O czym chcesz poczytać na blogach?

Nałkowska

Once you fall, human nature is on you

To tylko rok.
Albo zostaw. Są ważniejsze rzeczy niż zabawa w miłość. Kocham to moje wyrachowanie, na szczęście nie ja zaczęłam.
Kop mnie jeszcze, i tak już nic nie czuję.

skomentuj (0)


natężenie świadomości
2007-08-29 | 16:26:09

Już trochę spokojniej. Na zbyt wiele się napatrzyłam.
Tanie wino, ciuchy z targu i wiejskie dyskoteki; ryczące samochody i rotacyjne związki. A z drugiej strony karty kredytowe z kilkoma zerami i gówniarski, pełen wyższości wzrok spod włosów - obcinanych u najlepszych warszawskich fryzjerów. I pseudo, pseudo, pseudo.
Pani Nałkowska napisała przecież, że co dla jednych jest sufitem, dla drugich może być tylko podłogą.
Już jestem mądra i pokorna. Mam gdzieś tam przecież na zdjęciu swoje wartości, po tych nerwach najwyższy czas do nich wrócić. I nie bać się, już nigdy się nie bać. Bo mam przed oczami wszystkie upokorzenia, wszystkie obelgi i wiem, że dziś za żadne skarby nie dałabym się tak potraktować.
Podoba mi się, że sama mogę wybierać. Czasem jest jeszcze trudno, ale przynajmniej mam swoje zdanie, nie jestem uległa - choć szybko się męczę. Ale jest coraz lepiej. Szczególnie, gdy patrzę na to "take a gun and put to his head". Żałosne. Hahaha. Na szczęście ja umiem już jako tako dobierać.

myszka-2.blog.pl

 
 



 
Chciałabym ;)

Chciałabym być Śmiercią, Chorobą, Wojną...W ten sposób nie ginęliby ludzie.

Wiem wiem, że jest to niemożliwe..i zdaję sobie sprawę, że jak to napisała Nałkowska "to ludzie, ludziom zgotowali ten los", ale dlaczego tak nie mogłoby być? Lepiej...bez łez:)



myszka-2 2003-09-01 13:42:34
skomentuj (9)
Maturrra...?Niemożliwe:P

Może i nie powinnam się wtrącać ani mieszać ale...po prostu nie mogę !!! Nie lubię ludzi, którzy raz się spotkają z jednym facetem potem z drugim...mówiąc dokładnie chodzi o Miśka, który spotyka się z dwiema osobami na raz i uważa, że nic w tym złego nie jest, bo PRZECIEŻ tak naprawdę z żadnym Ją nic nie łączy...Wiem, że jednego z tych osobników po prostu uwielbia i chciałaby częściej się z Nim spotykać jednak odległość robi swoje:( a druga osóbka jest.

sarcia-sc.blog

w sumie świadectwo z klasy maturalnej zapowiada się całkiem przyzwoicie
tylko jeszcze nie wiadomo jak maturka pójdzie... hehe
ale tym będę się martwić w kwietniu

poza tym chciałam powiedzieć
że prof R to cham
nie potrafi się zachować
przerywa kiedy ktoś mówi
i lekceważy rozmówcę
ON!!! coraz bardziej go nie lubie
dobrze, że to jeszcze 2
-powtarzam: DWA-
miesiące i PO SZKOLE!!!

kiedy myślę, żę opuszczę tą
absurdalną 'instytucję' to
aż chce się żyć :)

skomentuj (6)

dlaczego... 2005-02-08 21:23:03


dlaczego Nałkowska napisała Medaliony
po co Borowski stworzył swoje opowiadania
czemu musimy czytać powojenne wiersze Różewicza i Miłosza

ja wiem,
musimy pamiętać...

ale jak można opisać TAKIE rzeczy?
przecież o tym nie można nawet myśleć...

obserwowałam moją klasę
podczas omawiania Medalionów
moja ławkowa koleżanka rozpłakała się

ale do reszty jakoś nie przemówiły
nie wyglądali na wzruszonych czy przerażonych
przypominają ludzi z
"Campo di Formio" Miłosza
od razu zapominają

ale nikt nie chce pamiętać
pamiętanie o tym
jest czymś nienaturalnym
jak sama zbrodnia...

