O czym chcesz poczytać na blogach?

Naomi watts

"Nadlatują stada słów, stada bzdur..." ~Noches de bohemia~ v. 3.0

"Władcy Pierścieni", cudownemu filmowi, z cudowną obsadą, muzyką, scenografią, wszystkim... oby zebrał jak najwięcej nagród! Życzę też w końcu należnego Oscara Johnny'emu! Jego Sparrow jest fenomenalny (własnie niedawno rozmawiali z Deppem przed ceremonią, przyznaję, że wyglądał wyjątkowo ...fantastycznie!:O ), no i mojemu Benicio... co to jest za aktor, dear God! No i Naomi Watts. Zdecydowanie. A w rolach pierwszopranowych damskich - Renée :)

Całuję Was i pędzę na ceremonię! :**

PS. Wiecie... naprawdę się za Wami stęskniłam. Jak ja kocham powroty! :))
A właśnie, co do powrotów - przywróciłam Księgę Gości, teraz nie powinna nas zawodzić - piszcie często! :):))

~~~ EDYTUJĘ ~~~

e alla politeama il sole splende come quel giorno...


Jeszcze większy za grę aktorską. Niesamowicie wymagające role, trudne i domyślam się, że miażdżące psychicznie. Niezwykle wiarygodnie pokazane to, co najtrudniej wiarygodnie pokazać. Jak czuje się ktoś kto stracił w jednej chwili połowę siebie, jak czuje się ktoś kto wie, że umiera, ktoś kto właśnie zabił samochodem dwie małe dziewczynki i ich ojca. Uważam, że Naomi Watts rewelacyjna.

Przepiękna muzyka.

Film o śmierci. Szybkiej, powolnej, o jej doświadczaniu, o patrzeniu na nią. o przypadku i o tym jak w jednej chwili można stracić wszystko co tak naprawdę się liczy. Niestety wpada trochę w konwencję "ktoś umiera-ktoś inny się rodzi". Inarritu właściwie nie wnosi niczego nowego. Studium śmierci i człowieka to.

2036rok

Black, chcącym nakręcić film. W tym celu wywozi ekipę filmową na Wyspę Czaszek. Oczywiście dzieją się tam dziwne, niestworzone rzeczy o którym filozofom się nie śniło. I w tym momencie napotykamy na tytułowego King Konga - ogromnego goryla, żyjącego w buszu. Jest on krwiożerczą bestią, której tamtejsze plemie składa ofiary w ludziach. Zauważając jednak piekną kobietę (Naomi Watts) postanawiają ją porwać. Jednak jej wrodzony urok i czar sprawia, że małpa zakochuje się w niej i jest gotowa oddać z nią życie. W filmie nie brakuje wątków miłosnych, kryminalnych czy fantastycznych. Efekty specjalne są imponujące, podobnie jak ścieżka dźwiękowa. Szczególnie urzekła mnie ta, kiedy plemię włamuje się na statek.

bridge to reality by camino

Zrobiłam. Jednak gdy wychodziłam z sali te wątpliwości całkowicie zniknęły. "21 gramów" okazało się kawałkiem świetnego kina. Trailer widziałam przy okazji ostatniej wizyty w z multpipleksie i już wtedy zwórciłam na niego uwagę - Sean Penn, Benicio Del Toro, a za reżyserię odpowiada człowiek, który zrobił "Amores Perros".
Nie zwróciłam wtedy kompletnie uwagi na Naomi Watts. A to ona wg. mnie wykonała najlepszą robotę jako aktor(ka) w tym obrazie. Żadko widuje się tak realistyczną rozpacz, krzyk... Żadko w kinie widuje się ciała "skarzone" starzeniem się, żadko w hollywoodzkim filmie widuje się sceny seksu, w których tylko widok pieszczonych piersi może tak pobudzać wyobraźnię.
Nie częeto widuje się też filmy, gdzie koniec jest.