O czym chcesz poczytać na blogach?

Namierzanie telefonu

Scenki W11 by Laura and Monika x) - Onet.pl Blog

Dlaczego pan tak o nią wypytuje ?
Seba: Jestem z policji.Nic więcej pan nie zauważył ?
Mężczyzna: Nie,na pewno nie.
Seba: Dobrze,dziękuję.
Sebastian zszedł na dół i natychmiast zadzwonił do Tomka.
Tomek: Tak ?
Seba: Wiesz skąd Magda dzwoniła ?!
Tomek: Niestety nie.Nie możemy jej namierzyć,bo ma wyłączony telefon.
Seba: K**** !
Sebastian się rozłączył.Był wściekły.Zapalił papierosa.Kiedy się już trochę uspokoił,wsiadł do samochodu i pojechał do Asi.
15 minut później,dom Asi i Sebastiana.
Aśka: I co ? Wiesz już coś ?!
Seba: Asiu...wiem,kto porwał Julcię...
Aśka: Kto ?! Mów !
Seba: Magda...
Aśka: Co.Żałowałam tego... dlatego teraz wróciłam... myślałam, że znowu będziemy razem... ale ten bachor wszystko zepsuł! Gdyby Asia nie była w ciąży to byś do mnie wrócił!
Seba: Mylisz się... kocham Asię i nie zostawił bym jej nigdy!
Głos: Koniec gadki! Jutro tak jak się umawialiśmy!
Magda się rozłączyła.
Seba: Namierzyliście ją?!
Tomek: Nie, musi się gdzieś przemieszczać.
Seba: Cholera...
Seba został jeszcze chwile na komendzie a potem wrócił do Asi.
Następnego dnia, 16:40, Komenda
Komisarze siedzą w biurze i obgadują plan odbicia Julki.
Rafał: Każdy wie co ma robić?
Kuba, Seba, Anka, Ania i Asia: Tak
Anka: Aśka,.

Co by było gdyby... - Onet.pl Blog


                   -I tym czymś myślisz ich namierzyć?-zapytał sceptycznie Nara.
                   -Taa...o ile mają przy sobie komórkę lub cokolwiek innego,co wysyła sygnały.
-Tak się składa,że mam.Posłuchaj...ja i Naturo włamiemy się,potem znajdziemy ciebie,a potem Sasuke.
             -Nieźle,tylko że...TO JEST KUREWSKA TWIERDZA OROCHIMARU!!!I MYŚLISZ,ŻE WYJDZIEMY STĄD ŻYWI?!-wrzasnęła tak,że Sakura omal nie upuściła telefonu.Usłyszała jakieś trzaskanie w słuchawce,a potem zmęczony głos Kiry.-Złotko,oni mnie tu ścigają od półgodziny i mam ich serdecznie dość!I w końcu mnie złapią...ale na razie musisz znaleźć  kochanego-samobójce-Sasuke...Bo inaczej ten plan nie wypali.Szukaj w podziemiach.Tam są 'loch' więc tam go trzymają.Zdzwoni.

