O czym chcesz poczytać na blogach?

Narutowicza

Na cztery łapy !!

Witajcie zbliża się zima to bardzo poważna sprawa. Zrobi się zimno nasi ulubiency zaczną marznąć dlatego trzeba im pomóc. Mamy nadzieje ,że pomożecie nam. Każdy chetny może przynieść coś dla psiaków do Towarzystwa Przyjaciuł Dzieci na ul. Narówicza 54. Jeśli jednak ktoś chce pomóc bardzej możecie zadoptować jednego ze zwierzków. Do wyboru są 2 opcie : adopcja na potstwie zabrania zwierzaka do domu lub adopcja wirtualna ktura polego na zadoptowaniu  zwierzaka prze internek lecz są tego skutki pupila trzeba odwiedzac raz w tygodniu, zakupywać mu karme i zabawki. Więc jesli macie ochode i czas uszczęliwcie kturego z zwierząt a on się odpłaci.


Komentarzy: 0 piątek, 23 wrzesień 2011, 18:05

Piszemy po długiej przerwie lecz chcemy was poimformowac o najbliszej zbiórce dla naszych czterołapych przyjaciół. Znów bedziemy zbierać karmę i koce dla nich. Mamy nadzieję, że nam znów pomożecie.  Te wszystkie rzeczy możecie pszynosić do Towarzystwa Przyjaciół Dzieci na ul. Narutowicza 54 w Lublinie.

blog scatter'a

2003-07-04 | 11:34:25 | kocham cię ... ;-(

znowu snił mi się michał... spacerowaliśmy po tczewie...

zaraz jak tylko się obudziłem, łzy same zaczęły lecieć strumieniem...

nie potrafię odkochać się tak poporstu, pstryknąć palcem i powiedzieć sobie: "już cie nie kocham".

nie potrafie przekreślić tego co było i zapomnieć. ciągle wspomnienia wracają...

wakacje z którymi nie wiem co zrobić... za dużo wolnego czasu... czasu na myślenie...

skomentuj (1)

2003-07-04 | 23:52:18 | tramwaj wypadł z torów

wyszedłem z domu przed 17. doszedłem do przystanku tramwajowego metro politechnika. a tam w stronę placu narutowicza długi korowód tramwajów. stały w przeróżnych miejscach. 19-nastka utknęła pośrodku placu politechniki, ale w taki sposób,że część drugiego wagonu wystawała na jezdnię utrudniając ruch. w miarę jak szedłem w kierunku placu "n" z daleka wyłaniał się malowniczy obrazek haosu. gdy dotarłem już do skrzyżowania nowowiejskiej z alejami niepodległości ujrzałem wykolejoną dwójkę. najwyraźniej drugi wagon składu, zamiast grzecznie pojechać na plac narutowicza, a potem na banacha, postanowił skręcić na centralny. skutek oczywiście był opłakany. zerwana trakcja, rozwalony pantograf, zaorana jezdnia, niewspominając już o wyglądzie pudłą wagonu.

gdy dotarłem do skrzyżowania, próbowano już opanować.

AQUARELLA - Onet.pl Blog

Skansen)...

 

 

 

 

Nie udało mi się zfotografować moich obrazków w prywatnych pokojach dziedzica, po prostu zapomniałem. Tam międzi innymi wisi "portret JW Dziedzica w szelkach" :-), który zamieszczę przy najbliższej okazji.

Tutaj możesz skomentować...?

19 lipca 2010
Próba na Narutowicza...

  No dobra, to, że to jest ulica Narutowicza, dowiedziałem się nieco póżniej, bo wprawdzie rozpoznałem skrzyżowanie z Okopową, ale myślałem, że jestem na Szopena :-) Tak to jest, kiedy się nie wie, skąd było robione zdjęcie.

Skrzyżowanie w nowej formie ma już sporo lat, dla mnie jednak wciąż jest nowe, bo pamiętam jeszcze, jak szukałem mieszkania do wynajęcia w kamienicy, której już tam nie ma. Znalazłem niedaleko, bo na Wschodniej. Trochę tam pomieszkaliśmy. Mieszkanie było idealne, ale właścicielka próbowała być zbyt przebiegła.

Niedaleko był sklep "Anna" z lepszymi warzywami i delikatesy "Maryna".

[ FoR EvErY a SiNgLe DaY I Will bE WaiTinG FoR YoU. .]

Z madzią heeh,gygy(rozmowy z wróbelkiem-tak bardzo excytujące heheheehehhheheheh)nio bardzo by mi tego brakowało...a sie wyszaleje w te wakacje za wszystkie czasy.Może uda się w koncu zorganizować tego grilla,ognisko ,ten czas spedzony na działce z koleżanką :-)nio to takie mam plany na te wakacje hmmmoze jeszcze cosiq dojdzie,mam taką nadzieje.NIECH ŻYJĄ WAKACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
skomentuj (1)




2003-06-27 19:48:11 >> :::Kino Letnie:::

Wczoraj dzień do południa był taki poj**** że hey,nic sie ciekawego nie działo i wogóle tak jakos nudno było.Siedziałam sobie w domciu,później babcia przyjechała...do dziadka..bo w szpitalu jest ;(..ehh..O godzinie 20:00 poszłam z Madzią na miasto do parq na plac Narutowicza.Hheeh zaplanowali sobie happening przeciwko narkomanii i kino letnie.Nio na happening to sie nie zdąrzyło ale na kino taaaaaak.Był wyświetlany jakis film BLOW heh jakiś fabularny...nio wybrałam sie z madzia najpierw jakby nie patrzeć do sklepu po ZAOPATRZENIE...tzn. po lizaka bo Madzia to taka dziewczynka która lubi sobie plizać co nie co..hehe..nio kupiła sobie od razu zapas tzn.2 lizaczki..doszłyśmy do tego parku no i od razu spotkałymśy Ole,pogadałysmy sobie troszke( w tym czasie już Madzia zdążyła wycysiać lizaczki i poszłysmy do następnego sklepu po lizaki).Następnie spotkałysmy (ja i Madzia,Piotrka(Garniego),Konrada(Misia Gwałciciela)i Kube :):D ...usiadłyśmy sobie z nimi i "ogladaliśmy" film.Daleko siedzielismy i.

