O czym chcesz poczytać na blogach?

Moleskine

rzutem na tacę

Sprowadzanie z zagranicy. Żadna z tych opcji mi nie pasowała, dlatego zacząłem poszukiwania zamiennika i w sumie bardzo się cieszę, że tak postąpiłem.

Notesy firmy Leuchtturm1917, bo o nich mowa, można zamówić w polskim e-sklepie, maluje.pl. Nie są tak drogie, jak ich bardziej znana konkurencja i nie wiadomo, czy posługiwał się nimi ktoś znany, są za to wyjątkowo dobre w tym, do czego zostały stworzone – przenoszeniu wszystkiego z głowy na papier (z łupieżem, potem i łzami włącznie). Ponadto, jest dostępnych  kilka wersji “tapicerki” (skóropodobna, lniana i skórzana) i więcej kolorów (poza czarnym i czerwonym). Na pierwszy rzut oka trudno je odróżnić od Moleskine (dostępne w podobnych rozmiarach) – porównałem mój Leuchtturm Agenda z Moleskine Pocket i ten pierwszy jest jedynie odrobinę dłuższy. Poza tym jest taka sama, twarda oprawa pokryta skórkopodobną tapicerką, czarna, materiałowa zakładka i guma pozwalająca zamknąć całość, która (całość, nie guma) leży podczas pisania tak samo płasko.

W środku znajduje się 185 numerowanych stron (plus kilka nienumerowanych, o których zaraz) w lekko kremowym kolorze i o gładkiej fakturze. Pozwoliłem sobie wytłuścić fakt numerowania, gdyż jest to dla mnie jedna z kilku cech, dzięki którym Leuchtturm1917 przewyższają Moleskine. Poza tym, na początku notesu.

το παράθυρο/περιοδικό ποίησης και άλλων αμαρτημάτων

Κατηγοριες

Ημερολογιο

Μαρτίου 2012
Δ Τ Τ Π Π Σ Κ
« Ιαν    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  

προσφατα αρθρα

  • Αντώνιος Ψάλτης – Κέρματα
  • Μαίρη Κλιγκάτση – Moleskine
  • Χρήστος Αρμάντο Γκέζος – Ένα ποίημα
  • .

makura no soushi

Zastanawiam się więc. Nad Nokią 6288 i E65 (a nad tą przez Tomka! No może nie do końca, ładna jest po prostu).

Wahałam się jeszcze moment nad LG Shine, ale też ni ma. Oszaleć można. Na razie czekam, może coś się zmieni w ofertach.

Na korzyść E 65 przemawia gażet w postaci jaiku -> TU

Na korzyść obu - My location by google -> TU

Tylko, czy ja potrzebuję super telefon z którego połowy funkcji nie będę potrafiła skorzystać?

A Apple w końcu ogłosił swój nowy produkt - macbook air - prezentacja na stronie Jabłuszka .

Ładne. Macbooki są śliczne!

 

A co u mnie - złożyłam dokumenty doktoranckie. Za tydzień będe miała wstępne decyzje.

Poza tym obie prace i CTA.

Moleskine wypełniony - są.

Zen to done-sposób na proste życie

Potrzeby, co 10-15 minut odrywa się na chwilę od pracy, ale nie pozwala sobie na włączenie Internetu lub rozpraszanie się innymi sprawami, dopóki nie zrealizuje swojego zamierzenia.

Dopiero, gdy zakończy procedurę poranną i dwa pierwsze Najważniejsze Zadania, przegląda skrzynkę odbiorczą poczty elektronicznej i wątki subskrypcji RSS.

Planowanie

Zenobiusz już wczoraj wieczorem, w ramach procedury “końca dnia”, ustalił trzy Najważniejsze Zadania do wykonania na dziś. Dzięki temu, gdy tylko otworzył oczy, wiedział, że wie, co ma do zrobienia. Podstawowym narzędziem ZTD używanym przez Zenobiusza jest prosty, acz elegancki notatnik kieszonkowy Moleskine. Każdy nowy dzień otrzymuje w nim nową stronę, na której pod datą umieszczane są trzy Najważniejsze Zadania. Na dole strony Zenobiusz zapisuje drobniejsze sprawy do załatwienia hurtem, po południu (żeby nie zakłócały toku realizacji Najważniejszych Zadań). Notatnik ten jest też narzędziem do gromadzenia nowych informacji i pomysłów – małą karteczką samoprzylepną wyznaczona jest odrębna służąca temu część zeszytu. Moleskine jest wiernym towarzyszem Zenobiusza – nie odstępuje go nawet na krok.

