Hermafrodyta wspólczesny-Eugenides

Jeffrey Eugenides / Middlesex / 2003 / Pulitzer

 

Ksiazka jaka byc powinna, a rzadko bywa.

 

Profesor z Lundu, Mats Alvesson, twierdzi przewrotnie, ze teraz wiecej ludzi pisze ksiazki niz chcialoby je czytac. Cos w tym jest – ksiazki zdaja sie starzec w zastraszajacym tempie. Dzisiaj usilowalam znalezc w bibliotece pozycje wydana w 1993 roku. Ostatnio wypozyczona byla w 2007 – i potem zniknela z pólki i bibiotekarskiego horyzontu. Nie majac jeszcze dwudziestki na karku zostala spisana na straty. A co z naszymi klasykami, co z myslicielami antyku?

 

Z jednej z antycznych kolebek, starozytnej Smyrny, a wlasciwie z górskiej wioski polozonej opodal, wywodzi sie ród Stefanidesów, bohaterów powiesci Eugenidesa. Powiesc zawiera podobno watki autobiograficzne – a na pewno smakowite szczególy i szczególiki, owiniete jedwabna szmatka tajemnice rodzinne, ulamki wspomnien, pamiec o pieknych czasach mlodosci – jakiekolwiek by te czasy nie.