O czym chcesz poczytać na blogach?

Morrison hotel

I'm just stardog-champion

Boksu przywiózł z ostatniej bytności w Polsce. Karakaszanka jest pod wrażeniem, natomiast ja, z emisji na emisję coraz bardziej się osłabiam i coraz mniej rozumiem.  Już pomijam, że propaganda jak skurczybyk, ale o co na przykład chodzi w odcinku Hotel Excelsior?
Toż już bardziej zamieszać nie można.

Po trzech odcinkach żeśmy się odmeldowali i udali na zasłużony spoczynek. Przed samym.Wnikam. Albowiem moje znaleziska warte są największych wyrzeczeń. 
Wczoraj z ręki wylosowałem jasnozielone sztruksowe dzwony znanej i szanowanej firmy Blue Jeans oraz piękną, mistyczną bluzę z kapturem oraz napisem Morrison Hotel. Bezfirmówka, ale przepiękna.
I jeszcze mnie jedno wdzianko przykuło, ale ostatecznie poniechałem ze względu na wysoki stopień trwałego zabrudzenia farbą.

A m e r i c a - My road accross Life..

Idę odpocząć.

Lubiłem to miejsce. Nazywałem je moją skrytką pocztową.
Ucieczka od codzienności. Od natłoku. Tutaj miałem wszystko, aby odpocząć.

Za pierwszym razem - przyznaję - miałem wątpliwości.
Trochę inaczej ten Hotel wyglądał na zdjęciach.
Ale zaskoczyło mnie tutaj wszystko.
Pokój - albo raczej dwa pokoje - które wynająłem za pierwszym razem, były urządzone z wyczuciem i smakiem.
Widać było kobiecą rękę, która dopieszczała szczegóły wystroju.

Skomentuj...

.:Moja muzyka:. 2005-01-21 23:34:59

There are images I need to
complete my own reality

Są obrazy, których potrzebuję, by
dopełnić mą właśną realność

[There are images...; Jim Morrison]


Skomentuj...

.:Szkice ołówkiem...:. 2005-01-21 23:56:02

za oknem
wciąż sypie śnieg

pójdę już
położyć się

zgaszę światło
rozsunę.

Puszka Pandory - Onet.pl Blog

Me real
You make me real
Like lovers feel

You make me throw away
mistake and misery
Make me free, love
Make me free

Make me free,
Make me free


Indian Summer

I love you the best
Better than all the rest
I love you the best
Better than all the rest
That I meet in the summer
Indian summer
That i meet in the summer
Indian summer

I love you the best
Better than all the rest

wsjo: Jim Morrison



machinae animatae. Świat przyznał rację Kartezjuszowi.
Wciąż mam przed oczyma Teresę siedzącą na pniu, gładzącą łeb Karenina i myślącą o klęsce ludzkości. W tym momencie pojawia się przede mną inny obraz: Nietzsche wychodzi ze swego hotelu w Turynie. Widzi naprzeciwko konia i woźnicę okładającego go batem. Nietzsche podchodzi do konia, na oczach woźnicy obejmuje  go za szyję i płacze. Było to w roku 1889 i Nietsche też już był daleko od ludzi. Inaczej mówiąc: wtedy właśnie.

spaść na 4 łapy - public - bloog.pl

I wiecie, co jeszcze? Tak naprawdę to największą frajdę sprawiły mi te same atrakcje, co dzieciakom.

Zaśmiewałam się jak podlotek w hotelowym łóżku, kiedy wieczorami graliśmy w państwa-miasta, w przypływie głupawki wymyślając nowe nazwy zwierząt i roślin. Po Disneylandzie brykałam przebrana za tygryska i z uśmiechem na twarzy poddawałam się kolejnym wstrząśnieniom mózgu na.

Epizod erotyczny. Pikantnie?

Podczas spaceru po cmentarzu Pere Lachaise, gdzie spoczywają, może nie całkiem w pokoju, m.in. Chopin, Proust,  Jim Morrison, Oscar Wilde, Edith Piaf, a także Balzac i Bizet odkryliśmy nagrobek odwiedzany przez kobiety tak licznie, że władze cmentarza rozważały możliwość ogrodzenia go.

Twilight - Onet.pl Blog

- to bardzo satysfakcjonujące. Podoba mi się to i na pewno będę chciał to kiedy powtórzyć. Zawsze lubiłem grać prawdziwych ludzi.


5. Kristen Stewart będzie grała ikonę rocka, Joan Jett, Jest ikona rocka, którą chciałby zagrać?

Bardzo chciałbym zagrać Van Morrisona, ale wątpię, żebym dostał taką rolę [miech].


Tak, to szalone. To całkiem, całkiem inne dowiadczenie. Ostatnim razem bylimy jak... to było proste, żeby skupić w jednym miejscu całą obsadę. Prawie codziennie jedlimy razem obiad, moglimy spokojnie pogadać. Teraz to całkiem trudne, by w ogóle opucić hotel. No i te wszystkie różne małe historyjki - trzeba wszystko trzymać w tajemnicy. Nawet, jeli chcesz co wyjanić w scenariuszu czy co w tym stylu. To po prostu dziwne. Całkiem inne... Dziwne, kiedy boisz się, że będą cię obserwować.