O czym chcesz poczytać na blogach?

Moduł ci

Głoś Q Uroda = Doda Elektroda

Pisałam państwowy test na koniec podstawówki był dosyć prosty tytuł pracy to "W szkole" niewiadomo kiedy będą winiki ale looz.W tym tygodniu nasza klasa przedstwa apel na 3maja masakra ja mówie któciutki tekst jestem prawie ostatnia tz. moja grupa jest ostatnia:D mój tekst to :Dniu trzeci maja ,Dzniu nam Święty chołd ci należy nieść chodź dziś Narodu cel wytknięty pamięci twojej cześć"to jest całą moja rola dluga co nie:Da tak to u mnie spoko .Teraz odpowiem na kilka komętarzy a może wyjaśnie coś NIE JESTEM DODĄ I NIGDY SIĘ ZA NIĄ NIE PODRABIAŁAM I WIEM ŻE KTOŚ DAŁ MI KOMĘTA ŻE JEST DODĄ I JEŚLI MYŚLI ŻE W TO UWIERZE TO GRUBO SIE MYLI!!!!!!POPROSTU JA.-Nie zastanawiam się długo. Kupuję, bo mi wpadł w oko. Jestem po prostu typowym Wodnikiem. Dlatego też nie narzekam na brak nowinek technicznych, których w domu mam naprawdę sporo. Jak tylko coś mi się spodoba musi być moje.

-A co ostatnio Ci się spodobało?

-Hmmm… plazma… nie, ostatnio kupiłam taki moduł bluetoothowy, dzięki któremu można bezprzewodowo połączyć ze sobą głośniki.

-A co zamierzasz kupić w najbliższym czasie?

-Jeszcze nie wiem. Nie mam na razie na oku nic nowego, bo gdybym miała już byłoby w moim posiadaniu.



Jednak ni udało mi sie zmienić i coś mi się zdaje ...a.

::EDDIE OWNLOG::

Otępiały i senny, bo na dobre się nie przebudził. — Mam postarać się o coś własnego do frygania po mieście i okolicy?
      Afrodyta skwapliwie przytaknęła i zrobiła taką minę, jakby chodziło o coś z gruntu błahego.
      — Masz świetny garaż. I wystarcza miejsca do parkowania.
      — A poza tym mogłybyśmy cię zabierać na różne zabawne imprezy. Jak nic brakuje ci rozrywki! — brunetka przyszła jej w sukurs.
      Błysk w jej oku dowodził, że bardzo jej zależy na tym projekcie. Doskonale jednak wiedział, że wpatrująca się w niego z oddaniem zmysłowa madonna z furą ciemnokasztanowych włosów piorunująco szybko się wycofa, jeżeli jej panu i.Obwąchiwać leżące najbliżej szczątki. Nikły płomień zawirował przy stercie złomu i zaraz zgasł, pozostawiając po sobie bladą smugę w powietrzu.
      Afrodyta prawie natychmiast wybiegła z salonu, a widząc, co się stało, bezzwłocznie wezwała pomoc.
      Autolot dogorywał. Huknęło we wraku i do góry wystrzelił jakiś moduł.
      — Ależ się popisałaś! — nie wytrzymał, prowadząc pod ramię niedoszłego kaskadera. Miał dość fajerwerków. Kroczyła ostrożnie i lekko kulała. — Kto by się spodziewał? Niewiele brakowało, a załatwiłabyś mnie na amen…
      Zachwiała się i musiał ją podtrzymać.
      — To nie moja wina —.

Mój Alternatywny Blog ®

Plecak z jedzeniem, ale zajebali mi gdzieś na rewirach. Przyniosłam za to trochę zdrowych, zielonych listków... mięty.
- Podejdź bliżej, moje dziecko - powiedział Białas.
Och, jaką stara ma dzisiaj chrypę - pomyślała dziewczynka, słysząc jej głos.
- Babciu, spytała z wahaniem - dlaczego masz takie odstające uszy?
- Żeby cię lepiej słyszeć, droga wnusiu.
- Ach, babciu, a czemu masz taką łysą głowę?
- Żeby włosy nie przeszkadzały mi w myśleniu, moje dziecko.
- A dlaczego, babciu, masz takie czerwone oczy?
- Żeby cię lepiej widzieć, moja mała.
- A skąd się wzięły twoje żółte żeby?
Tego Białas już nie zniósł. Ryknął jak.

I oto nastał fantastyczny wtorek w Dolinie Muminków. Świat jest piękny, a ludzie wspaniali... Na dworze panuje taka cudowna atmosfera. Świeci słońce... "Popatrz na wspaniałe autostrady, Na drogi, na których nie znajdziesz wybojów..." Szkoła... Najlepsza instytucja na świecie, jaką udało się wymyślić człowiekowi. - Powtarzajcie sobie już moduł siódmy i ósmy - W przyszłym tygodniu kartkówka - W piątek zrobimy sprawdzian ze znajomości tekstu - Szkoła? Chyba zdam do drugiej klasy...? "...Rosną nowe bloki i nie ma wypadków, W czystych szpitalach ludzie umierają rzadko..." Katastrofa Kolejowa w Japonii - właściwie, co mnie obchodzi Japonia? Ja wybrałam Polskie Koleje Państwowe... Moim problemem.

niebieski zeszyt

Lutego 2012
atak prawonożnych średnioparzystoniekopytnych

Martwię się o losy świata i o przyszłość ludzkości. Poszłam dzisiaj do sklepu kupić kurczaka. A udko z podudkiem dokładnie czyli tak zwaną ćwiarteczkę. No i na osiem nóg wszystkie były prawe! Tak z ciekawości trochę, a może z zawieszki dnia wczorajszego, bo godzina była ledwie dziewiąta, a ja wypuściłam się z domu przed pierwsza poranną kawą, stanęłam przed ladą z kurczakami i zaczęłam liczyć nogi. No i tak stoję, patrzę i oczom nie wierzę- na dwie wielkie michy kurzych kopyt, wszystkie prawe! Wszyściuteńkie, kurwa, co do jednego! Aż się w.

Okno się nie domyka. Pani domu ma od miesiąca nie ogolone nogi, a pan domu żałobę za paznokciami. Razem z kwiatami więdną międzyludzkie relacje. Potykając się codziennie o przewrócone dwa lata wczesniej krzesło człowiek popada w emocjonalne kalectwo. Już ci, którzy pokusili się aby stworzyć simsy, pomyślane jako symulator rzeczywistości, wbudowali im moduł nielubienia zepsutych rzeczy. Jak im się kibel zapchał, albo zdupcył ekspres do kawy, należało wezwać odpowiedniego znachora zwanego potocznie złotą rączką. Są w życiu złote rączki od naprawiania ludzi, a owszem. W zaciszu swoich usilnie przyjemnych gabinetów starają się prostować zwihrowane ludzkie psyhiki. Ludzie mają taką dziwną.