O czym chcesz poczytać na blogach?

Nagato

Zwykła szkoła 12-latków - Onet.pl Blog

To zauważył powiedział:
– Nie martw się ci też na pewno uda się to kiedyś opanować.Po chwili dodał:
–Nagato nie miałeś zajść do sklepu?
-Rzeczywiście dzięki że mi przypomniałeś i pognał do najbliższego sklepu.
Gdy wszedł do środka rozejrzał się za jakimiś pólkami lecz nic nie było
Kurde znowu wszystkie sprzedali. I wybiegł ze sklepu prosto do kolegi a z nim razem do szkoły.
-A bym zapomniał wykrzyczał Yoruchi – chodź na pole treningowe
-Gdy ta się znaleźli chłopiec zaczął skupiać czarek po chwili w jego oczach był widoczny BYAKUGAN.
-No nie źle podpowiedział Nagato a znasz do niego jeszcze jakieś jutsu?
-Niestety nie ale będę się ich uczyć. Na razie tylko widzę twój przebieg czakry. Wiesz co od dawna mnie to dziwiło ale z całej klasy ty masz jej najwięcej a co jeszcze dziwniejsze najwięcej skupionej masz jej w oczach. Co najprawdopodobniej oznacza że twoim KG będzie jakieś  dojutsu.
-Jej powiedział Nagato z podziwem i ty to wszystko możesz powiedzieć na tym poziomie byakugana. Naprawdę jesteś niezły.Ale chodź już na lekcje bo się zaczęły z 2 minuty temu.-Pogonił chłopak
-Masz racje-przytaknął po czym zniknęli. Po chwili pojawili się w tłumie 6.

Asha w Akatsuki - Onet.pl Blog

Z zamiarem wstania   ale pomyślałam, że jeszcze poleżę. Odpoczywałam tylko 5 min. bo  poczyłam, że nie jestem sama w pokoju. I tak było. Dana osoba  stała pod ścianą i się na mnie patrzała. Postanowiłam przerwać  milczenie. Usiadłam na łóżku wpatrując się w "ktosia".
- Kiem jesteś?- Powiedziałam zaspanym głosem. Nic nie  odpowiedział tylko podrzedł do łóżka na którym się znajduje.  Chwycił jakiś sznurek przy ścianie i odsłonił okno. Blask chyba  zachodzącego okna oświetliła pokój. Ale nie tylko pokój. Także  twarz osoby stojącej obok mnie. Był to Nagato. Zlękłam się troche  więc natychmiastowo opadłam na łóżko i przykryłam się cała  pościelą odwracając się tyłem do Lidera Akatsuki.
- Czemu to robisz?- Zapytał zaskoczony chłopak.
- A-Ale c-c-co?- Jąkałam się strasznie.
- Boisz się mnie?- Spytał po czym zaśmiał się cicho. Nie  odpowiedziałm tylko przesunełam się do krawędzi łóżka jak najdalej  od niego i podkuliłam nogi pod brodę. Z trudem się uspokajając.  Poczułam szarpnięcie. Co zmusiło mnie, żebum usiadła. Zobaczyłam  przed sobą Nagato. Chyba zaraz mi gały z orbity wystrzelą ze  strachu.

Ania w Dolinie Serc

Tej porze lata? - Nie doznałabym takiego szoku i... Nie uciekłabym. A właśnie... Co u reszty przyjaciół?
- Właśnie to miałam ci do opowiedzenia. Dobrze, że mi przypomniałaś. - zauważyła.
Opowiedziała mi wszystko od początku do końca. Zanim skończyła przez cały czas musiałam skupiać całą swoją uwagę na jej opowieściach, żeby nie stracić przypadkiem jakiegoś ważnego szczegółu.
Dowiedziałam się co nieco o Nagato, jej utracie przytomności, zachowaniu przyjaciół, Megumi Itami, młodszej kuzynce Nagato, którą utrzymuje jego kuzyn. Nagato i jego kuzyn ponoć często się odwiedzali.
- No, dobrze... - rzekłam w chwili, gdy Nashira skończyła, pocierając sobie czoło dłonią. - Sugerujesz więc, że może mieć z tym coś wspólnego Nagato?
- Tak. Megumi chciała nam coś powiedzieć, ale po jakimś czasie tak jakby... Zapomniała o tym. Uciekłam, nie mogąc patrzeć, w jaki sposób się zachowują. Wiedziałam też, że rozmowa z nimi nie ma zbytniego sensu. Zadziała jedynie coś, co wyprowadzi ich z.

