O czym chcesz poczytać na blogach?

Minerva

~Okiem Psychologa~.


-Bo nim jestem?- zasugerowała, po czym szybko odwróciła wzrok i wyciągnęła pierwszą z brzegu książkę.
-Muszę już iść. Miłego dnia, Constantine.- pożegnała się i szybko zniknęła.
-Napięcie. Muszę to zapamiętać- szepnął do siebie John.


Jeszcze rok wcześniej Leanne wyśmiałaby kogokolwiek, kto przepowiedziałby, że w grudniu tego roku będzie siedzieć w gabinecie Minervy McGonagall i pijąc z nią herbatkę, obgadywać wszystko wokół. To niesamowite, jak dziwną osobą była ta nieustraszona wicedyrektorka. Zawsze surowa, nawet w rozmowie z współpracownikami. Ale Lea… Lea to coś innego. Minerva dobrze znała jej matkę. Były razem w Hogwarcie, na tym samym roku. Obie w Gryffindorze. Od początku ze sobą rywalizowały, ale nie było w tym zawiści i niezdrowych uczuć. Pod koniec szóstej klasy zaprzyjaźniły się. Kiedy matka Lei przez rok uczyła w Hogwarcie, Minerva obiecała jej, że będzie czuwać nad jej córką. Tym ciężej znosiła każdą kłótnię Lei i Johna. Czuła się odpowiedzialna za dziewczynę i regularnie sprawdzała w swojej animagicznej postaci, jak się miewa. Kiedy w lipcu usłyszała, że Lea nie może znaleźć pracy, w jej głowie powstał pomysł. Z którym udała się prosto do dyrektora. Ale wróćmy do herbatki.

Inny Punkt Widzenia - Onet.pl Blog

     To różowe! To różowe, rozumiecie! Jak wy sobie wyobrażacie to różowe w klasie od Obrony przed Czarną Magią? Nie ma ani czarnego płaszcza, który by mrocznie powiewał, ani takich pięknych błyszczących butów, ani przerażającego wyglądu, ani charakterystycznej, wiecznie skwaszonej miny. Niesprawiedliwość rządzi na tym świecie! Rządzi i rządzić nie przestanie!

     - Dlaczego, Sybillo? – zapytałem. – dlaczego?

     Sybilla ze łzami w oczach popatrzyła na mnie i chciała złapać mnie za rękę pod stołem, ale trzasnąłem ją w ten zakuty łeb. Minerva ze smutną miną kręciła głową, patrząc na Dyrektora karcąco (ten wzruszył.

Moja miłość bierze się z mej nienawiści.

- zaczeła Ginny ale nie dane jej było skończyć ponieważ z niewyjaśnionych przyczyn Malfoy przekręcił krzesło panny Omnibus w swoją strone
- Słuchaj Granger bo nie będę dwa razy powtarzał masz przyjść na dzisiejszą impreze zrozumiałaś inaczej nie chcę wiedzieć co się będzie z tobą działo - to zabrzmiało raczej jak stwierdzenie niż pytanie
- Nie uważasz Malfoy że pogawędki na lekcji nie są najlepszym sposobem spędzania czasu i to na dodatek z Granger - dziewczyna skrzywiła się na dźwięk swojego nazwiska w ustach Snape, otworzył usta w celu kontunuowania swojej jak że nużącej wypowiedzi gdy do klasy weszła Minerva McGonagall z dumnie uniesioną głową i kilkoma zwojami w rękach.
- Witaj Serevusie chciałam tylko coś ogłosić
- Byle szybko nie chcę tracić czasu na głupoty - warknął
- Oczywiście szybko - obruszyła się - no więc drodzy uczniowie - spojrzała uważnie na zdekonspirowany wyraz twarzy panny Granger i na Malfoya... jego ręka.... spoczywała na kolanie Granger
- Malfoy Granger cóż to za maskarada ! - wykrzykneła zniesmaczona, kilka soób z Nevillem na czele podskoczyło pod wpływem wybuchu profesorki
- Coś nie tak pani profesor ? - szepneła zalękniona dziewyczna, spoglądając z ukosa na twarz młodego.

Albus Potter ,James Potter,Lily Potter - Onet.pl Blog

Smiechu.

* * * * *

Albus popatrzyl na prefektów i zrozumial o co chodzi. Prefekci ryczeli na nich

-Dostaniecie tysiac szlabanów. A James na to

-Sami sie zgodziliscie, ha, hahahahahahahahaha. I pobiegli w sina dal.

Albus czmychnal do wagonu bo nie chcial sie narazic na gniew prefektów.

W wagonie panowal chaos. Darl poklócil sie z Michalem o to kto wygral w Eksplodujacym Durniu. Rose i Sinestra sprzeczaly sie o to jak sie skonczy ksiazka która wlasnie czytaly, Hugo, Lily i Mathew spiewali sobie Heavy metalowa piosenke, a Minerva po prostu sobie spala.

Albus uciszyl cala zgraje i opowiedzial im o wyczynie Jamesa a wszyscy raz po raz ryczeli smiechem. A ów James wlasnie opowiadali o swym wyczynie swoim przyjaciolom i oczywiscie spomnial udzial Phina i Juana. James udal sie do wagonu tak zwanej "Reszty rodziny" i powiedzial.

-Nie uwierzycie co wlasnie zrobilem.

-Wiemy, wiemy, Al nam wlasnie opowiedzial. Szybko dodala Lily. James spojrzal na Ala jak na karalucha i pomyslal "Phi, jakby to byl jego wyczyn, ten Al to naprawde..."

-Aha, rozumiem ale ja równiez w innej sprawie, Al chodz tu.  James spojrzal.

Blog hermiona2007












Lily i ślizgoni             














Hagrid  


















Dumbledore i Snape 













Komentarzy: 0 Profesorowie 2006-05-13 Albus Perciwald Wulfryk Brian Dumbledore - dyrektor                                                                                  















Harry Potter i Zemsta - Onet.pl Blog

- Chodzi o to abyście , nikomu nie mówili i nie rozpowiadali o tym iż , profesorka Dumbledoere jest matką  pani profesor Snape , oraz że jest ona córką zmarłego profesora Dumbledore'a  , i że pani Snape , jest córką nieżyjącego już profesora Snape'a i że Caroline to żona świętej pamięci Severusa Snape'a....< zakończyła i dodała > Obiecujecie??
- Obiecujemy < powiedzieli chórkiem James i Rose >
- A teraz spać < powiedziała Minerva i wyszła z wieży Gryffindoru >
Rose i James rozeszli się w milczeniu , i w całym zamku zapanowała błoga cisza , ale czy napewno w całym ?? Gdzieś tam w lochach trwała zażarta kłótnia pomiędzy Sectienne Snape i Caroline Dumbledore między córką a matką.
- I wracasz tak sobie po latach , jak gdyby nigdy nic i uważasz się ciągle za moją matkę ??
- Wybacz musiałam wyjechać < broni się Caroline >