Kryminalni - Onet.pl Blog

Warunki pogodowe sprzyjały wieczornym spacerom, co postanowił wykorzystać Zawada. Po skończonej powodzeniem akcji postanowił wynagrodzić Marcie i Pawłowi jego ciągłą nieobecność. Dumicz odwiózł Baśkę do domu i zaszył się w swoich czterech kątach. Szczepan zaś porwał Zuzię na romantyczny spacer, opowiadając o nowych metodach namierzania sprawcy.
- Gdzie są wszyscy?
Brunet oderwał wzrok od akt i podniósł głowę. Do kanciapy weszła dobrze znana mu kobieta.
- Jak Wiśniewska przywitała ich na samym progu, przypominając o aktach to wyparowali.
- Daj, dokończę. Idź do domu - stwierdziła, siadając za biurkiem Basi.
- Nie, poradzę sobie. Ty.Lekki powiew wiatru. Julia szczelniej zakryła się czerwonym szalikiem i sięgnęła do kieszeni skórzanej kurtki.
- Cholera, chyba zostawiłam kluczyki na biurku - mruknęła.
Ogarnęła wzrokiem parking i znieruchomiała.
- Gdzie mój samochód? - zapytała zdezorientowana.
Spojrzała na Marka, gdy nagle rozległ się dzwonek jego telefonu.
- Brodecki - oznajmił do słuchawki.
Po chwili zakończył rozmowę i schował komórkę.
- Adam pożyczył sobie twoje auto - powiedział. - Masz wyłączony telefon, to w końcu zadzwonił do mnie.
- Jakby nie miał swojego samochodu...
- Coś z silnikiem - mruknął Marek. - Chodź, odprowadzę cię.
Udali się.

Gadalne Kamuszki

Sytuacji odnaleźć. Ba, w przedziale była jeszcze jedna artystka. Wsiadła na tej samej stacji co ja. No, ale ziomalą to bym jej nie nazwała... Ubrana  w nornalny sposób, nawet na tenże sposób schludnie elegancki. Nie odmawiała różańca jak moja z naprzeciwka współpasażerka, tylko spała - drzemała. Do chwili, kiedy jej zadzwonił telefon. Heh, zamiast wyjść z przedziału, ta klientka zaczęła napierdalać przez telefon, jak karabin maszynowy. Gdyby nie słuchawki to bym z pewnością miała jakiś uszczerbek słuchu... Głos straganiary z tym piskliwym iiiiiiiii... iiiii... wyobraziiiii sobie paaaniiiiiii... A mnie przy każdym tym iiiiiii aż słabo się robiło....

24 września 2009
Klub Nimfetek: Na tropie orgazmu...

Powinno się przyznawać odznaki w tej kategorii. Życie jest tak wyprane z podniet, że na każdym kroku powinno się z miejsca przyznawać budge. Życie nimfetki to nieustanne tropienie... namierzanie, a gdy się już coś zjawi polu radaru - podąża się zapachem krwi, osacza się ofiarę i... dokonuje penetracji
Nimfetka to predator w miejskiej dżungli...

 

Chociaż czasem zwierzyna sama się pcha w paszczę. Tak jak wczoraj. Wystarczyło, że pozytywnie się wyraziłam o.

lost in the reality - Onet.pl Blog

Zatem spacer do rotundy. tam jest bank, ten stary, dotychczasowy, trzeba sie tam dostac jak najszybciej i zabrac oszczednosci, na ktore babcia pracowala ladnych pare lat. ktore musza starczyc na zycie i oplacenie pierwszego czesnego w wymarzonej szkole, do ktorej dopiero co sie dostalam. szybko. zanim dorwie sie do nich moja matka. po drodze telefon. czesc nal, wiesz, moglabym przenocowac? nie mam za bardzo gdzie, a ulica troche przeraza. ja pierdole, boje sie jak skurwysyn. nie mam nic poza kilkoma zmianami bielizny, dwiema bluzkami i zakrytymi butami. zdazylam tez wziac szczoteczke so zebow, przenocuj mnie. dzis, jutro... pojutrze pewnie tez, ok? mam gitare, pogramy troche,.
Lat. pozbieralam sie, znalazlam prace, znalazlam dom, wciaz mam przyjaciol. dopiero od tamtego dnia zaczelam naprawde zyc. swoim wlasnym zyciem. te najwspanialsze, choc moze nie najlzejsze lata mam juz teraz pewnie za soba. ale zyje, wciaz ide do przodu, czerpie ze wszystkiego co niesie los. wciaz staram sie uczyc, obserwowac. i wylaczylam usluge namierzania przez telefon. nareszcie bez obaw przed konsekwencjami. tfu.
kama (16:46)
odcisk dłoni