-= Owieczka` ; OwKa` ; OwieCa` ; oFka` ; OffK[a]` ; OfiecKa` ; Owcah` =-

 



Z. Nałkowska

JeSt SiE TaKiM, JaK MySlA LuDzIe, NiE JaK MySlImY O SoBiE My...JeSt SiE TaKiM, JaK MiEjScE, W KtOoRyM SiE JeSt...
skomentuj (8)

2003-05-05 21:34:37



MaLe TeSkNoTy

JaK dzwon, ktOory zaLedwie tylko tKnaC, a juZ SpieWa jaK zablaKanych ptakOow gloS... jAk liSc prZez chwiLe pieKnych nIm go wiaTr stRacil z dRzewa, tAk w nAs gleBoko skRyte sPia...
maLe tesKnoty, krooTkie tesKnoty znacZace praWie tYle co nIc, naGle i szyBkie seRca lomOty,
kTo by tAm nie zNal ich...maLe tesKnoty, ciChe maRzenia zwieWne jAk obLok,
krOotki jak my, nieodGadniony walc duSzy, westChnienia...kTo by tam nie zNal ich...

skomentuj (2)

2003-05-19 12:12:04



;(

Mam juZ doSc...braK mi siL... UpaDam...jaK upAda grzeSzny anIol... ;(
skomentuj (6)

2003-05-23 21:21:49



ehem...

Wiele liStoow juZ poKryl kurz...
Wiele prooZb.

moje coś :)

A ja swojej. Masz piękną córeczkę i wspaniałego męża.
- Tak… 10 lat. Ty za to masz piękną żonę i trójkę podobnych do Ciebie chłopców. Szczególnie Przemek, jest identyczny jak Ty kiedy miałeś 10 lat.
- Sama widzisz Asiu. Zagapiliśmy się 10 lat temu, straciliśmy siebie wtedy już na zawsze. To…to było piękne, mamy wspaniałe wspomnienia i rodziny. Nie możemy tego stracić, nie możemy im tego zrobić.
- Masz rację…wracajmy.

Komentarzy: 0 2007-09-17
No i zaczyna się kolejny szalony tydzień... Przynajmniej pogoda dopisuje (no, nie wiem, jak u Was, ale w Krakowie - słoneczko za oknami :))

Na dzisiaj, żeby nie było, że od poniedziałku jakieś ciężkie tematy wprowadzam tylko kilka słów...

Przeglądając ostatnio swoje zeszyty do języka polskiego ze szkoły średniej znalazłam pewien cytat. Pozwólcie, że podam go Wam tutaj - DO ZAPAMIETANIA ;)

" Jest się takim, jak myślą ludzie, nie, jak myślimy o sobie my, jest się takim, jak miejsce, w którym się jest..." (Z. Nałkowska "Granica")

Zmusza do refleksji - prawda??

blogerts | e-blogi.pl

Pierwszy)


- kobiety są bardziej delikatne i wrażliwe niż mężczyźni (o niesłuszności tej tezy świadczy polska literatura - gdyż aby pisać, trzeba być człowiekiem wrażliwym na pewne sytuacje, konflikty, tragedie społeczne itp, więc ile mamy wieszczek narodowych, uznanych za piszące o miłości, uczuciach pięknie, wzruszająco? odp 0. Ilu mamy wieszczy narodowych wśród mężczyzn - 3,4 więcej ? Zostawmy jednak epokę romantyzmu a spójrzmy na wykaz lektur KENu. Ile mamy tam pisarzy a ile kobiet piszących wiersze lub powieści ? Na tle około pięćdziesięciu mężczyzn - jak nie większej ilości poetów,pisarzy - honoru kobiet bronią znienawidzona przeze mnie Szymborska, jeszcze Nałkowska, z tych moim zdaniem bardziej uzdolnionych Pawlikowska-Jasnorzewska i Safona plus kilka innych , które łącznie mógłbym policzyć na palcach jednej ręki..., kto jest więc bardziej wrażliwy?  *


 * Skoro poruszyłem temat wrażliwości spytam retorycznie czemu mówimy o chuliganach na trybunach, a nie chuligankach? Mężczyźni kochają swoje kluby, walczą za swoje barwy jak za ukochaną kobietą. W okrzykach padają słowa "(...) aż po życia kres" ,gdzie wcześniej wykrzykują nazwę klubu (mówię tutaj o tych chuliganach, którym naprawdę bije serce, gdy gra ich ukochany klub, nie o.