O czym chcesz poczytać na blogach?

Moloko

..:: życie przyjaźń miłość ::..

Że Roisin Murphy wystąpi w tym roku na Heineken Opener Festival, postanowiłem odgrzać sobie stare utwory Moloko! Nie jestem fanem całej twórczości zespołu ale są w ich dorobku perełki, które jak najbardziej do mnie przemawiają!

Jedną z nich jest utwór The Time Is Now! Bardzo ciepły i przyjemny w odbiorze! Muzyce, którą grupa wykonuje, wiele osób przykleja łatkę muzyki klubowej! Jednak wiele z kawałków ma w sobie coś więcej! Bogate aranżacje, żywe instrumenty i fantastyczna barwa głosu Roisin, który mnie bardzo intryguje! Krótko mówiąc twórczość Moloko to coś więcej niż panujący obecnie klubowy plastik!

Klimat The Time Is Now jest fantastycznie podkreślony przez teledysk nagrany do tego utworu! Jeśli ktoś nie zna jeszcze, to gorąco polecam do sprawdzenia na własnej skórze!

Klip: Moloko - The Time Is Now



eradmasta 2008-04-26 12:01:55
skomentuj (0)


got funky soul

Ponieważ wyczerpałem formułę, którą założyłem sobie zakładając tego bloga, postanowiłem zakończyć swoją działalność w tym miejscu! Blog mimo wszystko będzie nadal się.

uzia.blog


Nie mam mojej Drugiej połówki.
Czasem jest mi smutno, widząc śliczne dziewczyny ze swoimi chłopakami w objęciach...A ja tu sama.
Trudno...kiedyś i na mnie przyjdzie czas:P
Czasem widzę, że jestem gruba...
to jednak pozostawię bez komentarza...:P

skomentuj (0)

Opowiem Wam mój sen... 2003-08-12 19:37:58

Był chłodny wrześniowy dzień.Wyszłam na balkon, żeby sie przewietrzyć po całym, intensywnym dniu nauki.
Nagle, nie wierząc moim oczom, spostrzegłam, jak mój ukochany lider zespołu Placebo(Brian Moloko) idzie ulicą, jedząc kanapkę z serem i sałatą(...)
I właśnie wtedy, wychyliłam się przez balkonową balustradę, aby bardziej zobaczyć Briana.
Niestety.
Lider grupy już nigdy nie dokończy swojej kanapki.A jego fanka(ja)nigdy nie zanuci już "This Picture"
Mój ukochany Piosenkarz zginął na skutek licznych obrażeń wewnwtrznych, po przymiażdżeniu cielskiem Uzi...
Ja zresztą też....
Kwestie obrażeń kanapki pominę...


***

I co o tym myślicie???]
Cholernie dziwny sen...

skomentuj (1)

generau i jego historie

one
eeeee, nie, my chcemy z karolem i markiem
policzek! ja to jakoś przełykam, ale ten z 75 to prawie już łka znad tych papierów. potem zaczęła się prawie demolka wagonów i pani wychowawczyni co chwila
marek, bo ci nie dam na batona
inga, ile razy mam mówić
karol, one cie i tak wszystkie kochają, nie rozbieraj się, mówiłam już
i oni
pse pani, a ania to nie ma jeszcze piersi
pse pani, czy z chłopakami można się już całować
w końcu ona
cała 3b do przedziałuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!

[3] całe szczęście wziąłem diskmena (stańko, moloko) i książki. skończyłem zadie i rozczarowany odłożyłem na półkę, takie miałem nadzieję, a takie to w sumie się okazało banalne. niby o przyjaźni, więc dla mnie niby ważne, ale od połowy naciągane. szkoda, szkoda, liczyłem już przy końcu ile jeszcze do endu. a na endzie kadysz wymuszony. za to druga książka, po którą sięgnąłem, to no hoho! cudo! nowy się nam narodził kapuściński pod postacią red. domosławskiego (no szkoda, że z gw!) i jego reportaży z ameryki południowej. czyta się 'gorączkę latynoamerykańską' z tchem zapartym i wiele sie można dowiedzieć o kubie, brazylii, zamachach stanu,.

Muzyka i teledyski które lubię


Moloko – The Time Is Now

Explore posts in the same categories: 2000-....., Artyści, Moloko, Roisin Murphy, Teledyski

Ma! Miuzik

Przede mną Annę Lasocką z krwi i kości, nawet z tym jej basem, to pewnie i tak bym jej nie poznał. Grunt, że na zdjęciu prezentowała się dobrze.

A potem to już się naprawdę zakochałem. I to w dwóch kobietach! Pierwszą była Nina Persson z The Cardigans. Znałem ją już wcześniej, pamiętałem jak śpiewała „love me, love me, say that you love me” do tego filmu z Pięknym Leo, ale wtedy jakoś nie zwróciłem na nią uwagi. Dopiero odkąd zobaczyłem teledysk do Erase/Rewind trafiło mnie dokumentnie. Drugą panią była natomiast Roisin Murphy z Moloko. I tu podobnie, znałem ją już z ich wielkiego hiciora Sing It Back, ale była wtedy tak dziwnie ubrana, że musiałem poczekać ze swoją miłością aż do czasu The Time Is Now. (sic!)

W czym się przejawiała ta moja miłość? No cóż. Nie zbierałem wycinków, nie pisałem listów miłosnych, nie mdlałem i nie ciąłem żyletką z rozpaczy… Nagrywałem za to wszystkie możliwe wywiady, teledyski, koncerty i katowałem je do zdarcia kasety video (co za czasy! co za technologia!). No i przede wszystkim dużo, dużo słuchałem ich śpiewania. Głupie? No.