Nim język puścisz w taniec, załóż na mordę... kaganiec! - Onet.pl Blog

            -Nic kochanie. – Mimo, że powiedziała to spokojnie, głos jej lekko zadrżał. Dziewczyna przytuliła kobietę. Usłyszała jej cichy szloch. Poczuła jak mocno ją obejmuje. Wiedziała, ze potrzebuje teraz oparcia w kimś. Usłyszały jak ktoś schodzi po schodach. Czarnowłosa nie zwróciła uwagi, lecz jej podopieczna spojrzała w tamta stronę, nie odrywając się od niej. Zauważyła Natsuo, a za nim drugiego z braci. Pierwszy miał już cos powiedzieć, ale Sakura przyłożyła lekko palec do ust i wskazała wzrokiem, aby wyszli. Nagato chciał zaprotestować, ale dziewczyna zrobiła minę, której nawet on „bał” się odmówić. Po cichu ominęli je i wyszli z domu, lecz wiedziała, że będą stać pod drzwiami, i przysłuchiwać się rozmowie.

            - Ci… Spokojnie. – Zielonooka próbowała uspokoić jakoś kobietę. Po chwili w miarę się uspokoiła i odsunęła od podopiecznej. Dziewczyna zauważyła na jej twarzy ślady łez. Z torby wyciągnęła paczkę.

akatsuki-siwang - Onet.pl Blog

-Świetnie, macie od razu się u mnie wstawić.- Czarnowłosy rozłączył się klnąc pod nosem. Był zmęczony podróżą i jedyne, czego teraz chciał to kąpieli i łóżka. I kawy.Myśląc o kawie spojrzał z nienawiścią na Orochimaru, który spał teraz w najlepsze.Kierowca westchnął i skręcił w boczną uliczkę. Całe szczęście,  nowe mieszkanie było blisko domu Nagato.Tymczasem Pain obdzwonił wszystkich członków organizacji z rozkazem natychmiastowego pojawienia się u niego. Gdy zjawił się Itachi wraz z zaspanym Orochimaru wszyscy już byli. Konan widząc stan Uchihy od razu poszła zaparzyć kawy. Z wdzięcznością wziął od niej filiżankę i jednym łykiem ją opróżnił.

-To było szybkie.-Powiedział Hidan- srebrnowłosy sadysta. Za dwa.

Świat może być tak piękny, na ile starczy nam wyobraźni - Onet.pl Blog

Da się nawet zliczyć! Szybko znalazłam się w budynku „Quattro”. Pomachałam subtelnie dłonią w stronę Itachiego. Nagle w polu mojego widzenia znalazł się ten, którego szukałam i na którego wsparcie liczyłam…
– Wywalili mnie z pracy! – krzyknęłam w progu. Podeszłam do niego, ręce położyłam na biodrach. Zmierzyłam go wzrokiem, on zmierzył mnie. Chyba nie zrozumiał, co miałam na myśli mówiąc, iż straciłam posadę kasjerki. Postanowiłam mu to jakoś wytłumaczyć, próbując jednocześnie nie śmiać się z powodu jego zdziwionej miny. – Eee… Mógłbyś mi jakoś pomóc, Nagato? Nie mam co ze sobą zrobić! Jeśli nie zapłacę czynszu, właściciel mieszkania mnie z niego wyrzuci! – w akcie desperacji chwyciłam go za dłonie i spojrzałam w jego przerażające, stalowe tęczówki
– Nie nazywaj mnie Nagato, to takie arystokratyczne imię – burknął przewracając oczyma. – Możesz odejść z tego mieszkania sama. Pozwalam ci zamieszkać u siebie, ostatnio kupiłem sobie nowy dom, nieduży… O ile masz chęci przebywać nieustannie z kimś takim jak ja – wyszczerzył się, a ja ciężko westchnęłam. Wiedziałam, co miał na myśli mówiąc „nieduży.