O czym chcesz poczytać na blogach?

Morrissey

And if the sky can crack there must be some way back to love and only love

Robić psem ogrodnika, ale okropną ma tę dziewczynę. Wygląda na KrEjZoLkĘ masakra jakaś. Chyba czuję lekkie ukłucie, a nie powinnam. Boszzz co się ze mną dzieje.. 

Kolega z pracy bombarduje mnie smsami, jaka to ja jestem wspaniała. No niesamowite.. Inny kolega z pracy z kolei wcale nie maskuje swoich zamiarów i wszyscy wiemy, że chce mnie przelecieć, chociaż twierdzi, że to nie do konca o to chodzi, tylko, że ja jestem absolutnie wyjątkowa i dawno TEGO nie czuł. Jasne, musiałabym nie znać męskich instynktów.

Echh a poza tym, niedawno pojawiła się wiadomość, która sprawiła, że fruwam w chmurach, unoszę się nad ziemią, niepotrzebny mi świat dookoła i odliczam dni. MORRISSEY, mój ukochany Morrissey zagra w Stodole i to na dodatek w dzien moich urodzin. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego prezentu. Zwłaszcza, że rok temu moje urodziny były najgorszym dniem mojego życia, bo właśnie w moije urodziny zostałam rzucona ze słowami " nie umiem już tak..". W tym roku mam to już w końcu w głębokim poważaniu i nie przeżywam tego, a Morrissey sprawi, że w tym roku to będzie fajny dzień. 

Achh 

skomentuj (1)


Strona główna
czerwiec 2011

Trzynastka z poezją

Tagi: koncert
22:16, poezjaztrzynastka , Festiwal Port Literacki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 30 marca 2012
Projekt - sześć poetek z Irlandii

 

Projekt koncentruje się na twórczości sześciu irlandzkich autorek: Leontii Flynn, Medbh McGuckian, Pauli Meehan, Sinéad Morrissey, Eiléan Ní Chuilleanáin i Nuali Ní Dhomhnaill. Autorem wyboru wierszy i przekładów jest Jerzy Jarniewicz, znawca literatury irlandzkiej.

Antologia Jerzego Jarniewicza wypełnia istotną lukę na polskim rynku czytelniczym, pokazując jedną z najciekawszych domen współczesnej literatury irlandzkiej: twórczość poetycką kobiet. Jest to obszar jeszcze dobrze niezbadany i niepoznany. Kobiety w kulturze i społeczności Zielonej Wyspy długo musiały walczyć o swoje prawa, w tym prawo do tworzenia, wydawania, a także do docenienia ich twórczości..

king-for-a-day blog

Szczęśliwi!!!!!!!!!

king-for-a-day 2006-06-17 11:12:18
skomentuj (1)


TEGO OSTATNIO SŁUCHAM

1. "Zero" - THE SMASHING PUMPKINS - minialbum z siedmioma utworami. Nie rozumiem idei powstanie tej płytki. Poza genialnym tytyłowym nagraniem nie ma tu nic ciekawego. Mało przemyślany materiał sprawia wrażenie wydanego naprędce.

2."Fire Dances" - KILLING JOKE - mroczna, bardzo dobra płyta. Taki wczesny THE CURE zmieszany z NEW MODEL ARMY. Już samo otwarcie "The Gathering" powala. Polecam również "Fun & Games", "Feast of Blaze", "Let's All Go(To The Fire Dances)" i "Lust Almighty"

3."Viva Hate" - MORRISSEY - udany debiut wokalisty THE SMITHS. To tu znajdziemy tak fantastyczne melodie jak "Little Man What Now?", "Angel, Angel Down We Got Together", "Dial - A - Cliche", "Every Day is Like Sunday" i "Suedehead".



king-for-a-day 2006-06-23 10:56:08
skomentuj (3)
FANTOMASZ - WIECZNY ŁOWCA

Wczoraj w ręce wpadło mi to i to. Poszerzyło to moją kolekcję i poprawiło znacznie nastrój. Bonusowo w przesyłce otrzymałem plakat FAITH-ów z Metal Hammera.

king-for-a-day 2006-06-23 12:36:30
skomentuj (2)
TEGO OSTATNIO SŁUCHAM

1. "Bullet in a Bible" - GREEN DAY - cholera, muszę.

Muzycznie ,Filmowo i Sportowo !

Liczyłem na coś wielkiego ,niepowtarzalnego a jest tylko (albo aż) nieźle. Może to moje wygórowane oczekiwania ? Mimo moich narzekań album napewno może się podobać.
Ocena 7+/10

KLASYKA:
Dziś w klasyce wspominamy album grupy The Smiths - Queen is dead.
Był to 3 album studyjny tej grupy. Zdecydowanie najlepszy z całej dyskografii. To właśnie na nim znajdowały się takie przeboje jak "There is the light that never goes out" czy "The boy with Thorn on his side". Dzięki tej płycie na nowo powstała scena muzyki alternatywnej. Taka muzyka oczywiście wcześniej istniała ale była raczej w podziemiu. Jej niesamowita melodyjność ,super słowa Morrissey'a przekonują nawet najbardzej zajadłego wroga alternatywy. Szkoda że The Smiths nigdy już nie wrócili do takiej formy i wkrótce się rozpadli. Zespół nigdy później się nie reaktywował. Wszyscy członkowie mają się dziś dobrze ,Morrissey z powodzeniem kontynuuje solową karierę (na dniach koncert w Polsce) i ani myśli reaktywować The Smiths. A szkoda...

Komentarzy: 0 27.06.2009 2009-06-27

Everything is a matter of perspective...

Nie ruszałeś

(szeptem: Zaczynamy...)
14:55, pusty2
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 stycznia 2011
Best before
Najlepiej  by myśl wyprzedzała słowo
by akt wykonania był przemyślaną strukturą
przetrawioną skorodowaną przez mózg
tysiącem impulsów gładzoną rybią kulą 

(Best is still before and you know that)

Ugrzązł nam ten mały światek
w błocie pseudorozważań
ludzie co myślą nad każdym krokiem
jak ustawić komodę
czy stanąć do wiatru bokiem

(Best before it expires)

Najlepiej byłoby być kotem i mieć 9 żyć
18:04, pusty2
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 grudnia 2010
Urodzony 1 grudnia
Po Morrissey'owsku urodziłem się i dycham
mimo że mnie zabiłaś
choć mi to.