Jednym z dzisiejszych zadań jest wykonanie Prostego Przeglądu Tygodniowego, więc Zenobiusz otwiera swój notatnik i w ciągu 30 minut sprawnie i uważnie.

Blog marrow74

Znają zasady gry, gorzej jeśli kobieta postawiona jest przed faktem dokonanym, że ma finansować utrzymanka.
W przypadku pana 2Vertigoo (lub MVidocq) od początku było wiele niejasności, kiedy pytałam się, co będzie dalej z naszą znajomością, odpowiadał mi, że ''musi się zastanowić''.
Dziwiło mnie, że decydując się na nawiązanie znajomości z kobietami nie ma pieniędzy na bilet (do Warszawy), telefon i komputer.Chwalił się, że ma bezpłatną stołówkę u rodziców i sypialnię 
''u znajomych'', pokazywał teczkę, którą dostał od kolegi i ksiązki od koleżanki.
Po miesiącu korespondencji byłam zaskoczona, bo pisał mi, żeby kupić mu notes Moleskine, a potem póbował naciągnąć mnie jeszcze na płytę CD.
Kiedy umawiał się ze mną lub innymi kobietami nie miał pieniędzy, nawet żeby za siebie zapłacić, chociaż opowiadał o swojej firmie i oszczędnościach, zainwestowanych w giełdę.
Wszelkie wątpliwości rozwiała korespondencja moja z dwiema kobietami.
Jedna z nich pochodziła z Krakowa, pisała, że spotykała się z jakimś Vertigo, ale ''tamten'' był wzrostu siedzącego psa, a ''ten'' pisze, że jest wysoki, ''tamten''miał dziecko, a ''ten'' jest bezdzietny, ''tamten'' był starszy.
Odpisałam, że to wszystko jedna i ta sama osoba, tylko zmienia dane dla zmyły, bo zajmuje się ''polowaniem'' od.

Dookoła Madrytu

Natychmiast po zapaleniu zielonego światełka przekręca się w prawo - ta wiedza posłużyła mi przez najbliższe dni do zawarcia wielu znajomości) i po obejrzeniu klaustrofobicznego pokoju, w którym spały 3 dziewczyny nieznanej mi narodowości udałam się na kolację i rekonesans. 

Pincho de tortilla de patatas y una caña, czyli kawałek hiszpańskiego omletu z ziemniaków i jajek ze szklanką piwa. I spacer - przez Huertas, imprezową ulicę z tabunem pijanych ludzi (był piątek, okolice północy), przez Sol - swoiste centrum Madrytu, z dziesiątkami taksówek, przez Plaza Mayor - najbardziej spektakularny plac w Madrycie pamiętający publiczne ścięcia i goszczący w dawnych czasach walki byków, po Lavapiès - dzielnicę imigrantów i bohemy artystycznej. Spacer po starych śmieciach.

De Madrid

A wszystko to dokumentowałam w dużym Moleskine udając, że umiem rysować i dzięki temu zapamiętując dokładnie każdy dzień.

siedziejesie blog

Stać

ważne, najważniejsze... i na tatuaż!

dzieje się dobrze, aż za dobrze... i oby tak dalej :)


skomentuj (0)




2010-03-19 12:08:10 >> znajomości krótkie

biznesowe? nie biznesowe?

dizwne relacje tworzone przez podwykonawców.. któryś raz się na to nacinam, choć za każdym razem myślę, że to szczere relacje... ale wychodzi - jak zawsze... do DUPY...

dziwnie mi dziś... generalnie...

ale staram się pozytywnei i do przodu!

no bo jak innaczej? :)

Pola


skomentuj (0)




2010-03-21 09:35:56 >> notes

mam notes. Notesik podręczny. Ala Moleskine... Notuję, pisze w nim, zanzaczam... doklejam... wklejam. Myśli, przemyślenia, złote mysli, strony www to co mi do głowy przyjdzie, postanowienia noworoczne i wymarzony samochód ( no ... oczywiście że kurcze nowa meganka CC!!)

i jak patrze na to co tam jest, co zapisałam... to czuję, że moja pamięc zewnętrzna działa, że mam backup, że jak padnę to łatwo bedzie mi powstać , bo wszytsko mam zapisane, zanotowane i moge do tego wrócić.

Moję życie to ostatnio - lekcja po lekcji... nauka po nauce... i walka o Klienta... i walka o siebie i o to jak chcę aby moje zycie wyglądało.

Dziś, pierwszy zraz od dawna, uświadomiłam sobie, że codziennei.