O czym chcesz poczytać na blogach?

Molier

RECENZJE, FELIETONY, OPOWIADANIA

Być nikt mu nie wzbroni”.
*
Nie oszczędzał nikogo. Atakował ówczesną medycynę, a zwłaszcza pseudouczonych lekarzy („Lekarz mimo woli” - 1666 i „Chory z urojenia” - 1673), wyśmiewał napuszone mody towarzyskie („Pocieszne wykwintnisie”), drwił z moralności opartej na ślepym posłuszeństwie i niewiedzy (Szkoła żon – 1662), piętnował snobizm i parweniuszostwo („Mieszczanin szlachcicem” - 1670). Jednak stawiając pod pręgierzem religijnych obłudników („Świętoszek” – 1669), najmocniej objawił swój talent do zrażania ludzi wpływowych.

Molier zaprezentował „Świętoszka” Ludwikowi XIV już w 1664 roku, lecz ze względu na dworskie intrygi i kontrowersje związane z tematem sztuki, przez pięć lat nie była wystawiana. Jej wystawieniu w 1664 towarzyszyły skandal i protest szlachty, mieszczan i dostojników kościelnych. Sztuka, w treści stanowiąca szyderstwo z hipokryzji, w rzeczywistości mierzyła w istotę etyki i moralności katolickiej, które, głosząc hasła sprzeczne z naturą, sprzyjały szerzeniu się dwulicowości i zakłamania.

Bohaterem dzieła jest Tartuffe, pobożniś, wcielenie obłudy i sprytu, który.

Czytam sobie

Z Moliera jako uczennica czytałam „Świętoszka” i fragmenty „Mieszczanina szlachcicem” – ominęłam „Skąpca”, jako że nie dane mi było kształcić się w klasie humanistycznej. Nadrabiając zaległości, sięgnęłam po „Dzieła”.  To wydanie, które udało znaleźć mi się w uczelnianej bibliotece, zawiera pięć pozycji; prócz wspomnianego już „Świętoszka” mamy tu jeszcze „Szkołę żon”, „Don Juana czyli Kamiennego Gościa”, „Mizantropa i „Grzegorza Dyndałę czyli Męża Potępionego” .

Co uderza po zetknięciu się z Molierem, to nieustająca świeżość wymowy jego utworów. Molier, jakby nie patrzeć, żył w wieku siedemnastym. Ukazywanie wad francuskiego społeczeństwa z tamtych czasów ma święte prawo oblec się w patynę i trącić myszką. Tymczasem teksty Jeana Baptiste Pouqeina (bo tak brzmi prawdziwe nazwisko dramatopisarza), ciągle boleśnie wskazują nasze przywary, w lekko sarkastyczny sposób puentując niefrasobliwość i brak konsekwencji bohaterów. Sami bohaterowie – zgoda – są przerysowani, niemniej psychologia postaci to kolejny plus utworów Francuza. Czy to pesymista-Alcest, główny bohater „Mizantropa” czy postacie ze „Szkoły żon” i „Grzegorza Dyndały(…)” –.

Kookaburra - bloog.pl

W przedstawieniach amatorskich i miałem nawet niezły dorobek. W owych czasach szczytem ideału dla aktora były deski sceniczne, a nie, jak dziś - udział w reklamówce.

 

Ale dość o mnie i moich niespełnionych dziecięcych marzeniach. W przeddzień święta aktorów i teatrów, telewizja polska zaprezentowała nam genialne przedstawienie, genialnej sztuki, geniusza francuskiej komedii – Jeana Baptiste Poquelin - zwanego Molierem. Tytuł sztuki – „Szkoła żon”. Treść niby oczywista – bogaty mieszczuch w obawie przed zostaniem „rogaczem” wychowuje sobie od dziecka naiwniutką dziewczynę, która ma zostać jego żoną. Głównie rzecz jest o zazdrości i cierpieniach 42-letniego starucha, który chciał pojąć 17- letnią dziewicę. Nie, nie ma pomyłki – Arnolf, ów bogaty, stary mieszczuch ma 42 lata. Ej, odezwijcie się 42–latkowie, który z was uważa się za starucha i jest zdania, że 17– latka jest dla niego za młoda? Co to za różnica wieku, 25 lat? Znamy.

Moonlight Sonata

 

 

 

- czerwiec - 2006

 

Hołdys-"Molier"
Znów zaczynam żyć powolnym życiem, co osobie tak leniwej bardzo się podoba:)
Siedzę w domciu, albo się opalam albo załatwiam sprawy.
Miło sobie tak spokojnie usiąść wieczorkiem i posłuchać Hołdysa, tego brzmienia gitary i tego wspaniałego tekstu, który aż jest przepełniony prawdą... A po tym wszystkim trochę świetnego głosu Evy Cassidy w "Fields of Gold"
---------Hołdys-"Molier"-----------

Molier to był Żyd
Rejtan to był chyba Czech
Gierek to był skin
Adolf Hitler to był gej
Lenin nie był zły
Che Guevara mocno żył

Tyle powiedzieli dziś ludzie
Kiedyśmy przez miasto szli
Solidarność to był motłoch
Komuniści pozwalali żyć

Jezus to był świr
Jelcyn wczoraj mało pił
Manson to był bóg
Teodor Sziwkow nie był mój
Miłosz to jest nikt
Goethe niepotrzebnie żył

Tyle powiedzieli dziś ludzie
Kiedyśmy przez miasto szli
Solidarność to był motłoch