O czym chcesz poczytać na blogach?

Migrena

Skarbiec

I wchłaniana w postaci aminokwasów.

Immunoglobuliny zawarte w mleku matki mogą przenosić jej odporność na dziecko, jeśli nie ulegną strawieniu. Nasz organizm został wyposażony w mechanizm rozpoznawczy, umożliwiający nietkniętym cząsteczkom immunoglobulin przechodzenie przez ścianę jelita niemowlęcia. W krążeniu immunoglobulina jest rozpoznawana przez organizm jako własna.


Kiedy mleko matki zostaje zastąpione mlekiem krowim, wiele dużych, niestrawionych cząsteczek obcego białka "nielegalnie" przekracza granicę jelita. We krwi dziecka każdy intruz jest rozpoznawany i atakowany, a układ immunologiczny tworzy zwarte linie obronne, by się go pozbyć. Wywołuje to reakcję alergiczną. Ten sam proces powtarza się u dorosłych. To jedna z przyczyn, dla których, wbrew reklamom przemysłu mleczarskiego, mleko nie jest najlepszym pokarmem dla wszystkich - nie tylko samo powoduje uczulenie, ale również przygotowuje grunt pod alergię na wiele innych substancji. Dość często alergia na pszenicę, truskawki i inne pokarmy ustępuje, gdy z diety usunie się mleko.

Tagi: migrena migrenowe bóle głowy objawy migreny przyczyn migreny
10:41

Kobieta?Kto ja zrozumie? - Onet.pl Blog

Namalowalam ostanio obraz, poza tym znalazlam pare jego rzeczy jeszcze... No i on tez mi cos mial podrzucic... Inaczej sobie to wyobrazalam... Chcialam powitac go w calej swojej krasie.. A nie w szlafroku z zapuchnietymi oczami... No coz, bywa... o 18 wrocilam do zywych... (Sel, ja chyba zaczynam kumac to przeslanie z tym kotem pana S.- Nie jestem martwa, ale nie jestem tez zywa?) Mialam zaproszenie na kolacje... Wiadomo, nie bardzo bylam w stanie, bo w glowie nadal mi jeszcze dudnilo... Wlsciwie z lewej strony tylko... Nadal pobolewa... Ale do jutra moze juz calkiem przejdzie... Dobrowolnie oddaje sie w rece abstynencji. Jesli kazda lampke wina mam odchorowywac migrena, to ja to pierdziele. Najgorsze jest to, ze musze sie pilnowac, ze musze pozbawiac sie wielu przyjemnosci, bo co rusz okazuje sie, ze jakies napoje, czy zywnosc wywoluja ataki. Staram sie zyc i nie myslec o tym, kiedy moze nastapic kolejny atak. Zwariowalabym inaczej... Z drugiej jednak strony ciagle musze byc na to przygotowana... Czuje sie wstretnie, kiedy musze dzwonic do pracy i mowic, ze nie jestem w stanie przyjsc, bo leze. Leze, ale marze o tym, by rozwalic sobie czaszke, by wyjac z niej mozg i go zabic... Ulzyc cierpieniu... Ktos, kto nie zaznal takiego bolu, nie jest sobie w stanie wyobrazic, do jakiego stanu psychicznego moze to doprowadzic....

Blog-poradnik, lek. Bogdan Szymczyszyn - Onet.pl Blog

  

Migrena i depresja mogą mieć wspólne podłoże genetyczne

U podłoża migreny i depresji mogą leżeć te same czynniki genetyczne - wynika z badań holenderskich, przeprowadzonych wśród ponad 2 tys. spokrewnionych osób. Artykuł na ten temat publikuje pismo "Neurology".

Naukowcy z Uniwersytetu w Leiden analizowali dane zebrane w grupie 2.652 osób będących potomkami 22 spokrewnionych ze.

ptaszyca blog

- wyliczam.
Pan Mąż spogląda na mnie jak na ciekawy przypadek nerwicy natręctw.
- W ten sposób lepiej panuję nad sytuacją. Tworzę własny plan. - tłumaczę cierpliwie.
Pan Mąż przegląda kartki.
- To masz juz umówione wizyty u lekarza na październik? - pyta ze zdumieniem.
He, pewnie, że mam! Grunt, to dobra organizacja! :-)

ptaszyca 2005-09-20 08:48:41
skomentuj (1)


małe radości, duże troski
Ha, ile zadowolenia daje 7 godzin snu! Albo fakt, że Zosia ma coraz więcej rzęs, więc przystojnieje z dnia na dzień, podbijając bez reszty serce swego ojca :-)
I migrena mnie nie męczy (a trzymała mnie 24 godziny, o rany...)
Jest parę chmurek na horyzoncie, ale mam nadzieję, że da się je odpłoszyć... że niebawem znikną.
Kontrola wykazała, że mała ma dysplastyczne biodra. Potrzeba szeroko pieluchować, inaczej czeka ją poduszka Frejki, albo rozpórka czy szelki. Niewykształcone panewki stawów biodrowych. Im wcześniej się zauważy, tym lepiej. No, zauważyliśmy.Mała ma leżeć na brzuszku i - niestety - nie jest to jej ulubiona pozycja. Wrzask, płacz, czysta rozpacz, a mnie z każdym jej krzykiem ściska w gardle. I jeszcze to poczucie, że w łaściwie nie wiadomo czy to całe pieluchowanie.

