O czym chcesz poczytać na blogach?

Myślenice

lukasziwonka

,,producentem” mandatów poselskich! Zauważyłem, że w Polsce jest wiele młodych ludzi, którzy wiedzą o tym i próbują cokolwiek zrobić w kierunku ratowania przyszłości Polski, ale są bez szans z ,,wielkimi”. Zazwyczaj są to ludzie wykształceni, inteligentni. Niestety jest ich coraz mniej, ponieważ w Polsce nie ma warunków do nauki. Mamy wyśmienite uczelnie, wspaniałych naukowców, chętną do edukacji młodzież…, ale brak pieniędzy, które w innych miejscach wyrzucane są w błoto. Dzieje się tak, ponieważ oczywiście ktoś ma w tym swój interes. Polega on na tym, iż uczelnie, edukacja nie jest medialna – nie przynosi korzyści. Medialna jest puszka ,,Pepsi” z wizerunkiem Davida Beckhama, bo ona przynosi niebagatelne zyski. Nauka upada na rzecz głupiej konsumpcji społeczeństwa. Jestem patriotą i wierzę, że kiedyś będzie lepiej, ale nie myślę już o sobie, ale o swoich dzieciach. Mam nadzieję, że będą one mogły rozwijać się na wysokim poziomie już w nowej Polsce. Nie dziwię się, że Polacy tak chętnie wyjeżdżają za granicę, przecież są nauczeni, że pieniądz jest najważniejszy!!!
Łukasz Magiera
uczeń LO Myślenice

czyńmy dobro! \,,/,

****

Pracuję i pracuję, nie mam czasu dla siebie xD
Powiem Wam, że jak brakuje Wam motywacji do nauki, to idźcie popracować w hipermarkecie serio, nie chciałabym tam skończyć. Chociaż z drugiej strony, człowiek się wyuczy, doktoraty porobi, a i tak skończy przy paleciaku :/
Ale umiem już: frontować, miksować, paletować, foliować, obsługiwać paleciaka i wyszukiwać na magazynie makaron dla psów xD A przy okazji podszkalam mój fatalny angielski, bo nie było jeszcze dnia (a właściwie to nocy), żebym nie miała konwersacji słowno-migowej w języku angielskim
A oprócz pracy: przeżyłam pierwszą jazdę i to nie po placu, tylko na mieście:) całe dwie godziny jazdy: Myślenice, Osieczany Zarabie (razy 2, wzdłuż i wszerz xD), zakopianka, Jawornik, Rudnik, Sułkowice, Jasienica, Bysina, dalej Myślenice (kilkukrotnie). Jutro mam plac. Z tym będzie gorzej, ale dziś trenowałam z tatą i widać jako takie postępy, w sensie: nie wyjeżdżam za linię (łuk do tyłu) metr, tylko ok 75 cm xD za to ruszanie pod górkę mi idzie nawet nawet
A jeszcze bardziej poza tym: Chemik, gratuluję tych 100% za projekt ech, przyznaj się, Chuck Norris Ci pomagał?
...
Najważniejsze, żeby nie patrzeć na
kraty, a tylko między kratami.
Bo jeżeli będziesz patrzył na kraty,
to nigdy niczego nie dokonasz
i nigdy nie będziesz szczęśliwy.
/William Wharton/

Wiselka95 - Onet.pl Blog

Śmiało można stwierdzić, iż był to najtrudniejszy mecz rozegrany do tej pory przez Wiślaków. Krakus jeszcze raz udowodnił świetną formę i z pewnością w lidze jeszcze namiesza. A ja już cieszę się na rewanż wiosenny, gdyż z przyjemnością ogląda się tak zacięte i wyrównane mecze, w których wynik nie jest przesądzony i pozostaje niewiadomą do końcowego gwizdka sędziego.

Był kibic
Wisła Kraków - Dalin Myślenice 4-1

15.09.2006

W piątkowe popołudnie wypadł Wisełce ligowy mecz z Dalinem Myślenice. Po raz pierwszy rozgrywany na boisku Bronowianki, która gościnnie udostępnia nam murawę do gry i treningów. Zespół z Myślenic stawił się punktualnie i z uwagą mogliśmy przyjrzeć się ich rozgrzewce. Nigdy bowiem nie dane nam było rozegrać spotkania z tymi chłopcami. Sędzia przybył odrobinę spóźniony więc mecz rozpoczął się 10 minut po planowanym czasie. A po gwizdku.

Życie jest piękne!!!

