewiedza G.

Nigdy nie chodziliśmy do żadnej TV, to zawsze TV i inne media przychodziły do nas, no ale…przecież Ty wiesz lepiej…

Kobieto nic nie wiesz na mój temat i na temat Konrada, a bawisz się w psychiczną terapeutkę, mówię Ci, zrób sobie dobrze, napij się łapczywie wina lecząc tym samym kompleksy i fobie, potem jeszcze raz się z kimś prześpij, a.

Larowe zycie

poniedziałek, 05 czerwca 2006
I znowu wszystko sie zaczelo...

Siema.
Po strasznie nudnej niedzieli, gdzie calkowicie niepotrzebnie czekalam na Ewke i Adama (nowa xywa;d), wysluchujac klotni starszych i ogladajac TV ktore stoi od niej w moim pokoju przyszedl czas na poniedzlalek, czyli pierwszy dzien tygodnia, gdzie wszystko sie zaczyna, zycie znowu toczy sie swoim rytmem i harmonizuje sie w szybkim tempie. Pobudka - szkola - dom - spansko i tak caly czas przez kolejne 5 dni (zalezy dla kogo:P).
No wiec i ja zaczelam swoj poniedzialek, od pobudki. Przyznam, ze nie byla ona jakas zaskakujaco trudna, chociaz przez reszte dnia czulam sie niewyspana (zwalmy to na pogode:D). Poszlam sie kapac itp, zjadlam sniadanko i wyruszylam do szkoly. Nie mialysmy WFu bo sala byla przygotowywana na jutrzejsze nadanie imienia naszej budzie (Ziemii Slaskiej wsiowe troche no ale dobra;/) wiec poszlysmy z laskami na swietlice, gdzie Glodna chciala nam wpieprzyc jakas brudna robote, czyli najpierw odpiac ze sciany cala dekoracje a potem ja z powrotem przypiac bo "ktos ja brzydko powiesil i trzeba to poprawic". Naszczescie moj sprzeciw zadzialal, mimo tego, iz.

Refleksje... - bloog.pl

Porwali?” a oni: „nie! Nie! To już było” :p i niewiem co z tym wyszło :D wogle na polskim jak zwykle bekowo :D kęńdzior płakał bo... zapomniał ćwiczeń <lol2> zeszytu ćwiczeń rzecz jasna :P i ja to zglosiłam należycie Kryśce, na to ona... jakieś głupie teksty :D:D znaczy takie fajne... :P takie na poziom dla naszej klasy.. ;] sprostowanie: Jurek nie płakał, tylko leciały mu łzy... bo coś wpadło mu do oka :P a tym cosiem... albo ktosiem.. byłam ja ;p lol :D żartuje oczywiście :)) polski jak polski zleciał ciekawie... :P dzień zakończyliśmy biologią... na której spałam z nudów... a potem zadałam pytanie „kret zjada.

Śmiech ;p ... a potem, zapytałam się Martyny... „ey... słonko powiedz mi, kret zjada motyla, czy motyl kreta?” niewiem co mi było :D nie panowałam, albo nie myślałam nad tym co mówie ;]] lol :D potem na chate przez centrum... tak w miarę normalnie było... wesoło, ale nie tak jak zawsze :p potem obiadek ;]] komp... sen przed tv... w związku z tym że jestem chora... i teraz gg... zaraz na kolacje i idę spać... jestem tak cholernie chora... ;/

no dobra ja kończe... 

papaśku ;**



Podziel się: