O czym chcesz poczytać na blogach?

Moje miasto

I`m still working to be a psycho bitch :/ - Onet.pl Blog

Refleksje nostalgicne

Ktoś napisał, "że życie to suma śmierci, czekajacych na zmartwychwstanie", w moim przypaku to suma istnień,które umarły i nigdy nie zmartwychwstaną. Często rozpamiętyję przeszłosć, często wyrzucam sobie, że powinnam zrobić coś inaczej, że powinnam rozszeżyć moje zainteresowania, ale przeszczość nie wróci, nawet jak pisał wielki niedoceniony poeta "(...)ale nie umiera, zamienia tylko czas, nazwisko i świerze kształty dla siebie przybiera(...). Historia zatacza koło, ale moja przeszłość przyszłość i teraźniejszość, jest za małą historycznie jednostką, żeby mogła wrócić. Już nigdy nie będę miała 15 lat, juz nigdy nie pujdę.

Nie palę ani bakam, mete zamieniłam na ciepłe mieszkanie, bo przeszkadza mi brak wody i ciepła. Zostanie mi tylko sznur, który udzwignie moją fizys, ktoś odkryjje moje wiersze i ewentualnie wtey będę sławna. Ale ja bym chciała za życia. I co zrobić... Oswoić się, z byciem kolejny szarym człowiekiem w szarym świecie egzystencji.....

Pythia
skomentuj

13 stycznia 2006
Moje miasto, w tobie moje niepokoje

touch me slowly...

Na wszystko z góry, z dystansu...
Wyjść z domu w ciągu DNIA i obejrzeć w południe zmianę warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza...
Posiedzieć w Ogrodzie Saskim przy fontannie, na ławce, na której zwykła była siadać moja babcia, spokojna i dostojna, zawsze z książką i twarzą pełną bezbrzeżnego zrozumienia...
chciałabym, razem z powietrzem, wdychać moje myśli, które zgubiłam gdzieś w pędzie... albo wogóle nie musieć przez minutę myśleć...
tak chciałabym zmyć ten czerwony lakier i pomalować paznokcie np na... zielono
ale choć fleki w szpilkach zdzierają się szybko to obcas jest nietknięty, będzie dobrze...
tak dawno mnie tu nie było
odezwijcie się

skomentuj
2006-03-04

@city lights...


"ze światła poczęte
moje miasto
z deszczu wyżęte
moje miasto

z puzzli domów
samochodów i wind
mieszkańców
mętów przekrętów
psów sklepów
dyskotek i kin
szpitali cmentarzy
i gliniarzy
bazarów browarów
i kiosków
hipermarketów
gadżetów
pseudofacetów
i superkobitek
moje miasto
przestrzeni.

Blog Królowej Mordoru ;]

Abstynentami. Niektórzy brzydzą sie ćpaniem. Niektórzy są weseli. Niektórzy są smutni. Niektórzy kochają. Niektórzy są kochani.
Jak w każdym mieście.
Po moim mieście chodzą katoliccy księża. Można z nimi porozmawiać. Można od nich dostać jedzenie.
Po moim mieście chodzą wyznawcy Krishny. Można z nimi porozmawiać. Można od nich dostać jedzenie.
Moje miasto pomaga samotnym. Moje miasto pomaga uzależnionym. Moje miasto mówi mi słowami napisanymi na pomarańczowej wstążce, że "Jestem OK. Nie biorę". I czuję się dumna. Bo jestem OK. Bo nie biorę. Moje miasto ma ludzi pomagających tym, którzy nie przestrzegają praw człowieka. Moje miasto przestrzega praw człowieka.
W moim mieście jest duża scena. Największa scena w.

AHASWER II - Onet.pl Blog

Zresztą w drodze do niego też można się było natknąć na rusztowania.

 

 

Teraz na ich miejscu stoi nowiusieńki gmach szkoły, a na jego przedniej, przeszklonej ścianie odbija się sylwetka kościoła.

 

 

 

Teraz mogę ją też po raz pierwszy oglądać z białego tarasu Semilassa...

 

 

Czuję się trochę tak, jabym była kronikarzem mojej dzielnicy, w końcu podglądam ją od dziesięciu lat.

 

P.S. Wróciłam z krakowskiej konferencji i dowiedziałam się, że moi przyjaciele po raz kolejny zostali laureatami tego festiwalu! Niech żyje Teatro Tatro i jego guru, reżyser Ondrej Spisák :-))

 

 

 

16 komentarzy

01 czerwca 2006
Moje miasto festiwalowe