Zwrotem nie zmartwiłam, bo przynajmniej pretekst był, żeby do miasta się wyrwać. Specjalnie kupuję mu i sobie w sklepie, w którym kierowniczką jest Beti, bo nikt nie kręci nosem jak coś przynoszę oddać no i pogadamy przy okazji. Bet pracowała tylko do 17, więc musiałam wcześnie się ulotnić z domu. Mamusia była jak zwykle u wnuczki. Rano zaplanowała, że DM po nią przyjedzie i pojadą razem na zakupy.

Co tu zrobić, żeby nie było fochów, MM nie może sam zostać w domu a tymczasem oboje musimy wyjść . Postanowiliśmy, że chłopaki razem pojadą po babcię i na zakupy. Wyprawiłam ich, sama się w pośpiechu ubrałam i pędem na przystanek. W drodze, oczywiście myślenice. Miałam ogórki zakisić, pizzę upiec -  nie zrobiłam. Kurcze czy do pracy na jutro DMowi wszystko naszykowałam? Nie chcę później usłyszeć sapów, że sobie pojechałam a mamusia musiała cośtam za mnie robić. O nie!, myślę, jak coś będzie gadać , to grzecznie acz stanowczo odezwę sie w te słowa:

- Mamo, mam prawo od czasu do czasu wyjść z domu a dziecko zostawiłam nie z przedszkolakiem, tylko z jego ojcem, więc nie musiała Mama nic robić z mnie, bo DM doskonale potrafi się zająć i sobą i własnym synem, więc skoro Mama,( tu lista rzeczy ktore za mnie zrobiła np. nakarmiła Małego, zmieniła mu pieluchę, podgrzała obiad Dużemu....), To widocznie Mama chciała. Poza.

czarny-kot333 blog

Widziałam o szkockich narkomanach...ciekawy plan jak na taki dzień prawda?
telefon milczy jak zaklęty...nawet rodzina o mnie zapomniała.żadnego smsa,telefonu. bo na kartki to wogóle nie liczę.to było naprawdę miłe ze strony wszystkich moich bliskich...
czyżby przemawiał przezemnie jakiś żal...?
ależ skąd!


skomentuj (1)




2006-06-17 12:20:15 >> uwielbiam listonosza!

jednak trochę się pomyliłam...
dziś rono jadłam śniadanie w ogrodzie kiedy przyszedł listonosz. przyniósł mi 2 kartki z życzeniami od mamy i siostry:) piękne,ciepłe...
dziękuję za pamięć...


P.S. ale pocztę to bym rozniosła za te opóźnienia...


skomentuj (3)




2006-06-28 22:14:16 >> "myślenice"

ktokolwiek tu kiedyś zaglądał to wie że mam skłonności do "myślenic"...a teraz chyba boję się myśleć. boję się pomyśleć za dużo.myślami przeskoczyć rzeczywistość. domyśleć się... a może mam rację? w końcu to nie tylko moje myśli...


skomentuj (3)



 
 

Śniąc o lepszym życiu...

Ma dziewczynę i żałuje, że jej powiedział o dziecku, bo teraz chodzi załamany a zależy mu na niej. Powiedziała mu, że musi to wszystko przemyśleć i poukładać, bo jest w szoku a on pisze sms-y i boi się, że nie wróci a jak wróci to już nie będzie to samo.
Z całości rozmowy wyszło, że bardziej mu zależy na niej niż na dziecku.
Ale uważam, że jak od razu nie powiedziała mu, że to koniec tzn. że jeszcze nie jest nic straconego i ona wróci.
No a ja i moje maleństwo zostaniemy sami, wprawdzie mówił, że będzie odwiedzał dziecko bardzo często ale to przecież nie to samo jak ojciec na codzień, poza tym jak on chce widywać dziecko między jedną randką a drugą.

Mam cały czas myślenice, jak to będzie, bo na cud już nie liczę, że coś się odmieni bo on nie chce być ze mną, to jej teraz da szczęście a ona jemu, oni będą tylko dla siebie a ja zostaję samotną matką maleństwa. któemu będę musiała zastąpić tatusia.

Nie mogę się pozbierać, cały czas myślę o przyszłości dziecka, o tym co będzie...

Ja już mam dosyć tego wszystkiego!!!!



byc--kobieta 2005-02-12 13:48:33
skomentuj (7)
To nie to...


Nie wiem jak się potoczyły losy M. z tą jego dziewczyną, był w niezielę u niej ale niestety nie wiem co jest ale wydaje mi się, że raczej wszystko OKI.