TrzyRazyM

Z ulicy nie był aż tak bardzo uciążliwy – przemysłowcy tym czynnikiem zbytnio się nie przejmowali.
Niestety – ich kapitał opierał się na zasobach ludzkich, które są bardzo kruche.

Postawiono na opiekę medyczną.

W 1877 roku padł pomysł na założenie instytucji, która będzie zajmowała się niesieniem pomocy dla najbiedniejszych – Łódzkiego Chrześcijańskiego Towarzystwa Dobroczynności.

Na jego czele stanął Juliusz Heinzel – ponieważ w tamtych czasach za słowami szły czyny, w 1884 roku po zebraniu odpowiedniej sumy pieniędzy, powstał projekt Otto Gehliga na budowę ośrodka pomocy.

W 1897 roku przy ulicy Dzielnej 52 (dziś Narutowicza 60) stanął przytułek dla starców i kalek pod patronatem ŁChTD właśnie.
Nad wyeksponowanym wejściem znajdował się napis Res sacra miser (z łac. Miłosierdzie rzeczą świętą).

Choć ośrodek pomagał każdemu bez względu na wiek, płeć czy wyznanie – obywatele Wyznania Mojżeszowego postanowili założyć własne stowarzyszenie – Łódzkie Żydowskie Towarzystwo Dobroczynności.
Oficjalną przyczyną był brak koszernej kuchni w placówce ŁChTD.
Nieoficjalnie – do 1914 roku we władzach zasiadał zawsze ktoś, kto miał niemieckie korzenie.
(Wspomniałem kiedyś o cichej rywalizacji między przemysłowcami pochodzenia niemieckiego.

agnieshka blog

Na tyle.


agnieshka 2002-03-01 21:25:54
skomentuj (11)


tanie wińsko
bardzo ciekawe spotkanko wczoraj z zefom przeżyłyśmy :) jesteśmy sobie na placu narutowicza, idziemy w strone przystanku i nagle podchodzi do nas Prawdziwy Żuler :) i powiada
"cześć księżniczki! nie będę oszukiwał - mam kaca i zbieram na tanie polskie wino"
no po takim tekście to się nie dało nie sypnąć jakimiś drobniakami :)))
więc ze złotówkę dostał :) to już 1/3 najtańszego wina ;) a jak kupi to w kartonie to i na połowę wystarczy :)))

agnieshka 2002-03-10 14:39:56
skomentuj (1)
tanie wińsko po raz kolejny
tym razem poszłyśmy w ślady pana z pl narutowicza :) i wieczorkiem kiedy to siedzieliśmy w pubie oblewając osiemnastkę starej Borci wpadł nam do głowy rewelacyjny pomysł coby sobie pojechać na szczęśliwice i tam oblewać dalej (po co tracić taką piemknom pogodę?) no i tak też zrobiliśmy.
dzięki temu przekonałam się że można zrobić coś takiego jak wino o smaku landrynki BLEEEEE! to już chyba to o smaku toffi lepsze ;)


agnieshka 2002-03-10 14:45:22
skomentuj (5)
...
nigdy nie spodziewałam się, że ktoś w taki sposób, bez żadnego wysiłku potrafi sprawić mi tyle bólu...


agnieshka 2002-03-18 15:57:11
skomentuj (2)
już :)
no więc już. wróciła dawna agnieshka.

SZLAG MNIE TRAFIA - Onet.pl Blog

Wciągają maluczkich i podporządkowują ich fanaberiom klechy. Naogół nie wyrażam się tak  o księżach , ale Rydzyk niestety budzi we mnie takie emocje , że wolałabym nie mówic wszystkiego ,jak go oceniam.Ciekawa jestem,jak psychologowie potrafią  przeanalizować syndrom Jarosława Kaczyńskiego u Jakubiak ,Szczypińskiej , Brudzinskiego i innym z tej ferajny. Przecież to jest zbiorowa paranoja. Ci ludzie dążą do wywrócenia Polski. 

Dzis , po tych awanturach pod pałacem prezydenckim, nie mogąc uwierzyc  w fakt, że takie zachowanie jest mozliwe w naszym kraju, że burda przypominała mi skandaliczne zachowanie bandziorów ze stadionów  sportowych prześladuje mnie wiersz  Tuwima o pogrzebie Narutowicza. Boje sie fanatyzmu tych wariatów,doprowadzonych do tego stanu przez nawiedzonych i posłusznych Kaczyńskiemu ludzi ,by nie stało się się coś straszniejszego. Ci ludzie nie kontrolują swych emocji, walczą o krzyż  a przecież w tym wszystkim nie o to chodzi i są gotowi na wszystko.

Jeżeli PiSowi zależy na Polsce niech przemówi do swych zwolenników, , niech uspokoi emocje, niech wreszcie, po tym strasznym wypadku spokój zapanuje w kraju.

Teraz juz nie wiem czy szlag mnie trafia ,czy przerażenie i strach nie zagląda mi w oczy.  Szaleńców zamyka się w szpitalach, izoluje się od ludzi, przecież chyba premier ma na tyle siły by temu zniszczeniu Polski zapobiedz .Myslę .że Prezydent podejmie jakies.