O czym chcesz poczytać na blogach?

Miles davis

czekamnacos.blog

Popiskującej, impulsywnej, krzykliwej czasem trąbki, długich pasażów (pasaży?) fortepianu i czego tam jeszcze chcecie. Dla mnie to też klimat starych filmów, nawet bardziej tych polskich, bliższych mi, i nie chodzi tu o przygodę naszych muzyków z Ameryką, nawet nie o to że polski jazz był w czasach Komedy wielki, choć może był w dużej mierze tylko echem wczesnych dokonań Miles'a Davis'a czy młodego Hancock'a (nie każcie mi wyjasniać, jak powiązałem polski film z amerykańskim jazzem i polskimi jazzmanami, bo już sam nie wiem o co mi chodziło, znaczy...wiem, chyba....chyba  jednak wiem....ale nie powiem :P). Może nie tak powinno się podchodzić do tego tematu, może moje skojarzenia z filmem są sposobem na przyswojenie sobie jazzu 'tanim kosztem' i pretekstem.

melankolija blog

O ile jest o kawie i z kawą w roli głównej. Kawa i papierosy. Zamarzyłam o stoliku w szachownicę.

Więc byłam zagorzałą wyznawczynią kofeinizmu (kofeinistką byłam - okropne słowo), dopóki mojego kubka o szóstej rano nie stłuczono, tłumacząc się, że sam z szafki wyskoczył.

Dobra kawa nie jest zła, szczególnie z dobrą niezłą trąbką Milesa Davisa lub Chrisa Bottiego. I ze słowiańską osmętnicą jako słodkim, aczkolwiek tęsknym dodatkiem.

Chris Botti & Paula Cole - My one and only love
2006-04-13 20:22:35 skomentuj (4)


Kiedy wszystko jest niebieskie
Słonecznożółty cień do powiek.
Soczysta zieleń roweru.
Moje fioletowe buty, w których i.

malaruda blog

Trwalam do drugiej w nocy. goraca kąpiel z duza iloscia piany powstalej na skutek dodania mojego nowego, pieknie pachnacego plynu do kąpieli z jedwabiem ;) sniadanie. bez papierosa. bez kawy. bez herbaty. kilka łyków wody niegazowanej. związanie włosów w kucyk. a potem.. mmm.. spacer w sloneczne przedpoludnie :))

teraz praca. spokój. herbara z żeń-szeniem. jabłko. Miles Davis "On The Corner" :)

malaruda 2004-03-10 17:49:07 skomentuj (0)


..

od konca.
tym razem przy łóżku zamiast chusteczek rolka miekkiego zielonego papieru ;) książka, radio, butelka wody, telefon.
nawet polubilam zapach Bio-Camomille, którym zmywam z twarzy pozostalosci dnia..

po pracy stalam przed salonem.

Młode kobiety o życiu, religii, miłości i ruchaniu mułów.

Teraz politycznie poprawne), tak więc co drugi mieszkaniec Lublina bierze go za 2paca, 25% za willa smitha, a towarzystwo od RM za szatana po prostu.

Czuję się w obowiązku poinformować Pablita o 2 sprawach
-w Bułce bujnął się kolo z Lubartowa, tak umówili się na skrzyżowaniu za tydzień od wciera
-Basia mnie zdetronizowała

Zmieniam wątki, jak Miles Davis trąbki (boszz. jakie to niskie było).
Chyba już nic nie zostało do dodania. Po imprezie zostały tylko wspomnienia, 2 siniaki i smsa od George`a. Tak, lecę na niego.

Korzystając z okazji pre-wigilii urodzin Basi pragnę jej złożyc gorące, gorące, gorące... życzenia- zdrowia, szczęscią, ciepłej vodki, więcej Maciusia z Klanu w Klanie, i żeby Ci się tam.

zgredkowanie na ekranie

Zeszłego lata w Holandii.
Otóż pojechałem do Niderlandów z kolesiem kolesia - mieliśmy tam szukać pracy. Darka (31 lat ale wygląda najwyżej na 25!) poznałem 2 dni przed wyjazdem. Wyglądał na spoko gościa lecz były to jedynie złudzenia.
Tak naprawdę w życiu Darka liczyły się 3 rzeczy: jazz (pasjami słuchał trwających nieraz i półgodziny bez przerwy utworów Milesa Davisa), sex (na szczęście z kobietami) a przede wszystkim marycha!
Jak się dowiedziałem już na miejscu, Darek jechał do Królestwa Tulipanów właściwie tylko po to żeby się napalić bluntów.
Nic zatem dziwnego że nasze (moje?) poszukiwania pracy nie przynosiły efektu:(
Ale przejdźmy do sedna sprawy.
Rozlokowaliśmy się na campingu u Hansa który zgodził.