adna blog

Podejrzenia.
skomentuj (7)




2006-01-21 22:41:55 >> bardzo

bardzo
skomentuj (0)




2006-01-21 22:51:40 >> hym...

..nie wiem jak to się stało..
samo mi sie powiedziało

nie no myslałam juz o tym nie raz
ale trzymałam jezyk za zębami

a tu nagle cos we mnie
powiedziało za mnie

id znowu przejmuje kontrole...


skomentuj (3)




2006-01-23 08:52:50 >> dzień którego nie było..

zaeszłam do piekieł
a tam nie przypalali
i słuchałam odgłosów pani zło...

Księzniczka Migrena odwiedziła mnie wczoraj i w żaden sposób nie dała się wyprosić..
wyrzuciła za mnie wszytko
zaległa mnie w łózku...

pozwoliła tylko czasem wody się napić..
lub czasem zdrzemnac z godzine...

koło 23.00 uspokoiłam sie na tyle by zapaść w zdrowszy sen...

i w tedy zaczeły się zabawy pani zło..
która po coś wezwała policję..
dziarscy panowie rozgadani
i tupiacy spacerowali po schodach...

pare godzin później pani zło nie żałujac żadnem schodeczkowi zbiegła sprawdzajac czy piwnicy nie ukradli...

no ale powiedzmy,
ze przezyłam

Anai - Onet.pl Blog

Na forum, nie jest jeszcze najgorsze. Nie rzygam. Migrenę z aurą mam raz lub dwa na rok,  tak to tylko bolą mnie oczy :) i głowa :) W pracy dziewczyny się śmieją, że jestem lekomanką, ale bez ibupromu w żaden rejs nie ruszę :))

 

Ale się rozpisałam! I na koniec - lekarz mi raczej nie pomoże. Byłam u neurologa, dostałam skierownie do szpitala PILNE (bo lekarz myślał, że miałam wylew) - do dziś mnie nie przyjęli, a było to 2 lata temu. Prywatnie zrobiłam badania, które nic nie pokazały - znaczy się w porządku :) Za to poczytałam sobie o migrenach - i wiem, że nie ma na to lekarstwa. Położyć się i przetrwać.

I mam jeszcze nieprzyjemne wrażenie, że taka aura - niestety - pozostawia po sobie ślady w mózgu. Może się to jakoś odbuduje (te komórki i synapsy) ale zaraz po, jest nieciekawie. Trochę się nie pamięta... :)

 

Anai (17:56)
9 głosów - to już chór ;)

What do you see even in the dark, when the demons come for you? - Onet.pl Blog

-Natalie! Nic ci nie jest!-wykrzyknęła Anna, wstając.
-Tak, tak. W porządku. Emilie, jak się czujesz?-zapytała, podchodząc do łóżka.
-Teraz lepiej, gdy widzę, że nic ci nie jest.
Mistrz machnęła tylko ręką.
-Ten baran stwierdził, że się zakochał.-wskazała do tyłu na Lucyfera, stojącego w drzwiach.-Kiedy termin?
-Emilie nie chciała urodzić, dopóki nie wrócisz.-odparł Takanori.
-I dobrze. Wie jak na to czekałam. Ale teraz możesz już rodzić.-zwróciła się do Emilie.
-A żeby to było takie proste.-westchnęła demonica, kładąc głowę na poduszce.-Cholerna migrena.
-Jaka migrena?-zapytała z bulwersem pani Natalie.
-Emilie od początku ciąży słyszy głos dziecka. Zaczyna ją już denerwować i dostaje migreny.-wyjaśnił Takanori.-Żadne leki nie pomagają, jedynym wyjściem jest urodzenie dziecka.
Pani Natalie westchnęła, gdy nagle coś sobie przypomniała.
-Co zrobiliście z twoją byłą, -gdy to mówiła, Takanori zaczął jej dawać znaki, żeby zamilkła.-tą szurniętą anielicą, Vermin?
Nastała cisza.
Demon niepewnie spojrzał na żonę.
-To była twoja była?!-wrzasnęła na cały dom, a tym razem jedna ze szklanek pękła.